Trzecie urodziny Antykabaretu były huczne. Do Mleczarni udało się ściągnąć wszystkich najważniejszych dla miasta artystów, a z Krakowa powrócił nawet Ścibor Szpak. Jak było? Uroczyście, wzruszająco, a przede wszystkim – zabawnie, choć nie nachalnie.

33. edycja Antykabaretu przyciągnęła do piwnicy wrocławskiej klubo-kawiarni komplet widzów. Odbywające się zawsze 13-tego każdego miesiąca spotkanie z wrocławskimi artystami wszelakiej maści, miało bardzo uroczysty charakter. Nie co dzień kończy się w końcu trzy lata. Publiczność mogła liczyć na masę niespodzianek, nie obyło się też bez tortu i szampana, a każdemu wkraczającemu w ten antykabaretowy świat wręczano na wejściu drobny upominek.

33.

Trzydzieści Trzy
Pożera smutku łzy.
Trzydzieści Trzy
Kulturą pieści łby!

 

Autor | Radosław Sikora
Zdjęcia | Radosław Sikora