- REKLAMA -

Kultowa „Fundacja” pióra Issaca Asimova, jednego z mistrzów gatunku science fiction, doczeka się adaptacji w formie serialu. Nad całością czuwa Apple, które niejako odziedziczyło projekt po HBO.

Ojca trzech praw robotyki raczej nikomu nie trzeba przedstawiać. Większość zapewne kojarzy go jako pisarza, autora znakomitych powieści science fiction z, kultową już, „Fundacją” na czele. Na podstawie twórczości Asimova powstał m.in. film „Ja. Robot” z Willem Smithem w roli głównej.

Śladów twórczości Asimova doszukamy się w naprawdę wielu produkcjach z gatunku science fiction. Lista filmów i seriali, których twórcy inspirowali się lub nawiązywali do twórczości autora jest naprawdę pokaźna, jako przykład niech posłużą jedne z najpopularniejszych uniwersów: „Gwiezdne Wojny” i „Star Trek”.

Isaac Asimov w „Fundacji” przygląda się procesom historycznym oraz polityczno-społecznym wykreowanym przez ludzką cywilizację. Uniwersum zabiera nas do odległej przyszłości, w której władzę nad naszym wszechświatem sprawuje, powoli chylące się ku upadkowi, imperium. Mający nastąpić rozpad przewiduje genialny matematyk Hari Seldon, który dzięki nowej dziedzinie nauki: „psychohistorii” może przewidzieć przyszłość. W celu przeciwdziałania chaosowi powstaje specjalna organizacja nazwana Fundacją, której głównym zadaniem będzie zminimalizowanie szkód.

David Goyer i Josh Friedman zostali showrunnerami i producentami wykonawczymi, a Dana Goldberg, David Ellison i Marcy Ros będą wspierać ich w procesie produkcji. Warto zaznaczyć, że to nie pierwsza próba ekranizacji „Fundacji”. Blisko 10 lat temu pojawiły się plany nakręcenia kinowego widowiska opartego na prozie Asimova. Niestety New Line Cinema, które interesowało się ambitnym projektem poległo, a całość przeszła pod skrzydła studia Columbia Pictures. Pojawił się nowy reżyser: Roland Emmerich, który zapowiedział, że stworzy trylogię dorównującą rozmachem „Avatarowi” Jamesa Camerona. Niestety i tym razem się nie udało.

W końcu przyszła kolej na Jonathana Nolana, który trzy lata temu szykował serial dla HBO., Ostatecznie nigdy nie powstał, a teraz projektem zainteresowało się Apple. Widać „Fundacja” nie ma szczęścia do prób przeniesienia jej na ekran, jednak może tym razem w końcu się uda. Pozostaje tylko pytanie, czy po tylu nieudanych próbach może wyjść z tego jeszcze coś interesującego.

 


Autor: Patryk Wolny