- REKLAMA -

W internecie zawrzało po premierze „1983” – polscy publicyści skrytykowali serial, Agnieszka Holland wytknęła im brandzlowanie się hejtem, zagraniczna prasa wystawiła produkcji całkiem przyzwoite oceny, a widzowie nadal pozostają podzieleni.

Przeglądając komentarze na wszelkich serwisach społecznościowych trudno jednoznacznie wyrokować, czy „1983” przypadł odbiorcom do gustu, czy wręcz przeciwnie – okazał się jedną wielką wydmuszką, nie wartą naszego czasu.

Spoglądając na krytykę w polskim internecie można odnieść wrażenie, że serial nie spodobał się kilku redaktorom, a reszta publicystów, nie siląc się na własne refleksje, po prostu oparła swoją ocenę o materiał dostępny w sieci. Zdarzały się nawet takie kwiatki, które porywały się na krytykę zaledwie po kilkunastu minutach pierwszego odcinka.

Pod wpisem Łukasza Najdera zabrała głos sama Agnieszka Holland:

Dyskusja powędrowała w bliżej nieokreślonym kierunku, jednak ponownie media podchwyciły temat. Jeszcze chwila, a rozpocznie się krucjata za (lub bardziej przeciw) pierwszemu polskiemu, oryginalnemu serialowi Netflixa. Szkoda tylko, że my tu sobie docinamy a amerykańskie media, jakby na przekór Polsce i polskiemu odbiorcy, wystawiają całkiem wysokie noty „1983”.

Proponuję serial mimo wszystko zobaczyć, nie zniechęcać się, nie nakręcać, bo papugujących małp w internecie nie brakuje. Bawiłem się całkiem nieźle oglądając „1983”. Może nawet lepiej niż nieźle. Nie usnąłem po kilkunastu minutach, jak niektórzy widzowie, choć może to kwestia kawy, godziny seansu lub po prostu wieku, kto wie.


Autor: Patryk Wolny