W starciu byłych i obecnych drużyn futsalu AZS UP górą byli obecni podopieczni trenera Sebastiana Bednarza. W meczu pokoleń wygrali 10:4 i zrewanżowali się za ubiegłoroczną porażkę. Wynik byłby inny, gdyby pech nie prześladował Wojciecha Turkowiaka.

„Turek” ustalił wynik spotkania na 17. sekund przed końcem (grano 2×20 minut i 1×15 minut). Wcześniej dwukrotnie w sytuacjach niemalże pewnych „młodzież” ratowała poprzeczka lub słupek. Na straży stał też w pierwszej części Bartłomiej Rolnik, który z Turkowiakiem przed laty grał w jednej drużynie. „Młodzież” wygrała przede wszystkim kondycją. – Szkoda tych sytuacji. Ale najważniejsze, że była okazja do spotkania – podsumował „Turek”.