To było także starcie szkoleniowców, którzy doskonale znają się z potyczek na Dolnym Śląsku. Marek Karpiński okazał się w nim lepszy od Zdzisława Wąsa, choć początek meczu nie wskazywał takiego rezultatu. 

Grażyna Pietras / fot. Krzyś Ilnicki

Wrocławianki grały nerwowo w ataku, z kolei rywalki zdobywały pewne bramki. W 2. minucie na tablicy widniał wynik 2:0 dla przyjezdnych. Kielczanki grały pomysłowo w ataku,  i za sprawą Kingi Lalewicz oraz Stefki Agovej prowadziły różnicą 1-2 bramek. Sygnał do ataku wrocławiankom dała Grażyna Pietras (ze względu na uraz spędziła na początku meczu czas poza boiskiem), zaś rzuty rywalek skutecznie broniła Magdalena Słota. To głównie dzięki nim akademiczki w 14. minucie objęły pierwsze prowadzenie w meczu 7:6. Od tego momentu podopieczne trenera Marka Karpińskiego zaczęły grać bardziej pomysłowo w ataku, co miało wpływ na większą skuteczność. Do świetnego poziomu Pietras w ofensywie dołączyły Lidia Żakowska i Martyna Rupp. W 21. minucie gospodynie prowadziły już 13:9 i dalej powiększały swoją przewagę. Do przerwy nasze szczypiornistki prowadziły 16:11.

W drugiej połowie obraz gry niewiele się zmienił. Azetesiaczki dalej nadawały ton w meczu. Nadal koncertowo grała Pietras oraz Żakowska, swoje bramki dołożyła także Izabela Grądowa. Po kapitalnej akcji tej ostatniej, akademiczki po 40. minutach meczu prowadziły już 23:16. Wydawało się, że dojdzie do pogromu gości, jednak kielczanki zaczęły odrabiać straty i w 50. minucie przegrywały już tylko 23:27. Jednak to było wszystko, na co było stać zawodniczki trenera Zdzisława Wąsa. W 53. minucie bramkę zdobyła Ewa Perek i wynik brzmiał 28:24. AZS AWF Gardinia Wrocław ostatecznie wygrał z KSS Kielce 34:27.

– Na ogół prowadziłyśmy różnicą czterech, pięciu bramek – mówi Ewa Perek. – W końcówce meczu zagrałyśmy dobrze i udało się wyjść na wysokie prowadzenie. Dobrze zagrałyśmy w obronie i bramce – opowiada. – W szczególności wyszła nam druga połowa. Dzięki doskonałej postawie Magdalena Słoty, mogłyśmy szczęśliwie dowieźć korzystny wynik do końca meczu – dodaje Grażyna Pietras.

W naszym zespole na szczególne wyróżnienie zasłużyły: Grażyna Pietras, która zdobyła 9 bramek oraz bramkarka Magdalena Słota, która skutecznie broniła dostępu do własnej bramki.

 

 

AZS AWF Gardinia Wrocław – KKS Kielce 34:27 (16:11)

AZS AWF Gardinia Wrocław: Magdalena Słota, Anna Boczkowska –  Grażyna Pietras 9, Lidia Żakowska 7, Martyna Rupp 6, Izabela Grądowa 4, Ewa Perek 3, Małgorzata Król 2,  Alina Antoszewska 1, Aleksandra Wynnyk 1, Mariola Wiertelak 1, Alicja Łukasik, Aleksandra Wojt.

KSS Kielce: Małgorzata Kawka, Iwona Muszioł, Izabela Woźniak – Stefka Agova 7, Kinga Lalewicz 6, Marzena Paszkowska 3, Aleksandra Pokrzywka 2, Kot Milena, Paulina Piechnik 2, Karolina Młynarczyk 1, Marta Rosińska 1, Alina Nowak.

 

Pozostałe wyniki:

Piotrcovia – Zagłębie Lubin 28:37 (13:19)
SPR Lublin – Start Elblą 28:23 (17:16)
Finepharm Polkowice – Ruch Chorzów 21:31 (11:13)
Pogoń Baltica Szczecin – AZS Politechnika Koszalińska 24:32 (14:19)

Vistal Łączpol Gdynia – KPR Jelenia Góra – zostanie rozegrany w środę, 12 października o godz. 13.30

 

(Miłosz Gudra, deg)