- REKLAMA -

Jerzy Brzęczek został wybrany na selekcjonera reprezentacji Polski. Na stanowisku zastąpił Adama Nawałkę. Podczas oficjalnej prezentacji nowego trenera przedstawiono sztab szkoleniowy oraz wyznaczono cele do osiągnięcia.

Kontrakt Jerzego Brzęczka obowiązywać będzie do końca grudnia 2019 roku, z automatycznym przedłużeniem o rok, o ile polska reprezentacja zakwalifikuje się na Mistrzostwa Europy 2020. Trener kadry ma sześć miesięcy, aby przygotować zespół do eliminacji.

Jesteśmy w stanie jechać na dużą imprezę co dwa lata. Tak było w ciągu ostatnich czterech i wierzę, że uda nam się to także teraz. Mamy sześć spotkań, aby wypracować porozumienie. Od początku byłem nastawiony na wybór polskiego selekcjonera, a Jurek był bardzo wysoko w mojej hierarchii. Ma w sobie wszystko, co pozwoli mu kierować reprezentacją. W Polsce żaden trener nie ma bogatego CV, bo polskim klubom ostatnio nie idzie w europejskich rozgrywkach. Jako prezes PZPN jestem przekonany, że wszyscy będziemy zadowoleni z tego wyboru – powiedział Zbigniew Boniek.

Jerzy Brzęczek podziękował prezesowi i zarządowi za udzielone zaufanie. Podkreślił, że jest świadomy tego, że będą trudne momenty, jednak jak zaznaczył, nie boi się ich. Co więcej, czuje się odpowiedzialny i pełen energii, aby prowadzić polską reprezentację. Chce przywrócić kadrze jakość oraz sprawić, aby kibice na nowo pokochali polską drużynę.

Konferencja PZPN

Już kiedy trenowałem w Rakowie Częstochowa, moim marzeniem było zostanie trenerem reprezentacji. Najważniejsza jednak w życiu jest pokora. Zarówno po zwycięstwie, jak i po porażce. Myślę, że teraz mam jej nawet więcej niż kiedyś, bo zdobyłem doświadczenie. Moim celem jest oczywiście granie dobrej piłki, bo z tego jesteśmy rozliczani. Jednak bardzo ważne jest dla mnie także to, żeby przygotować zmienników, którzy będą w stanie wziąć na siebie odpowiedzialność za to, co dzieje się na boisku – mówił Jerzy Brzęczek.

Nowy selekcjoner wyjaśnił również, że nawet przez chwilę nie myślał o zmianie kapitana drużyny. W dalszym ciągu pozostanie nim Robert Lewandowski. Trener rozmawiał także z kilkoma piłkarzami osobiście lub telefonicznie i wszyscy są do dyspozycji.

Jedynie Łukasz Piszczek powiedział, że musi się trochę odpocząć. Bardzo mocno przeżył ten mundial, i psychicznie i fizycznie. Ja jednak na niego liczę. To ambitny zawodnik i wierzę, że jeśli będzie zdrowy i chętny do gry, to bardzo pomoże reprezentacji. Do naszej dyspozycji jest także Kamil Glik – dodał selekcjoner.

Brzęczek uciął też wszelkie spekulacje odnośnie do siostrzeńca – Jakuba Błaszczykowskiego. Powiedział, że oboje są profesjonalistami i to dobrem kadry będą dyktowane jego decyzje.  Dodał także, że Błaszczykowski będzie grać, jeśli będzie zdrowy i w dobrej formie.

To dla mnie wielki zaszczyt i wyróżnienie być trenerem kadry. To nie jest łatwa rzecz. Nie spodziewałem się tego, jednak czuję ogromną radość. Zdaję sobie sprawę także z odpowiedzialności, która na mnie ciąży. Wiem, jak długą drogę przeszedłem od II ligi do bycia selekcjonerem pierwszej reprezentacji. Było to dla mnie ważne, żeby zrozumieć od podszewki, co znaczy bycie trenerem – mówił Brzęczek.

Selekcjoner nie zdradził na razie kogo wybrałby do własnej jedenastki. Powiedział natomiast, że wraz ze sztabem obserwują zawodników, którymi są zainteresowani. Na występ w reprezentacji szansę ma każdy, jednak Brzęczek stawia przede wszystkim na jakość, a nie ilość. Młodzi zawodnicy mają być gotowi na udźwignięcie ciężaru gry.

Nie mamy specjalnych wytycznych wobec trenera. Może robić to, co uważa za słuszne. Nie wyobrażam sobie jednak sytuacji, w której piłkarz nie szanuje selekcjonera. Wtedy raczej nie powinien grać w kadrze – powiedział Zbigniew Boniek.


Pojawienie się w sztabie szkoleniowym selekcjonera byłego bramkarza Andrzeja Woźniaka wywołało dyskusję i sporo pytań. Były piłkarz skazany był za korupcję w polskiej piłce nożnej. Dobrowolnie poddał się karze i odbył wyrok. Selekcjoner zapewnił, że był to jego wybór numer 1. Trener kadry uważa, że jest to odpowiednia osoba na stanowisku trenera bramkarzy i jest spokojny o jego przeszłość.

Na początku miałem pewne obawy. Andrzej Woźniak popełnił kilka błędów, jednak dobrowolnie poddał się karze. Jestem zgodny z selekcjonerem. Nie każdemu ta decyzja musi się podobać, jednak Andrzej swoim zachowaniem udowodnił, że to słuszny wybór – sytuację skomentował Zbigniew Boniek.

W sztabie znalazł się także psycholog. Trener podkreślił, że to jego pomysł. Damian Salwin ma pomagać zawodnikom indywidualnie, jeśli będą tego potrzebować. Pozostaje do ich dyspozycji.

Konferencja PZPN


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcia: Ola Sopuch