Bartłomiej Konieckiewicz: Nie lubię i nie chcę ćwiczyć. Czy mogę schudnąć?

Spora część społeczeństwa nie akceptuje swojego wyglądu. Źle się czuje we własnym ciele i chciałoby coś zmienić, ale nie zawsze ma do tego odpowiednią motywacje. Czasami nawet nie chodzi o samą motywacje, tylko niechęć do samej aktywności fizycznej. Nie każdy przecież musi lubić machanie ciężarami czy interwały. Niektórzy nie lubią tłumu na siłowni, a jeszcze innym po prostu się nie chce. Nie będę namawiał do tego, aby całkowicie odstawić aktywność fizyczną, bo według mnie to najlepszy sposób na przyspieszenie pracy naszego metabolizmu, a co za tym idzie spadku wagi. Jeśli jednak naprawdę jesteś człowiekiem, który nie przekona się do żadnej aktywności, a chciałbyś schudnąć, to jest na to kilka sposobów.

Oczywiście podstawowymi czynnikami są dieta i deficyt kaloryczny, czyli zdrowe jedzenie oraz obliczenie swojego zapotrzebowania kalorycznego. W sieci jest wiele dostępnych kalkulatorów kalorii, które w prosty i szybki sposób pozwolą na obliczenie zapotrzebowania kalorycznego naszego organizmu. W większości z nich wyliczenia są poprawne. Obliczamy swoje zapotrzebowanie i następnie odejmujmy od niego 200-300 kcal w celu zdrowej stopniowej utraty wagi. Z czasem, kiedy nasz organizm przyzwyczai się do mniejszej ilości dostarczanych kalorii, będziemy mogli odjąć kolejne. Ważne jest, aby nie obcinać zbyt wiele kalorii od razu. Po obliczeniu zapotrzebowanie warto kalkulator wyliczy nam ilość makroskładników, jakie powinniśmy spożywać.

Ogólnie przyjmując, woda stanowi 45-75% masy człowieka. Kluczowe jest, aby codziennie dostarczać odpowiednią ilość wody do organizmu. Można wypić również szklankę wody rano na czczo, co przyspieszy metabolizm. Kawa i zielona herbata również zadziałają korzystnie. W przypadku picia kawy radzę być ostrożnym, ponieważ dostarczanie zbyt dużej ilości kofeiny może zaburzać sen.

Zapotrzebowanie na sen jest sprawą indywidualną. Są osoby, które śpią po sześć godzin i się wysypiają, a niektórym nie wystarcza dziesięć. Jeśli będziemy niewsypani nasz organizm poprzez uczucie głodu będzie dawał nam znać, że jesteśmy osłabieni i musimy jeść więcej, aby prawidłowo funkcjonować. Kolejna sprawa to przyprawy. Warto sobie ich nie żałować, szczególnie polecam te ostre, np. chili, pieprz lub imbir, na pewno pomogą w przyspieszeniu metabolizmu. Następnym czynnikiem jest białko. Spożywanie odpowiedniej ilości protein pomoże schudnąć, ponieważ nasz organizm trawi je dłużej niż tłuszcze i węglowodany. Dzięki temu spalamy więcej kalorii. Teraz czas na błonnik, lecz nie taki z proszku tylko z pożywienia. Daje on nam efekt nasycenia, dzięki czemu odczuwamy mniejszy głód oraz wchłaniamy mniejszą ilość cukru. Najlepszym źródłem błonnika są oczywiście warzywa tj. brokuł, brukselka, karczoch czy marchew. Kończąc, warto wspomnieć o stresie. Kiedy się stresujemy nasz organizm wydziela hormon zwany kortyzolem, który powoduje zwiększenie stężenia glukozy we krwi. Im mniej go mamy tym lepiej.

Wyżej wymienione sposoby na pewno pomogą uzyskać spadek wagi, jeśli oczywiście będą sumiennie przestrzegane. Warto jednak dodać do swoich planów dnia, chociaż jakiś dłuższy spacer czy przejażdżkę na rowerze. Na pewno nie zaszkodzi, zwłaszcza osobą mającym pracę siedzącą.

Jest to tylko krótki zarys tego, co możemy zrobić aby zmienić coś w swojej diecie.  Warto poczytać trochę więcej, popytać osób, które już mają jakieś doświadczenie. W kolejnych felietonach opiszę, jakie są najlepsze źródła białka, tłuszczy oraz węglowodanów. Postaram się również przedstawić bardziej szczegółowo poszczególne czynniki, które wpływają na naszą dietę i utratę zbędnych kilogramów.

Autor | Bartłomiej Konieckiewicz

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułWalczymy z czeluścią zapomnienia
Następny artykuł“Katmandu. Zdjęcia przed końcem świata”
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.