Rok 2003 – rozpoczęto nadawanie Na Wspólnej na TVN-ie, Paktofonika dała swój ostatni koncert w Spodku i ogłosiła rozwiązanie grupy, swoją działalność rozpoczęła telewizja TRWAM, w kioskach pojawił się pierwszy numer Faktu, a wahadłowiec Columbia podczas powrotu z misji rozpada się podczas przebijania się przez termosferę, a Black Cactus wydaje Warrior Kings: Battles.

Warrior Kings: Battles to RTS z trochę bardziej rozbudowanym systemem ekonomicznym oraz dużą dozą swobody przy rozwoju swojego królestwa. Akcja gry rozgrywa się w świecie podobnym do naszego geograficznie oraz pod względem realiów wyznaniowych w średniowiecznej Europie.

Warrior Kings: Battles, Black Cactus, RTS, BSG, Były Sobie Gry, gry, strategie, strategia

Kampania dla jednego gracza jest tutaj tylko i wyłącznie wprawką do rozgrywania potyczek oraz do multiplayera – opowiada ona o ogromnym królestwie, które po śmierci ostatniego monarchy rozpada się na skłócone prowincje, które graczowi przychodzi od nowa zjednoczyć. To co sprawiało, że w WK:B chciało się grać, to sposób zdobywania zasobów oraz fakt, że w pewien sposób występuje w niej aż 5 frakcji. Zasoby, które zbieramy to żywność, materiały oraz złoto. Pierwsze zbieramy z farm, drugie pochodzą ze ściętych drzew lub kamieni wydobytych przez naszych wieśniaków. Ostatni z zasobów zbierać można albo ze złóż (które występują rzadko, ale zapewniają dosyć konkretny przypływ kruszcu) oraz poprzez sprzedawanie przez naszych wieśniaków lub kupców materiałów w wybudowanych sklepach. Tu warto zwrócić uwagę na jeden ważny element w Warrior Kings. Dysponujemy tu najpierw dworkiem (który później rozbudować można do zamku), do którego trafiają zebrane zasoby. Nie są one jednak przynoszone tam przez wieśniaków, a przywożone na wozach, ktróre kursują z każdej wybudowanej przez gracza wioski, gdzie wstępnie składowane są zasoby.

Warrior Kings: Battles, Black Cactus, RTS, BSG, Były Sobie Gry, gry, strategie, strategia

Mnogość frakcji o jakiej pisałem nie jest tak jasno nakreślona w grze, ponieważ nie wybieramy jej przed rozpoczęciem rozgrywki. My sami ją kreujemy, poprzez wybranie odpowiedniej ścieżki rozwoju: od tej skupionej na technologii, przez chrześcijańską lub pogańską kończąc na mieszankach. Sprawia to, że każda rozgrywka potrafi być inna, a poprzez różne jednostki dostępne dla każdej z 5 opcji ciężko o wrażenie, że toczy się tutaj wojny klonów. Pozostając przy bitwach, te obejmują sobą setki jednostek, więc rozmachu nie można twórcom odmówić.

Warrior Kings: Battles, Black Cactus, RTS, BSG, Były Sobie Gry, gry, strategie, strategia

Warrior Kings: Battles zestarzał się okropnie. Grafika wygląda topornie i brzydko, muzyka sprawia, że po 20 minutach ma się chęć albo rzucić słuchawkami, albo wyłączyć ją w ogóle i puścić jakąś własną. Nie zmienia to faktu, że do WK:B mam po prostu ogromny sentyment, a dosyć wymagające AI oraz fakt, że poszczególne potyczki potrafią trwać horrendalnie długo sprawia, że gra się przyjemnie i jest się w stanie przymknąć oko na mocno nieaktualną oprawę.


Autor: Patryk Rudnicki