- REKLAMA -

Śląsk Wrocław odniósł pierwsze wyjazdowe zwycięstwo, dopiero w 32. kolejce LOTTO Ekstraklasy. Bruk-Bet Termalica Nieciecza uległa Śląskowi 1:2. Po dwóch trafieniach z 11 metrów Marcina Robaka, WKS oddalił się od strefy spadkowej.  

Piłkarze Śląska rozpoczęli kolejne spotkanie w grupie spadkowej nieco pasywnie. Na boisku bardziej wyróżniali się zawodnicy Bruk-Betu, ale nie przekładało się to na strzeleckie okazje. Za to przyjezdnym udawało się wypracować dogodne bramkowe pozycję, pierwszą z nich miał Robert Pich w 7. minucie meczu. Pierwsze silne emocje kibice mogli odczuć już w 21. minucie, kiedy po faulu na Igorze Tarasovsie główny arbiter spotkania pokazał jedenasty metr dla Śląska. Swoją okazję wykorzystał Marcin Robak i WKS wyszedł na prowadzenie 1:0. Wtedy gospodarze ruszyli do ataku. Zaczęli stwarzać sobie bramkowe sytuację, żeby dogonić rozpędzony Śląsk. Zaledwie trzy minuty później na tablicy wyników widniał już remis. Po asyście Vlastimira Jovanovića pięknym wślizgiem popisał się Samuel Stefaniak. Gdy zawodnicy Bruk-Betu wyrównali wynik gra nabrała tempa, obie drużyny szybko rozgrywały piłkę. W 38. minucie czerwoną kartkę za próbę rzucenia piłką w sędziego otrzymał Martin Mitrović. Termalica nie dość, że straciła zawodnika i do końca meczu grała w osłabieniu to arbiter po raz kolejny wskazał karnego. Robak drugi raz nie zawiódł zespołu i pewnie zdobył kolejnego gola. Przed końcem pierwszej połowy gospodarze próbowali gonić wynik, ale kilka udanych interwencji zanotował Jakub Słowik.

Druga połowa zaczęła się podobnie do pierwszej, zawodnicy Bruk-Betu wyszli z szatni zmotywowani i od pierwszego gwizdka starali się dogonić rywala. Śląsk nie skupiał się na budowaniu ataku pozycyjnego, bardziej próbował grać kontratakiem. Taką taktyką zrobili sobie kilka sytuacji, które były w stanie zagrozić bramce Dariusza Trela. Ale ostatecznie żadna z nich nie skończyła się celnym trafieniem. Końcówka spotkania była całkowita dominacją Termalici, która do ostatniej minuty walczyła o każdą piłkę. Miała kilka ładnych sytuacji w polu karnym Śląska, ale znowu na straży stał niezawodny Słowik, który zamurował wrocławską bramkę. WKS przełamał zła passę i zdołał wygrać mecz na wyjeździe. Co za tym idzie sytuacja Śląska w ligowej tabeli poprawia się z meczu na mecz, a widmo spadku oddala się od wrocławskich wojskowych.


Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Śląsk Wrocław 1:2
Bramki:
0:1 – Robak 23′ (k)
1:1 – Stefanik 25′
1:2 – Robak 38′ (k)

Bruk-Bet Termalica Nieciecza: Trela – Szeliga (85. Guba), Toivio, Putiwcew, Grzelak – Kupczak, Jovanović – Miković, Stefanik (67. Gutkovskis), Pawłowski – Gergel (87. Śpiączka)
Śląsk Wrocław:
 Słowik – Dankowski, Celeban, Tarasovs, Cholewiak – Rieder (77. Vacek), Srnić (73. Pałaszewski) – Łuczak (69. Piech), Chrapek, Pich – Robak

Żółte kartki: Stefanik, Szeliga – Rieder, Pich, Pałaszewski
Czerwona kartka: Mitrović 38′
Sędzia: Zbigniew Dobrynin

Autor:Zuzanna Kuczyńska i  Wojciech Węgiel
Zdjęcie: Krystyna Pączkowska