Krótka przerwa na oddech w pisaniu BSG sprawiła, że zmienia ono pewne założenia. Niekoniecznie będą to opisy już tylko gier klasycznych, lecz również tytułów stosunkowo młodych, które warte są opisania i zamieszczenia pewnego rodzaju spóźnionej recenzji. Na pierwszy ogień pójdzie Age of Wonders III.

Mamy rok 2014, mija 10 lat od kiedy ostatni raz gracze mogli raczyć się ogrywaniem ostatniego tytułu z uniwersum Age of Wonders. Strategia turowa z rozbudowanym systemem zarządzania miastami i taktycznymi bitwami, do tego ze światem, który oferuje świetnie rozpisaną historię.

age of wonders, triumph studios, bsg, były sobie gry, strategie, turówka

Dzieło twórców z Tryumph Studios było tworzone powoli. Skrupulatnie dopracowywane czekało na właściwy moment, aby ujrzeć światło dzienne. Historia zna przypadki, kiedy reaktywacja dawno nie kontynuowanej serii okazuje się totalną kaszanką, która ledwo zasługuje na miano grywalnej. Na całe szczęście mamy tutaj do czynienia z wyjątkiem potwierdzającym regułę, aby reguła mogła w ogóle zaistnieć. Ale po kolei. Czym jest Age of Wonders? Ano grą, w której w systemie turowym, na mapie świata rozbudowujemy miasta, rekrutujemy armie, opracowujemy technologie oraz czary, które następnie rzucamy. Zbieramy dwa zasoby: złoto oraz manę. Pierwsze służy do budowania oraz rekrutowania, a jego dochód na turę zmniejszany jest przez posiadanie coraz większej armii. Drugi zasobów służy do rzucania czarów, a jego przyrost zmniejszany jest przez rzucanie czarów, które podtrzymywane są co turę oraz przywołań magicznych stworzeń. Czemu o tym piszę? Ponieważ w AoW 3 ważnym jest, aby dbać o ekonomię i rozwijać się w zaplanowany sposób. Bez myślenia rozgrywkę skończysz raczej szybko, a ta potrafi zająć gargantuiczne pokłady czasu. Bitwy rozgrywa się również w turach, jednak na osobnych polach bitew, gdzie kieruje się każdą pojedynczą jednostką z armii, których może w jednej batalii uczestniczyć kilka.

age of wonders, triumph studios, bsg, były sobie gry, strategie, turówka

Choć rok 2014 brzmi jakoś niespecjalnie odlegle, to mimo wszystko trochę wody w Odrze od tego czasu upłynęło i wiele innych tytułów z tego okresu zdążyło się już dosyć brzydko zestarzeć. Ominęło to jednak Age of Wonders, bo oprawa nadal wygląda przyjemnie, modele jednostek są dopracowane i złożone z wielu niezbyt rozciągniętych wieloboków. Choć może mam takie wrażenie przez to, że silnik graficzny nie pozwala aż nadto zbliżyć widoku. Jedyne, na co trzeba zwrócić uwagę, jeśli chodzi o grafikę, to efekty zaklęć, te niestety odczuły już upływ czasu i wyglądają odrobinę kiczowato. Warstwa dźwiękowa to nadal mistrzostwo – klimatyczna muzyka, dobre udźwiękowienie jednostek i czarów, to wszystko przekłada się na tytuł, który dopracowano w każdym calu, no, prawie każdym, bo tłumaczenie jednak mimo wszystko zostawia trochę do życzenia.


Autor: Patryk Rudnicki