36. Przegląd Piosenki Aktorskiej [AKTUALIZOWANE]

Postanowiliśmy, że przez cały czas trwania PPA będziemy w tym miejscu dorzucali kolejne nasze materiały, foto, a może nawet wideo. Zaczynamy od konferencji prasowej, według zasady, że im starszy materiał, tym niżej. Zaglądajcie do nas regularnie!

***
30.03

Choć już po PPA to my nadal nie wyszliśmy z teatru i trwamy w festiwalowej atmosferze. Wszystko za sprawą Improwizacji #3 Agaty Dudy-Gracz, które w poniedziałek odbyły się na Scenie Ciśnień Teatru Muzycznego Capitol. Więcej w felietonie

***
29.03

Tegoroczny przegląd kończyły koncertu nietuzinkowe. My rozkoszowaliśmy się głosem wspaniałej Ute Lemper. Nie sposób tego opisać, więc postanowiliśmy się posiłkować materiałem video z 2013 roku. Oto Ute:

*

Jednocześnie odbywało się muzyczne talk-show „Nut Ferment 6”, w którym tym razem wystąpili: Bartosz Picher (zaśpiewał piosenkę otwierającą), Bartosz Porczyk, Justyna Szafran i Sztylety oraz Formacja Chłopięca Legitymacje. Śmiechu było co nie miara.

***
28.03

Tegoroczny Koncert Galowy „Proszę państwa, będzie wojna!” mimo kołobrzeskiego sznytu skłaniał do refleksji. Wszelakich. Niestety także tych dotyczących poziomu przygotowanych piosenek i odpowiedzenia sobie na pytanie, czy niektóre z nich celowo miały być zafałszowane? Gala stworzona na zasadzie przeciwieństw: młody-stary (konferansjerzy), dobrze-źle (zaśpiewane piosenki), strach przed wojną-zabawa dziecka w wojnę żołnierzykami. W pamięci na długo pozostanie w nas genialne wykonanie przez Marcina Czarnika Tuwimowskiego wiersza „Do prostego człowieka”, wzruszający śpiew Alony Szostak wykonującej piosenkę Ałły Pugaczowej „Wojna” i  Dominiki „Niki” Domczyk „Chłopcy idą na wojnę” (wybór związany m.in. z możliwością zamieszczenia materiału z youtube).

***
27.03

* KAIP

Po Koncercie Finałowym 36. Przeglądu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu na scenie Teatru Muzycznego Capitol wręczono nagrody festiwalu. Decyzją Jury Konkursu Aktorskiej Interpretacji Piosenki w składzie: Beata Fudalej, Natalia Korczakowska, Max Cegielski, Sambor Dudziński i Konrad Imiela, Grand Prix 36. Przeglądu Piosenki Aktorskiej – Tukana Złotego oraz 25 tys. zł – otrzymał Maciej Musiałowski. Nagrodę wręczył Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia.

musialowski

Jury przyznało także dwa wyróżnienia:
– za aranżację i wykonanie utworu „Kiedy mnie już nie będzie” – Mery Spolsky
– za odwagę rozbrojenia śmiechem mowy nienawiści w utworze „Godzina zemsty” – Dominice Majewskiej.

Tukana Dziennikarzy otrzymał Maciej Musiałowski.

Tukan Publiczności, nagroda widzów obecnych na Koncercie Finałowym przypadł w udziale Weronice Kowalskiej. Do niej trafiła też Nagroda Niemiecko-Polskiego Towarzystwa Kulturalnego Polonica i Nagroda Fundacji Róbmy Swoje Dla Kultury.

tukan-weronika-kowalska-005-1024x682

 Nagrodę specjalną Stowarzyszenia Autorów ZAiKS za najlepsze wykonanie polskiej piosenki – 10 tys. zł, wręczoną przez Bogusława Nowickiego, przedstawiciela władz ZAiKS-u, otrzymała Justyna Panfilewicz za piosenkę „Karzeł”.

justyna-panfilewicz-001-1024x682

* NURT OFF

Jury Nurtu Off (Izabela Duchnowska – menadżer kultury, Anna Zubrzycki – aktorka, Teatr Pieśń Kozła, Michał Kmiecik – dramaturg, reżyser, Bogusław Litwiniec – aktor, reżyser, twórca legendarnego teatru Kalambur, Marcin Ożóg – muzyk, kompozytor i Karol Pęcherz – redaktor magazynu literackiego „Cegła”, animator kultury, szef Fundacji na Rzecz Kultury i Edukacji im. Tymoteusza Karpowicza) przyznało statuetkę Tukana Off i 10 tys. zł nagrody Inicjatywie Sentymentalnej za projekt „Pieśni przepiękne”.

tukan-off-piesni-przepiekne-003-1024x682

Jury wyróżniło również spektakl w reż. Jana Naturskiego „Czekając na Otella”.

*

Kapituła im. Aleksandra Bardiniego przyznała Nagrodę – Dyplom Mistrzowski oraz statuetkę Tukana Kapituły – Mateuszowi Pospieszalskiemu: za wieloletni wybitny wkład w tworzenie spektakli muzycznych, nie tylko na Przeglądzie Piosenki Aktorskiej, za znakomitą muzykę, pisaną dla teatru i filmu, także za pracę producencką. Nagrodę wręczył Roman Kołakowski, przewodniczący Kapituły.

mateusz-pospieszalski-001-1024x682

*

Koncert „Wielkie przemówienia” w reżyserii Radosława Rychcika wbił na w fotele. Pomysł, aby owe wielkie przemówienia zaprezentować w formie ekspresyjnych piosenek na długo pozostanie w pamięci i dla wielu może stać się doskonałym punktem wyjścia do własnej pracy artystycznej. Chapeau bas dla Heleny Sujeckiej, Ilony Ostrowskiej, Anny Gorajskiej, Emose Uhunmwangho, Anny Mierzwy, Ani Rusowicz, Natalii Przybysz, Misii Furtak, zespołu The Natural Born Chillers i scenarzystki Joanny Zdrady.

* TELEWIZJA FESTIWALOWA

*

Orędzie na przypadający 27 marca Międzynarodowy Dzień Teatru powierzono w tym roku Krzysztofowi Warlikowskiemu, polskiemu reżyserowi. Treść orędzia, w 22 językach, została opublikowana na oficjalnej stronie obchodów www.world-theatre-day.org (zobacz video). Podczas PPA uroczyście odczytał ją Konrad Imiela, dyrektor Teatru Muzycznego Capitol.

konrad imiela

ORĘDZIE NA MIĘDZYNARODOWY DZIEŃ TEATRU 2015

Mistrzów dla teatru najłatwiej znaleźć z dala od teatru. To zwykle ci, których nie zajmuje teatr jako machina do reprodukowania klisz i konwencji. To oni znajdują pulsujące źródła i żywe nurty rzek, które omijają na ogół teatralne sale i gromadzące się w nich codziennie niezmierzone zastępy ludzi porających się z naśladowaniem jakichś światów. Naśladujemy zamiast tworzyć światy własne, skupione, uzależnione wręcz od debaty z publicznością i afektów, które przepływają zakryte, a które właśnie teatr najlepiej potrafi odsłaniać.

Takich przewodników znajduję najczęściej w prozie. Dziś stale i codziennie myślę o pisarzach, którzy przed około stu laty proroczo, choć powściągliwie opisali zmierzch europejskich bogów, który pogrążył naszą cywilizację w mroku do dziś nierozjaśnionym. Mam na myśli Franza Kafkę, Tomasza Manna i Marcela Prousta. Dziś do tego grona proroków dołączyłbym jeszcze Johna Maxwella Coetzeego.

Ich wspólne poczucie nieuchronnego końca świata, nie planety, ale modelu relacji międzyludzkich, porządków i rewolt, towarzyszy nam teraz dojmująco. Nam, którzy żyjemy po końcu świata. Wobec zbrodni i konfliktów, które podpalają coraz to nowe miejsca szybciej nawet niż wszędobylskie media nadążają z relacjami. Te pożary zresztą szybko się nudzą i bezpowrotnie znikają z prasowych doniesień, czujemy się bezradni, przerażeni i osaczeni. Nie potrafimy już budować wież, a mury, które uparcie wznosimy, nie chronią nas przed niczym, przeciwnie, same wymagają ochrony i troski, która pożera gros naszej życiowej energii. I nie mamy już siły, żeby próbować dojrzeć to, co jest za bramą, za murem. A właśnie wobec tego powinien istnieć teatr i w tym szukać swojej mocy. Zaglądać tam, gdzie patrzenie wzbronione.

Podanie usiłuje dociec tego, co niedocieczone. A że bierze początek z głębi prawdy, musi znaleźć swój koniec w niedocieczonym” – te słowa, które Kafka odniósł do metamorfoz podania o Prometeuszu odnoszę silnie do tego, jaki powinien być teatr i takiego teatru biorącego początek w głębi prawdy i znajdującego koniec w niedocieczonym wszystkim jego robotnikom, tym co na scenie i tym, co na widowni, życzę z całego serca.

Krzysztof Warlikowski

***
26.03

Na zdjęciach Pauliny Gorol tegoroczne Tukany z Cezi Studniakiem, dyrektorem artystycznym PPA i rodzicami: Joanną Hrisulidu i Tomaszem Szydełko.

tukany2

tukany1

***

25.03

Nigdy wcześniej nie byłam na takim koncercie. Koncercie bez instrumentów. Muzycy brazylijskiego z zespołu Barbatuques ich nie potrzebują. Jak sami mówią muzyka to rytm, rytm to ciało. Za najdoskonalszy instrument służą im więc ich własne ciała. Dłonie, stopy, uda, usta, policzki, piersi i brzuchy. Zarazili publiczność niespotykana energią, pozytywnymi wibracjami i ogromna radością z robienia czegoś wspólnie. Barbatuques porwał do wspólnego wystukiwania rytmu całą publiczność zgromadzoną tego wieczora. Gdyby nie fakt, że jedną ręką strasznie trudno się klaszcze, pewnie do dziś bolałyby mnie ręce.

Dodam tylko, że na finałowe bisy na scenie pojawili się wszyscy, którzy tego dnia wzięli udział w warsztatach z wystukiwania rytmu na swoim ciele.

Do kultury masowej trafili natomiast dzięki muzyce do „Rio2”

*

„Fabularny przewodnik po ostatnich pożegnaniach” to ostatni spektakl Nurtu OFF, który zobaczyliśmy. Opowieść warszawskiego „Klubu Komediowego” o literacie przemieszczającym się po cmentarzu było niczym z Kabaretu Starszych Panów. W tej stylistyce brylowała wcielająca się w wiele postaci Matylda Damięcka.

* TELEWIZJA FESTIWALOWA

***
24.03

*

Koncert Karoliny Czarneckiej to było wydarzenie, na które czekało wielu jej fanów. Ubiegłorocznej finalistce Konkursu Aktorskiej Interpretacji Piosenki („Hera, koka, hasz„) towarzyszyła na scenie laureatka Irena Melcer i L.U.C. Bez wątpienia było to jedno z najciekawszych wydarzeń muzycznych ostatnich miesięcy. Karolina wydała EPkę. I warto się w nią wsłuchać. Wcześniej publikowaliśmy Nimfetki (czyli duet z Irenę Melcer) z piosenką „Wagina” (… już ocenzurowany). Teraz „Demkijaż” nagrany z L.U.C – iem.

https://www.youtube.com/watch?v=AK0jbGl1nAQ

* TELEWIZJA FESTIWALOWA

*

Bajka dla dzieci w nurcie OFF to wyjątkowe zjawisko. Reżyser Kinga Maciejewska wykonała ogromną robotę biorąc się za spektakl dla maluchów. Wiadomo, że dziecięca publiczność jest tą najtrudniejszą. Bo na gorąco oddaje emocje. „Przytula stracha” opowiada o drużynie trójki przyjaciół (w tych rolach: Mateusz Grabowski, Dagmara Włoszek, Klaudia Lewandowska) walczącej ze strachem i potworami przy pomocy fantastycznej maszyny. Świetna scenografia, kostiumy, lalki potworów i muzyka na żywo dopełniały całości. Najważniejsze w takich chwilach to poczucie, że młodzi widzowie dobrze się bawią. A to wiadomo, po entuzjastycznych reakcjach: Tam jeśt potwól! Uwazajcie! Za wami! „Przytul stracha” to godzina dobrej zabawy. Nie tylko dla dzieci.

* TELEWIZJA FESTIWALOWA

***
23.03

*

23 piosenki, świetny zespół muzyczny i utalentowani młodzi aktorzy, to nic innego jak „Dyplom z kosmosu” IV roku krakowskiej PWST. Miał on premierę w styczniu ubiegłego roku, a kilka dni temu zachwycił festiwalową publiczność. O ile opis wydarzenia prezentowany w programie PPA wcale mnie nie zachęcił do obejrzenia go, to sam spektakl okazał się świetną rozrywką. O było to tak: każda z występujących postaci poprzez piosenki i krótkie dialogi opowiadała swoją, zazwyczaj niełatwą historię. Jednak, jak to w życiu bywa, po nocy nastaje dzień, a po burzy słońce, tak więc i w Dyplomie z kosmosu wszystko kończyło się dobrze. Najwięcej braw zebrały znane już capitolowej widowni Ewelina Przybyła i Ola Adamska, a także znakomity Grzegorz Magras i urzekająca Wiktoria Węgrzyn. Dobrze się to oglądało, choć gdyby skrócić spektakl o trzy-cztery piosenki, to byłoby idealnie.

*

Bal, czyli wieczór zapoznawczy. Gra zespół Variete. Jacek Gębura wraz grupą tancerzy i zespołem Variete zabrał mnie na dansing rodem z Twin Peaks.. Kelner spod ciemnej gwiazdy, łysy klown, tancerka wysoka jak żyrafa to tylko część z galerii przedziwnych postaci. One wszystkie i na wpół zerwany czy na wpół ułożony parkiet a także maski wyglądające jak świńskie głowy wprowadzały elektryzująco mroczną atmosferę spektaklu. Mocne rockowe brzmienie przełamane popisami tancerzy sprawiało, że cały ten bal i konfetti współistniały nie wchodząc sobie w paradę. Całość była całkiem niezłym show .

*

Matematyka w teatrze? Brzmi frapująco? Dla nas też tak brzmiało. Dlatego zdecydowaliśmy się na offowy spektakl Pitagoras.Uni przygotowany przez Martę Kuczyńską. Odebrałem go jako performans w formie doświadczenia „naukowego”, które ma udowodnić, że ruch jest muzyką. Spektakl, który tworzy się w trakcie grania jest w oparciu o trójkę (zresztą całkiem sporo można się o niej dowiedzieć) artystów – aktorkę, kompozytora (wykorzystuje wygrywane przez aktorkę dźwięki do tworzenia muzyki na żywo) i akustyka (udźwiękawiający przestrzeń, przedmioty i głos). Interesujące. Zastanawiające. Bez wątpienia jednak dobrze, że całość zamknęła się w 30 minutach. I dla widzów, i dla artystki, bowiem całość zdarzeń wymagała włożenia w nie mnóstwa wysiłku.

***
22.03

*

Maja Kleszcz „Eremita”. Dlaczego ona nie śpiewała? Takie pytania zadawali sobie nawzajem widzowie opuszczający salę Wrocławskiego Teatru Współczesnego po spektaklu „Eremita”. Bo taki miała pomysł. Odeszła od słów na rzecz dźwięków i ruchu wyrażających pewne stany emocjonalne. Cóż można powiedzieć? Spektakl zjawiskowo piękny plastycznie. Niepokojący wokalnie. Dla wielu jednak niezrozumiały. Ale czy sztukę trzeba na siłę próbować rozumieć? Maja Kleszcz pod opieka reżyserską Agaty Dudy-Gracz przełamała kolejną granicę. I zamierza przełamywać ją dalej.

*

Nie ma jak Groniec. PPA bez Kasi Groniec, jest jak żołnierz bez karabinu. A Groniec w tym roku była niczym karabin. Maszynowy. Cały jej profesjonalizm ubrała w lekkość i dziewczęcy wręcz wdzięk. Aranżacje i kierunek w jaki poszła biorąc na warsztat piosenki Osieckiej okazały się strzałem w dziesiątkę. Koncert był znakomity. I tu mam mały apel do wszystkich, chcących wziąć udział w konkursie interpretacji piosenki aktorskiej: uczcie się od najlepszych i nabierzcie pokory.

*

Niedzielne koncerty kobiet kończył występ Zap Mamy, która oprócz występu w Teatrze Polskim zaprezentowała się też gościom Klubu Festiwalowego…  a właściwie tym, którzy mieli ochotę razem z nią pośpiewać i akompaniować jej na schodach prowadzących do klubu.

Zap Mama

*

W Nurcie OFF premierę miał spektakl „Czekając na Otella” w reżyserii Jana Naturskiego. Zabawna opowieść o rasistowskich stereotypach opowiedziana przez dwóch mulatów: Mikołaja Woubisheta (pół-Etiopczyka) i Amina Bensalema (pół-Algierczyka), dla których doskonałą kontrę stworzył Grzegorz Mazoń (prawie) Ślązak z Gliwic (urodzony w Sosnowcu). Dyskusja o ojczyźnie i tęsknocie to niesamowita podróż przez śmiech aż do wzruszenia, bo przecież nasz kochany bocian jest niczym Mikołaj i Amin biało-czerwono-czarny. Pół roku mieszka przecież w Polsce, a drugie pół w Afryce. I tu i tam jest jego ojczyzna.

Mieliśmy też podczas tego spektaklu coming out Mikołaja Woubisheta, który już w wieku 12 lat postanowił, że zostanie aktorem…

* TELEWIZJA FESTIWALOWA

***
21.03

*

„Melancholia / Violetta Villas” to niezwykły spektakl o ostatnim etapie życia wielkiej śpiewaczki. Niewtajemniczeni mogli się spodziewać, że usłyszą niezapomniane przeboje, a zamiast tego otrzymali sporą dawkę smutku. I sporą dawkę miłości wobec naszych braci mniejszych, którzy często w przeciwieństwie do ludzi kochają szczerze i bezwarunkowo. Nie oceniają innych ze względu na upływ czasu, czyli starzenie się i wygląd. Jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć spektakl wg pomysłu Agnieszki Olsten i na podstawie tekstu Artura Pałygi „I nikt mnie nie poznał” będzie można jeszcze zobaczyć na deskach Teatru Muzycznego Capitol.

***
20.03

NURT OFF

„Ulotny”, czyli monolog onanisty z podtekstem filozoficznym rozbawił nas. Nieustanna walka głównego bohatera – Dariusza (Adam Pater) z ograniczeniami własnego ciała i pragnień odbywa się przy wtórze dobra (Marzena Kopczyńska Ulrich) i zła (Katarzyna Emose Uhunmwangho). Boki można zrywać, szczególnie przy piosence finałowej.

„System failure”, który powstał na zgliszczach spektaklu SYSTEM! z 2011 roku był niezwykłym przeżyciem. Publiczność podzieliła się w swoim odbiorze. Ja akurat (DEG) znalazłem się po stronie tych drugich (znaczy,na nie). Parafrazując tekst zasłyszany na scenie – poczułem się tak, jakby ktoś mnie przez dwie godziny gwałcił. Wrażenie to podbił fakt, że ze spektaklu wyszedłem po godzinie 5 rano. Scenografia przypadła mi do gustu. Wybór, aby rozegrać to pod sceną Teatru Polskiego – też. Reszta jednak zupełnie do mnie nie przemówiła.

II ETAP KAIP. POZNALIŚMY FINALISTÓW

W II Etapie Konkursu Aktorskiej Interpretacji Piosenki udział wzięło 23 uczestników. Do finału zakwalifikowało się 9 z nich. Tak zadecydowali Członkowie Rady Artystycznej PPA: Konrad Imiela, Mariusz Kiljan, Wojciech Krzak, Michał Litwiniec, Krzysztof Mieszkowski, Jerzy Satanowski i Bogusław Sobczuk oraz dyrektor artystyczny PPA Cezary Studniak. Koncert Finałowy odbędzie się w piątek 27 marca w Teatrze Muzycznym Capitol.

FINALIŚCI

Sabina Karwala

Rodowita bielszczanka, studentka III roku wydziału aktorskiego w PWSF TV i T w Łodzi. Absolwentka Szkoły Muzycznej I i II stopnia. Poza teatrem pasjonuje ją śpiew i taniec, marzy o zagraniu w musicalu i założeniu swojego zespołu. Zaśpiewała „Przesyłkę specjalną” Elli Fitzgerald (muz. Goodman, Mundy, Christian), „Kołysankę Rosemary” Krzysztofa Komedy z tekstem Wojciecha Młynarskiego i „Graj klezmerska kapelo” w przekładzie Romana Kołakowskiego.

Weronika Kowalska

Studentka PWST w Krakowie. Od dziecka zajmuje się muzyką i grą na instrumentach (klarnet, saksofon i skrzypce), komponuje własne utwory. Skończyła także resocjalizację i przez 3 miesiące prowadziła w zakładzie karnym teatr. Zaprezentowała utwory: „Remains of the day” Danny`ego Elfmana i Johna Augusta (przekł. Rafał Dziwisz), „Ulice wielkich miast” Agnieszki Osieckiej z muzyką Jana Ptaszyna Wróblewskiego i „New York, New York” Johna Kandera i Freda Ebba.

Dominika Majewska

Studentka PWST we Wrocławiu. Zaprezentowała: „Moje dzieciństwo” Jacquesa Brela, „Godzinę zemsty” Konkwisty 88 i „Dietę” Mariana Hemara.

Filip Małek

Student ekonomii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jako 12-latek zagrał w spektaklu „Kaj i Gerda – baśń o Królowej Śniegu” w teatrze Muzycznym Capitol. Lubi pobiegać, dobrze zjeść, posłuchać Chopina, poczytać, śmiać się i rozśmieszać innych. Zaśpiewał „Polkę kryminalną” Jarosława Abramowa – Newerly`ego z tekstem Agnieszki Osieckiej, „Leniwą głowę” Grzegorza Turnaua i Wiesława Dymnego i „Na pięćdziesiątej Avenue” Jeana-Marie Jamblana i Henri Herpina, w przekładzie Jeremiego Przybory.

Zespół Miąższ

To Joanna Ewa Zawłocka, Sebastian Pikula, Krzysztof Karol Gadzało i Kuba Soyka. W ciągu 6 lat działalności zespół zagrał ponad 350 koncertów, a odbywały się one zarówno na ulicznych skwerach, jak i na największych scenach festiwalowych. Rok po debiutanckim albumie zatytułowanym Miąższ, wydają kolejny – Stop GMO. Łączą w swojej twórczości akustyczny folk, blues, jazz i reggae – często w tej samej piosence. Zaśpiewali: „Green Grass” Toma Waitsa (we własnym przekładzie, konsultowanym z Tomaszem Magierem) i dwa autorskie utwory – „Czarne mam skrzydła anioła” i „Telewizja z Wuja Flak”.

Maciej Musiałowski

Student PWSFTViT w Łodzi. Pochodzi z muzykalnej rodziny. Jako dziecko śpiewał w Fasolkach, potem w chórze szkolnym Tutti Cantamus, a od przeszło 6 lat na ulicach wielu miast, podczas licznych podróży. Planuje w najbliższym czasie wydanie swojej pierwszej płyty i wyreżyserowanie własnego dyplomu. Zaśpiewał utwór „Ederlezi” i „Mamo moja” – obydwa są jego kompozycjami oraz „Cyganerię” Charlesa Aznavoura z muzyka Macieja Ćwielucha.

Justyna Panfilewicz

Pochodzi ze Skierniewic, skończyła studia pedagogiczne ze specjalizacją w edukacji artystycznej. Zadebiutowała w 1997 roku występami z zespołem Sierakowice. Komponuje, koncertuje, bierze udział w licznych festiwalach, na których zdobywa liczne nagrody. Uwielbia gotować. Zaśpiewała: „Przedszkole” Jacka Kaczmarskiego, „Konie narowiste” Włodzimierza Wysockiego z tekstem w przekładzie Agnieszki Osieckiej i „Tomaszów” Juliana Tuwima z muzyką Zygmunta Koniecznego.

Laura Samojłowicz

Absolwentka warszawskiej Akademii Teatralnej, pracowała w Teatrze im. Juliusza Osterwy w Lublinie. W 2012 roku wygrała program „Jak oni śpiewają”. Urodziła się w Hamburgu, mieszka w Warszawie. Zaśpiewała „Singapur” Toma Waitsa z tekstem w przekładzie Romana Kołakowskiego, „Autobusem 606” Marka Dziedzica i Zuzanny Wrońskiej oraz „Rimbaud, aniele stróżu mój” Juliusza Loranca ze słowami Jonasza Kofty.

Mery Spolsky

Czyli Maria Żak, studentka wydziału Filologii Angielskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Skończyła szkołę muzyczną w klasie skrzypiec, od 14 roku życia pisze własne utwory i zdobywa nagrody w licznych konkursach i festiwalach. Ostatnio bierze udział w trzech autorskich, zróżnicowanych stylistycznie, muzycznych projektach: psychodelicznym i rockowym Makijażu, popowym i alternatywnym duecie piosenek o miłości Różowe Okulary i w akustycznym składzie Mery Spolsky. I właśnie w tej wersji zaprezentowała: „Kiedy mnie już nie będzie” Seweryna Krajewskiego do słów Agnieszki Osieckiej i dwa własne utwory – „Imperium moich czarnych brwi” i „Nagą Kobietę”.

START

36. Przegląd Piosenki Aktorskiej rozpocznie się dokładanie o godz. 16.16 od pieśni „Szanta na sukces” Chóru Komentujących Wrocławian pod przewodnictwem Marka Kocota i batutą Tomasza Leszczyńskiego. Spotykamy się przy Domu na wodzie (Wybrzeże Słowackiego 5a) przy Moście Grunwaldzkim.

SZANTA NA SUKCES
tekst: Obywatele
muzyka: Rafał Karasiewicz

ref. Hej, ho! Ciągnij ją!
Ciągnij nutę naszej pieśni.
Niech łopocze nam, jak żagiel,
Niech się nam wyrywa z piersi.
Hej, ho! Ciągnij ją!
Ciągnij czysto przez oktawy.
Niech ją wiatr po Odrze niesie,
Niech ją szumią morskie trawy.

1.
My, mieszkańcy tego miasta,
Trochę pro- , a trochę anty-
Komentarzom, co w nas drzemią
Damy wyraz w formie szanty.

Zamiast Monroe zakupować
Czy Picassów ściągać ksero,
Chcemy duszy pofolgować,
Tworząc własne arcydzieło.

2.
Chociaż trudne to rzemiosło,
Dziś stajemy na bulwarze,
Nowy dzban i nowe wiosło,
Viadrusowi* niosąc w darze.

Wszyscy wiemy z geografii,
Że nad Odrą Wrocław leży.
Tylko czemu nie potrafi
Z niej korzystać, jak należy?

3.
Płyną rzeką śnięte ryby,
Błyszczy w słońcu srebrna łuska,
Było by nam milej, gdyby
Można było w rzece pluskać.

Latem Wrocław tonie w skwarze,
Od upału plecy pieką.
A my chcemy iść na plaże,
Czyste plaże tuż nad rzeką.

4.
Ze stu mostów miasto słynie,
Suną nimi aut szeregi.
I kolejka jest na linie,
Która łączy oba brzegi.

Wodny tramwaj i gondole –
Chociaż żadne nie kursuje –
Lepiej spełnią swoją rolę,
Niż Polinka**, co się psuje.

5.
Mamy pierwszy dom na wodzie,
Jest marina, są przystanie.
Chcemy żeby było w modzie
Kulturalne żeglowanie.

Zamiast brzegi dzielić murem,
Żeby nas od rzeki grodzić,
Zaśpiewajcie z naszym Chórem –
Odra wszystkich nas pogodzi.

6.
Płyń po fali pieśni nasza,
Niech cię smętny wiatr zawodzi.
Niech brzmią echem Odry brzegi,
Niech nas strzegą od powodzi.

Niech bóg Odry miastu sprzyja,
Niechaj refren z nami nuci;
Niechaj szanta nasza sprawi,
Że nad Odrę Wrocław wróci.

*/ bóg Odry przedstawiany jako brodaty mężczyzna oparty jedną ręką o wiosło, drugą o dzban, z którego wypływa Odra
**/kolejka linowa kursującą pomiędzy budynkami Politechniki, łącząca Wybrzeże Wyspiańskiego z ul. Na Grobli

***
19.03

To już jutro! – podaje oficjalna strona ppa.wroclaw.pl. Cezi Studniak – Dyrektor Artystyczny PPA, próbuje dostać się do Capitolu…

***
18.03.

Konferencja prasowa

*

Materiały zebrane i przygotowane przez:

Sabina Misakiewicz, Daniel E. Groszewski,
Marek Maziarz / BTW photografers,
Łukasz Giza, Tomasz Walków
/ Przegląd Piosenki Aktorskiej