- KARTKA Z KALENDARZA - 22 LIPCA -


- REKLAMA -

Jubileuszowa edycja za nami. Choć na otwarciu zabrakło gościa specjalnego – Alessandra Mendiniego, nie przeszkodziło to w pomyślnym przebiegu imprezy, która po raz kolejny mogła cieszyć się olbrzymią frekwencją. Rodzimi oraz zagraniczni designerzy pokazali wyznaczniki współczesnego wzornictwa, a Mendini przemówił z telebimu.

 

Galeria Wnętrz Domar przy ulicy Braniborskiej po raz kolejny stała się miejscem największej designerskiej inicjatywy na terenie Dolnego Śląska. Ideą przyświecającą 10. edycji była parafraza piosenki Marka Grechuty: Skąd pochodzimy? Gdzie jesteśmy? Dokąd idziemy?

Noc rozpoczęła się uroczystym otwarciem, na którym art dyrektor Dorota Koziara opisała, atrakcje przygotowane dla zwiedzających, a było w czym wybierać: nie zabrakło wystaw takich projektantów jak Jadwiga Husarska, czy Oskar Zięta. Mogliśmy podziwiać także porcelanowe dzieła Bartka Mejora oraz kolekcję NIE-NOC Agnieszki Bar. Do zwiedzania mieliśmy 33 wystawy zarówno renomowanych, światowej sławy projektantów, jak i rodzimych debiutantów. Nie mogliśmy narzekać na wąskie ukierunkowanie wystaw. Każdy mógł znaleźć kolekcje dla siebie, adekwatnie do możliwości finansowych.

Choć zabrakło gościa specjalnego (Alessandra Mendiniego zatrzymały sprawy prywatne), to organizatorzy zadbali o stosowną rekompensatę. Zwiedzający mogli obejrzeć wywiad z włoskim designerem, w trakcie którego został omówiony związek Mendiniego z Wrocławiem. Niewielu wie, że ten wybitny projektant otrzymał tytuł doctora honoris causa Akademii Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta we wrocławskim Oratorium Marianum.

– Polskie marki zaczynają znaczyć coraz więcej. Otrzymujemy swoje miejsca na renomowanych targach. Prezentujemy wysoki poziom, ale dla pełnego efektu potrzebujemy jeszcze dekady – zdradza Dorota Koziara, art dyrektor imprezy w rozmowie z Dzielnice Magazine.

Dla osób lubiących aktywnie spędzić czas zostały przygotowane specjalne warsztaty, w których mogliśmy własnoręcznie zaprojektować i wykonać świeczniki przy użyciu blachy miedzianej, puszek, kapsli (pracownia Kunszt) lub stworzyć unikalną biosferę zamkniętą w słoiku (Zielona Wrona).

Ważnym (i już niezmiennym) na Nocy z Designem formatem były Marki Dolnośląskie, czyli kolejna prezentacja wzornictwa młodych projektantów regionu. Ta wystawa szczególnie przypadła do gustu wrocławianom, którzy podziwiali nie tylko meble, ale też oświetlenie i ozdoby.

 

 


Autor: Wojciech Kosek
Zdjęcia: Wojciech Kosek