Rozpędzony WKS mimo końca sezonu jest w szczytowej formie. Przed sobotnim meczem z Piastem Gliwice zawodnicy Tadeusza Pawłowskiego nie zamierzają łatwo oddać zwycięstwa zagrożonemu spadkiem Piastowi.

Sezon Lotto Ekstraklasy powoli się kończy, ale piłkarze Śląska Wrocław nie zwalniają tempa. Do meczu z Piastem Gliwice, który walczy o utrzymanie, podchodzą z pełną koncentracją. Tym bardziej, że wielu zawodników własnie teraz prezentuję szczytową formę.

– Patrząc na dyspozycję całego zespołu w ostaniach meczach na pewno żałujemy, że sezon dobiega końca. Chociaż jest to nadzieja na dobre wyniki w przyszłych rozgrywkach, więc jesteśmy dobrej myśli. Musimy dobrze wykorzystać okres przygotowawczy i walczyć o lepsze rezultaty – mówi Jakub Kosecki, piłkarz Śląska Wrocław.

Rozgrywki w ramach Ekstraklasy zmierzają do końca, ale rozpoczyna się sezon reprezentacyjny. Za kilka tygodni stratuje największe piłkarskie wydarzenie, czyli mistrzostwa Świata w Rosji. Adam Nawałka – selekcjoner reprezentacji Polski, już w piątek – 11 maja przedstawi skład polskiej kadry. Czy piłkarze WKS-u mają szansę na powołanie?

– Gdybym grał cały sezon tak jak w tych ostatnich meczach, być może dostałbym powołanie na MŚ, ale to jak prezentowałem się na tle całego sezonu na nie zwiastuję takich decyzji. Cieszę się, że chociaż na koniec rozgrywek ta forma przyszła, że mogę spokojnie trenować bez bólu – dodaje Kosecki.

Mimo, że Wojskowi mają już zapewnione miejsce w następnym sezonie Lotto Ekstraklasy, piłkarze Tadeusza Pawłowskiego nie odpuszczają. Doskonale wiedzą, jak prezentowali się przez długi czas w tych rozgrywkach i póki sezon trwa chcą wygrywać.

-Będziemy grali w tych dwóch meczach, które zostały o zwycięstwo lub o jak najlepszy wynik. Wiem, jakie jest nasze zadanie. Na pewno to Piast będzie miał trudniejsze zadanie w tym nadchodzącym spotkaniu, niemniej jednak nie zamierzamy zwalniać tempa – komentuje Tadeusz Pawłowski, trener Śląska Wrocław.

W głównym zespole WKS-u swoje miejsce znajdują coraz częściej młodzi zawodnicy, którzy są w stanie powalczyć o wysokie miejsce w Centralnej Lidze Juniorów. Trener Pawłowski stara się wykorzystywać młode talenty wrocławskiej akademii i jak sam przyznaję wiek dla jego drużyny nie ma znaczenia.

– Filozofia mojego zespołu jest prosta, nie ma podziału na młodych i starych zawodników. Na każdy mecz wychodzi najlepszy zespół jakim w danej chwili dysponujemy wraz z całym sztabem szkoleniowym. Każdy młody zawodnik musi zasłużyć na miejsce w głównym składzie, ale musimy patrzeć całościowo na drużynę. Chce pomóc perspektywicznym piłkarzom, zwłaszcza, że teraz mają duże szanse na sukces z CLJ – dodaje Pawłowski.

Kolejny mecz już w sobotę – 12 maja o godzinie 15:30 na Stadionie Wrocław. Będzie to ostatnie spotkanie, w którym to Śląsk będzie pełnił role gospodarza. Miejmy nadzieję, że nie ostatnie, w którym będzie pełnił role lidera.


Autor: Zuzanna Kuczyńska
Zdjęcie: Krystyna Pączkowska / WKS Śląsk Wrocław