O „Dziadach” w reżyserii Michała Zadary rozmawiamy z Bartoszem Porczykiem, czyli scenicznym Gustawem.

02-bartosz-porczyk-fot-n-kabanow

Czego się spodziewać po „Dziadach”?

BARTOSZ PORCZYK: – Ja myślę, że najprościej, spodziewać się tego, że wreszcie je zrozumiemy. To jest pierwszy komunikat. Pierwsza sprawa. „Dziady” były dla nas tylko jakimś symbolem, tylko czymś co zostało nam w pamięci ze szkoły podstawowej, albo liceum. Po lekcjach polskiego, kiedy nie byliśmy w stanie pojąć o czym bredzą nasi bohaterowie, bo nikt nam tego nie wyjaśnił. Nikt nam tego nie przeczytał dobrze i powoli. Ile jest poświęconych godzin na lekcjach na Mickiewicza? Więc pozostaje to w naszej pamięci, jako jakaś zmora, jako coś niezrozumiałego, coś nudnego. Tymczasem najważniejsze, jak mówi reżyser, żebyśmy powiedzieli dziady. Żebyśmy wypowiedzieli tak, żeby każde słowo, każda kwestia była dla widza zrozumiana. W momencie, gdy będzie zrozumiana, to jak w łańcuszku każdy kolejny sens, każda kolejna wypowiedź następnego bohatera będzie dla nas jasna, jasna, jasna. Mówi się o czterech godzinach siedzenia w teatrze. To wtedy nie muszą to być aż cztery godziny, tylko wtedy będą tylko cztery godziny. Możemy wejść w ten świat, w tę baśń, w tę opowieść. Tego bym sobie życzył i widzom.

Dla kogo robicie „Dziady”?

Robimy „Dziady” dla wszystkich. Dla najmłodszych, dla tych, którzy są w średnim wieku i dla starszych, którzy jeszcze pamiętają „Dziady”, albo chcą sobie przypomnieć. Podstawowa sprawa jest taka, żeby uwierzyć. Zarówno w „Dziady” mickiewiczowskie, jak i w obrzęd naszych dziadów. Wtedy to będą aż cztery piękne godziny w teatrze.

Jak to jest być Gustawem? To wielka rola.

Nie miałem czasu się jeszcze nad tym zastanowić, szczerze mówiąc. Jest tyle pracy, jest tyle do wypowiedzenia, tyle do zagrania, że jeszcze się nie czuję Gustawem. Cały czas się z nim kłócę, szukam go, podważam jego zdanie, buntuję się przeciwko niemu. A może… to właśnie znaczy być Gustawem.

Dlaczego warto przyjść na „Dziady”?

Żeby w nie z powrotem uwierzyć.

Rozmawiał | Daniel E. Groszewski
Zdjęcia| Natalia Kabanow / Teatr Polski

*

 O SZTUCE

Najważniejszą sztuką teatralną w Polsce są Dziady Adama Mickiewicza, które słusznie zyskały miano arcydramatu. To ten utwór ukształtował bez wątpienia nasz patriotyzm, naszą religijność, naszą sferę wartości, nasz stosunek do Innego, naszą odrębność, naszą wyjątkowość – słowem naszą tożsamość. Jego niemal już stuletnia obecność w systemie edukacji odcisnęła trwały ślad na polskiej kulturze.

Prapremierę arcydramatu zrealizował w roku 1901 w Teatrze Miejskim w Krakowie Stanisław Wyspiański. Od tamtej pory na różnych scenach w Polsce przygotowano ponad 100 inscenizacji dzieła Mickiewicza. Wydawałoby się, że zostało ono już wnikliwie przeczytane przez nasze teatry. A jednak nie „przerobiliśmy” tej lekcji teatralnej, gdyż nikt jeszcze nie wystawiłDziadów w całości, bez skreśleń, tak żeby wybrzmiały wszystkie monologi i dialogi, które napisał Mickiewicz. Stanie się to po raz pierwszy w Teatrze Polskim we Wrocławiu – Dziady Adama Mickiewicza w reżyserii Michała Zadary zabrzmią w całej pełni. Projekt został podzielony na trzy odsłony: 15 lutego 2014 wystawimy część I, część II, część IV i Upiora, w 2015 roku – część III, a w 2016 – po raz pierwszy w historii polskiego teatru będzie można zobaczyć całość dramatu Mickiewicza na scenie.

(Teatr Polski)

„DZIADY” – 575. premiera Teatru Polskiego we Wrocławiu

reżyseria MICHAŁ ZADARA
dramaturgia DANIEL PRZASTEK
scenografia ROBERT RUMAS
kostiumy JULIA KORNACKA i AREK ŚLESIŃSKI
światło i wideo ARTUR SIENICKI
muzyka MAJA KLESZCZ i WOJCIECH KRZAK

 

OBSADA

MONIKA BOLLY
SYLWIA BOROŃ
ANNA ILCZUK
DAGMARA MROWIEC
JANKA WOŹNICKA
MARTA ZIĘBA
WIESŁAW CICHY
MARIAN CZERSKI
BOGUSŁAW DANIELEWSKI
JAKUB GIEL
MARIUSZ KILJAN
RAFAŁ KRONENBERGER
CEZARY ŁUKASZEWICZ
MICHAŁ MROZEK
EDWIN PETRYKAT
BARTOSZ PORCZYK
ADAM SZCZYSZCZAJ
WOJCIECH ZIEMIAŃSKI

Dzieci:
KACPER KURYŚ/MIKOŁAJ SZMEICHEL
MICHAŁ STAWISKI/ERYK SKONIECZNY
JULIA LESZKIEWICZ/ALEKSANDRA OCHMAN
MARLENA LESZCZYŃSKA/ANNA TOMASZEWSKA
IGA WÓJTOWICZ/PAULINA PANAS
(dzieci obsadziła agencja castingowa Studio ABM)

Animatorzy lalek:
ANNA MAKOWSKA-KOWALCZYK i JAKUB KOWALCZYK/ANNA ZYCH i WOJCIECH STAGENALSKI

 

PREMIERA: 15 lutego 2014, godz. 18 na scenie im. Jerzego Grzegorzewskiego (brak biletów)

Kolejne spektakle:
16.02.2014 (niedziela), godz. 17 (brak biletów)
18.02.2014 (wtorek), godz. 18 (brak biletów)
19.02.2014 (środa), godz. 18
19.03.2014 (środa), godz. 17
20.03.2014 (czwartek), godz. 17
21.03.2014 (piątek), godz. 17

BILETY: 40 zł i 35 zł (normalny) oraz 30 zł i 27 zł (ulgowy)