Po 7. kolejkach LOTTO Ekstraklasy Śląsk Wrocław zajmuje 13. miejsce w tabeli. Niestety, po udanej inauguracji sezonu, przyszła fala remisów i porażek. Największą bolączką Trójkolorowych jest niska skuteczność. Kapitan zespołu, Piotr Celeban mówi jednak, że Śląsk pracuje nad tym i w najbliższych meczach powinien się przełamać.

Zawodnikom Tadeusza Pawłowskiego nie można zarzucić właściwie nic, poza brakiem skuteczności. Oczywiście gra w defensywie zawsze mogłaby wyglądać lepiej, ale w ostatnim spotkaniu z Wisłą, obrońcy WKS-u zagrali niezłe spotkanie. Problemem jest natomiast niska skuteczność, nawet mimo gry dwoma napastnikami.

Patrząc na liczbę sytuacji a bramki, skuteczność jest na niskim poziomie. Czasami może za bardzo chcemy. Dochodzimy do sytuacji i każdy chce strzelić bramkę. Martwiłbym się jednak, gdybyśmy grali słabo – mówi Piotr Celeban, kapitan zespołu.

Piłkarze wrocławskiego klubu pracują teraz nad wykończeniem. Oprócz treningów strzeleckich, podczas ćwiczeń skupiają się na gierkach.

Forma jest bardzo dobra, tylko brakuje skuteczności. Patrząc na przebieg wszystkich siedmiu spotkań, każda druga połówka była w naszym wykonaniu dużo lepsza. Zdominowaliśmy każdego przeciwnika, co pokazuje ostatni mecz – dodaje obrońca Śląska.

Jeśli Śląsk chce myśleć o górnej ósemce tabeli, czyli założeniu, które postawił sobie przed rozpoczęciem sezonu, musi poprawić wykańczanie akcji. Do tej pory we wszystkich siedmiu meczach zawodnicy Tadeusza Pawłowskiego oddali 87 strzałów, z czego 34 były celne. Daje to skuteczność na poziomie 39 %, co jest zbyt niskim wynikiem, jak na górną część tabeli.

Porażki bolą, ale może to dobrze, że zdarzają się na początku sezonu? Teraz mamy derby [z Zagłębiem Lubin – przyp. red.] i myślę, że się przełamiemy, bo mamy ciekawego przeciwnika –  podsumowuje Piotr Celeban.

Następny mecz Śląska to właśnie derby Dolnego Śląska z Zagłębiem Lubin. Miedziowi są zdeterminowani, gdyż przegrali poprzednie spotkanie z nikim innym, jak  z Miedzią Legnica. Kolejne derby regionu będą zatem okazją do rekompensaty za porażkę 0:2. Dla WKS-u także będzie to szansa, aby przełamać złą passę i pierwszy raz w tym sezonie wygrać na wyjeździe. Mecz już w piątek 17 września o godzinie 18:00 w Lubinie.


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcie: Krystyna Pączkowska / WKS Śląsk Wrocław