… i wcale nie jesteśmy wolni. Jesteśmy zniewoleni zapachu metanolu i już zaczynamy odczuwać delikatny dyskomfort na myśl, że sezon 2014 dobiegł końca. Do odjechania został już tylko finał Mistrzostw Polski Par Klubowych, resztę rozstrzygnięć polskich i światowych już znamy.

Teraz wielu z nas zacznie nerwowo rozglądać się wokół klubowych budynków przed, którymi pojawią się busy. Z nazwisk na busach niektórzy utworzą pewne sklady na kolejny sezon, a jeszcze inni będą poddawać to w wątpliwość kierując się zdrowym rozsądkiem i zasobnością poszczególnych klubów. Nie poszaleją we Włókniarzu i w Wybrzeżu, które straciły licencje bez możliwości odwołania, co oznacza, że owe drużyny mogą zostać zgłoszone do rozgrywek drugoligowych pod warunkiem, że będą prowadzone przez Stowarzyszenia.

Spokojnie jest już w Lesznie, Musielak, Pawliccy to już leszczyńscy pewniacy na  kolejny sezon, a Zengota, Bjerre i Pedersen też się raczej nigdzie nie wybierają. Baliński raczej też nie zmieni barw klubowych. We Wrocławiu może być ciekawie na pewno zostanie Janowski i Woffinden, coś mi podpowiada, że z pozostałymi może być różnie. Chociaż Sparta bez Jędrzejaka, to nie Sparta…

Remanent zapewne pojawi się w Toruniu, bowiem nastają tam nowe rządy i nie będzie już wydawania kasy na prawo i lewo. Zapewne do wzięcia będą Holder, zawieszony Ward, Sayfutdinow i Gollob, którego już widzą we Wrocławiu. Ja jednak czuję, że Pan Tomek wyląduje na Podkarpaciu.

Poszaleje Falubaz, który już zaczyna robić casting i przymierza się do Sajfutdinowa. Ciekawe nazwiska krążą też jako scheda po Włókniarzu- Malczewski, Czaja, a przede wszystkim Kildemanta i Łaguta. Jest, co brać!

W Gorzowie nadal strzelają korki od szampana, nie dość, że Drużynowe Mistrzostwo Polski, wicemistrzostwo świata, które w sobotni wieczór w Toruniu przypieczętował Kasprzak, który potwierdził, że love Gorzów i nie ma fuck`a!

Całkiem wesoło może być w Tarnowie za sprawą Marka Cieślaka, który podczas niedzielnego meczu enigmatycznie stwierdził, że pełne posłuszeństwo ma przed prezesem Grupy Azoty, a że Azoty przebąkują rozbrat z żużlem to już takie pewne nie jest, że Narodowy zostanie w Tarnowie. Czas pokaże.

Tak, więc ogłaszam koniec sezonu 2014 i otwieram sezon na „widziałem busa” i niech Wam się wraz z tymi busami spełnią żużlowe życzenia, co do składu Waszych drużyn!

 Autor | Agnieszka Chamioło

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułNie śpiesząc się donikąd…
Następny artykułRadosław Sikora: Z pamiętnika tragikomika
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.