Były Sobie Gry#41 Age of Empires 3

Choć o AoE 2 wypowiadałem się niezbyt pochlebnie, to muszę sprostować jedno: jest to gra świetna i nadal wciągająca, jednak nie warta swojej ceny, którą trzeba zapłacić, aby pograć w wersję HD. Koniec sprostowania, czas na przybliżenie wam części trzeciej.

AoE 3 ujrzało świat w roku 2005. Później doczekało się 2 rozszerzeń pozwalając zagrać potęgami Europy, plemionami indiańskimi oraz nacjami z Azji. Tak jak pierwsza część traktowała o starożytności, druga o średniowieczu, tak trzecia przenosi nas do epoki wielkich odkryć geograficznych.

 

Mechanika nie uległa zbytnim zmianom. Nadal zbieramy tu zasoby, rozbudowujemy swoją osadę, rekrutujemy wojsko i przechodzimy poprzez kolejne epoki. Gruntowną z kolei zmianą jest fakt, że zasoby zbierane przez osadników nie muszą być transportowane do żadnego budynku. Oznacza to tyle, że pozyskiwane surowce są od razu doliczane do puli posiadanej przez gracza. Ułatwia to grę, ze względu na fakt, iż nie trzeba tracić czasu na budowanie magazynów odpowiednio blisko źródeł zasobów. Kolejną nowością jest także fakt, iż nasza osada ma połączenie ze swoją metropolia. Jest to każdorazowo stolica państwa, którym gramy, z metropolii wzywać możemy posiłki wojskowe, jak i zaopatrywać się w zasoby tudzież rozmaite ulepszenia. Wszystko, co dociera do gracza ze stolicy wyrażone jest za pomocą kart, które odblokowuje się poprzez wbijanie kolejnych poziomów metropolii. Każda akcja w grze jest bowiem nagradzana punktami doświadczenia, te z kolei umożliwiają zamawianie kolejnych transportów ze stolicy, jak i dają możliwość powiększenia swojej talii. Rozwiązanie to sprawiło, że w multi można było przyjmować wiele odmiennych taktyk, od szybkiego atakowania i gnębienia wroga poprzez zastosowanie licznych kart zapewniających dodatkowe jednostki, poprzez zbudowanie silnej gospodarki, która zapewniała szybki i stabilny rozwój osady.

Pod względem jednostek AoE 3 to zupełnie inna bajka niż poprzedniczka. Owszem zdarzają się tu jednostki powielane u wielu nacji, jednak epoka, w której mam miejsce akcja gry sprzyja właśnie takiemu ujednoliceniu armii pomiędzy frakcjami. Nie zmienia to faktu, że Rosjanie dysponują Kozakami i Łucznikami Konnymi, z kolei gdy Brytyjczycy wystawiają do boju swoich Łuczników. Trójka na pewno wyróżnia się na tle pozostałych części różnorodnością armii nie ograniczając się do jednej jednostki specjalnej na nację. Graficznie nadal można się nad tą grą zachwycić, zwłaszcza poprzez wprowadzenie nowatorskiego systemu fizycznego, dzięki któremu budynki podpalane przez żołnierzy i ostrzeliwane przez artylerię rzeczywiście się rozpadają, zamiast, jak to miało miejsce w innych RTSach, tylko płonąć. Dźwiękowo również jest świetnie. Muzyka idealnie wpasowuje się w to, co dzieje się na ekranie, z kolei dźwięki wystrzałów i huki armat brzmią autentycznie. Pomimo faktu, że oficjalne serwery gry umarły, nadal w AoE 3 można zagrać za pośrednictwem platform do rozgrywek multi, ponadto warto w ten tytuł zagrać ze względu na świetne kampanie dla pojedynczego gracza.


Plusy:

  • grafika
  • udźwiękowienie
  • zróżnicowanie nacji
  • system metropolii
  • epoka

Minusy:

  • nadal szwankujący pathfinding
  • uproszczenia ze zbieraniem zasobów nie każdemu się spodobają

Autor: Patryk Rudnicki