- REKLAMA -

Stało się! Historyczny sukces! Belgia zajęła III miejsce na Mistrzostwach Świata w Rosji 2018, wygrywając z Anglią 2:0. 

Belgowie zapisali się na kartach mundialowej historii. Po raz pierwszy na MŚ zdobyli medal. Do tej pory ich największym sukcesem było 4. miejsce na MŚ w Meksyku w 1986 roku. Teraz jednak mieli złote (a właściwie brązowe) pokolenie piłkarzy.

 

Belgia

Na mundialu trafili 16 bramek. Ostatni gol Edena Hazarda wart był trzy tysiące… telewizorów. Otóż belgijski MediaMarkt ogłosił, że jeżeli reprezentacja strzeli ponad 15 bramek, zwróci klientom pieniądze za zakupione telewizory. Trzy tysiące belgijskich kibiców w 82. minucie cieszyło się podwójnie. I ze zwycięstwa i z tej szesnastej bramki.

Niesamowite jest również to, że strzelec pierwszej bramki – Thomas Meunier – jeszcze w 2010 roku był listonoszem… Teraz został brązowym medalistą mistrzostw świata.

Anglicy natomiast dwukrotnie na tych mistrzostwach przegrali z reprezentacją Belgii. Najpierw w fazie grupowej dostali 0:1, a w meczu o III miejsce 0:2. Zajęli najbardziej niewdzięczne miejsce, jakie tylko można sobie wyobrazić. Medal był tak blisko, a jednak za daleko. Teraz brązowe krążki pojadą do Brukseli, więc BREXIT będzie jeszcze bardziej uzasadniony. W końcu to na wyspach wymyślono piłkę nożną. I co z tego?

Jedynym pocieszeniem jest bardzo prawdopodobny tytuł króla strzelców angielskiego napastnika – Harry’ego Kane’a. Piłkarz trafił na mundialu 6 bramek. Warto zaznaczyć, że połowę z nich z rzutów karnych. Co więcej, nie strzelił żadnego gola w ostatnich trzech spotkaniach.

Cały świat wie już, że najmniejszy kraj na mundialu zajął III miejsce. Teraz pozostaje tylko pytanie: Francja po raz drugi czy Chorwacja po raz pierwszy?

 


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcia: FIFA.com