42. FPFF w Gdyni za nami. Mamy wrocławski sukces!

Debiut reżyserski Piotra Domalewskiego „Cicha noc” wybrany najlepszym filmem 42. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych. „Wieża. Jasny dzień” wrocławianki Jagody Szelc z dwiema nagrodami. Teraz, kiedy emocje już powoli opadają, warto dokładniej przyjrzeć się laureatom – pisze Patryk Wolny.

Tegoroczny festiwal przyniósł wiele filmów, o których będzie się mówiło i na które będzie się chodziło do kina.

Złote Lwy

Główny bohater sobotniego rozdania Złotych Lwów, „Cicha noc„, to jeden z 17 filmów prezentowanych w ramach konkursu głównego. Bohaterem obrazu jest Adam, w tej roli znakomity Dawid Ogrodnik, który nagle pojawia się w domu tuż przed świętami Bożego Narodzenia.

Dawid Ogrodnik za swoją rolę w „Cichej nocy” otrzymał nagrodę indywidualną w kategorii: główna rola męska. I w mojej ocenie jest to dużo ciekawsza informacja niż niezwykły debiut Domalewskiego. Z natury sceptycznie nastawiony jestem do tych „pierwszych” razów. Natomiast Ogrodnik zaskakiwał już pozytywnie i cieszy mnie, że robi to dalej.


Srebrny Lew powędrował do Joanny Kos-Krauze i Krzysztofa Krauze za ich obraz „Ptaki śpiewają w Kigali„, który od piątku możemy podziwiać na ekranach kin. Pisałem o tym filmie zaledwie kilka dni temu, przygotowując zapowiedź nadchodzących premier. Przyznam, że nie jestem zaskoczony. Natrętni mogliby wskazać, że film podoba się przez swój klimat, poruszoną historię tragicznych wydarzeń z Rwandy.

Film jednak w małym stopniu dotyczy etnicznych konfliktów pomiędzy Hutu i Tutsi. „Ptaki śpiewają w Kigali” to inna opowieść, kierująca się odmiennymi wartościami, które ważne są nie tylko z perspektywy czasu (masakra miała miejsce w 1994 roku) ale i obecnych wydarzeń na świecie. Uważam, że nagroda w tym przypadku podkreśla przede wszystkim przesłanie tego niezwykłego filmu – idee pojednania i przebaczenia. Doświadczenia, które uczą nas jak żyć i jak odnaleźć w sobie spokój i spełnienie.

Najlepszy„, film Łukasza Palkowskiego, został wyróżniony nagrodą publiczności 42. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych. Pojawiająca się w obrazie Kamila Kamińska za swoją rolę została doceniona nagrodą za najlepszy debiut aktorski.

Wrocławski akcent 

Wrocławianka Jagoda Szelc została wyróżniona nagrodą indywidualną w kategoriach: najlepszy scenariusz oraz najlepszy debiut reżyserski lub drugi film za obraz „Wieża. Jasny dzień„. Film już od pierwszego pokazu w ramach 42. FPFF cieszył się bardzo pochlebnymi ocenami. Zarówno krytycy jak i widzowie zgodnie docenili debiut reżyserki Szelc, wskazując na jego przemyślaną konstrukcję, która ustrzegła się zbędnych dopowiedzeń. Pośród dialogów każdy wydaje się niezbędny i skrupulatnie dobrany. A to jedynie wierzchołek góry pochwał, które posypały się w stronę tego niezwykłego dzieła.

Osobiście czekam na premierę kinową i reakcje zwrotne od widzów. Miejmy nadzieję, że wrocławianka jeszcze nie raz nas pozytywnie zaskoczy.

Platynowy Lew

Nagrodą za całokształt osiągnięć artystycznych został doceniony Jerzy Gruza. Nestor polskiego kina odebrał Platynowego Lwa z rąk Jacka Bromskiego. Reżyser odpowiada za klasyki polskiego serialu, takie jak: „Wojna domowa”, czy „Czterdziestolatek”. Na koncie ma też oczywiście filmy, m.in.: „Dzięcioł”, „Przeprowadzka” i „Motylem jestem, czyli romans 40-latka”.

Na zakończenie Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego prof. Piotr Gliński docenił twórców następującymi słowami:

– Dziękuję Państwu za pracę, dzięki której środki publiczne, które są przeznaczane na polską kinematografię, są wydawane pożytecznie. Podtrzymujemy zobowiązanie o bliskiej współpracy i wspieraniu polskiego kina. Chciałem, na koniec tej Gali, wspomnieć dwie osoby, dwóch wielkich artystów, którzy niedawno odeszli. Filmy obu były pokazywane w trakcie festiwalu. Krzysztof Krauze i Grzegorz Królikiewicz to byli twórcy szczególni, bo artyści w pełnym tego słowa znaczeniu: odważni, bezkompromisowi, osobni, a jednocześnie twórcy, którzy podejmowali ważne tematy. Obaj byli różni od siebie, i w sensie artystycznym, i w sensie poszukiwania tematów, ale to było bardzo ważne i myślę, że to także można zadedykować młodej fali twórców, którzy objawili się na 42. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych, żeby pamiętali o tych dwóch wymiarach, bo prawdziwy artysta musi dopełniać swoją pracę mądrością także w wyborze dobrych, interesujących i ważnych tematów. Film zwycięski jest doskonałym przykładem kontynuacji tej tradycji, wspaniały artystycznie i na bardzo ważny temat.

 


Poniżej pełna lista laureatów: 

Złote Lewy
„Cicha noc”, reżyseria Piotr Domalewski, producenci Jerzy Kapuściński, Ewa Jastrzębska, Jacek Bromski

Srebrne Lwy
„Ptaki śpiewają w Kigali”, reżyseria Joanna Kos-Krauze i Krzysztof Krauze, producenci Joanna Kos-Krauze i Krzysztof Krauze


Nagrody indywidualne:

Nagroda za najlepszą reżyserię
Agnieszka Holland i Kasia Adamik („Pokot”)
Najlepszy scenariusz
Jagoda Szelc („Wieża. Jasny dzień”)
Nagroda za główną rolę kobiecą
Eliane Umuhire i Jowita Budnik („Ptaki śpiewają w Kigali”)
Nagroda za główną rolę męską
Dawid Ogrodnik („Cicha noc”)
Nagroda za debiut reżyserski lub drugi film
Jagoda Szelc („Wieża. Jasny dzień”)
Nagroda za profesjonalny debiut aktorski
Kamila Kamińska („Najlepszy”)
Nagroda za zdjęcia
Lennert Hillege („Pomiędzy słowami”)
Nagroda za muzykę
Sandro di Stefano („Człowiek z magicznym pudełkiem”)
Nagroda za scenografię
Marek Warszewski („Najlepszy”)
Nagroda za drugoplanową rolę kobiecą
Magdalena Popławska („Atak paniki”)
Nagroda za drugoplanową rolę męską
Łukasz Simlat („Amok”)
Nagroda za dźwięk
Jan Schermer, Mirosław Makowski, Maciej Pawłowski („Pomiędzy słowami”)
Nagroda za montaż
Katarzyna Leśniak („Ptaki śpiewają w Kigali”)
Nagroda za charakteryzację
Janusz Kaleja („Pokot”)
Nagroda za kostiumy
Agata Culak („Zgoda”)

Złoty Pazur dla najlepszego filmu Konkursu Inne Spojrzenie
„Photon”, reż. Norman Leto

Nagroda Platynowe Lwy w uznaniu za całokształt dorobku artystycznego
Jerzy Gruza

Nagroda Publiczności
„Najlepszy”, reż. Łukasz Palkowski

 


Autor: Patryk Wolny