O zbliżającej się premierze „Kocham cię. Ja ciebie też nie. Serge Gainsbourg”, którą zaplanowano na Scenie Ciśnień Teatru Muzycznego Capitol na piątek, 14 lutego rozmawiamy z Cezarym Studniakiem, reżyserem, scenarzystą i odtwórcą głównej roli.

kocham cię, ja ciebie też nie

 

Dlaczego zdecydowałeś się na wystawienie właśnie Gainsbourga?

CEZARY STUDNIAK: – Bo go podziwiam za jego przekręt. Za pomysł na wykreowanie samego siebie. Za to, że był w tym bardzo konsekwentny. Przez wszystkie lata twórczości był o krok do przodu jeśli chodzi o muzykę popularną, a już przede wszystkim francuską. Czerpał garściami z tego co na świecie. Muzyka to jedna sprawa, bo miał znakomity zmysł do piosenki. Niezwykle fascynujące jest jego życie. Jak bardzo siebie wykreował, żeby stać się kimś innym niż tym, kim pozostał do końca: mocno zakompleksionym, małym, rosyjskim Żydem emigrantem.

Piosenki do przedstawienia napisał Tymon Tymański. To już nie pierwsza Wasza współpraca. Wiedziałeś czego się możesz spodziewać?

– Rozmawialiśmy o tym. Nie bez kozery za tłumaczenie Gainsbourga nikt się nie zabiera. I to nie tylko w naszym kraju. Specyfiką jego twórczości jest sposób w jaki bawi się słowami. Język francuski pozwala na wieloznaczności. Do tego dochodzi słowotwórstwo. Tymon Tymański jest doskonałą osobą do przetłumaczenia Gainsbourga, bo jest z nim kompatybilny. Ma potrzebę prowokowania, swadę, seksizm i właśnie słowotwórstwo. To bratnie dusze. Na bieżąco się konsultowaliśmy. Niektórych rzeczy nie dało się jednak oddać i tam musieliśmy sobie pozwolić na luźne tłumaczenie.

Co decydowało o dobrze obsady. Porównywałeś koleżanki z Capitolu do ich pierwowzorów fizycznie, psychicznie czy wokalnie?

– Przede wszystkim pod względem możliwości i elastyki jeśli chodzi o aktorstwo. Taka precyzja, którą stosował Serge. On był pedantem. Idąc tym tropem zabawialiśmy się w te postacie, szukając w kreacji bycia nimi. Wygląd fizyczny miał też duży wpływ na wybór obsady.

To spektakl dla widzów dorosłych. Będzie pieprznie?

– Będzie pieprznie, ale bez przesady. Gainsbourg zachowywał w swojej prowokacji retro styl. Nie przekraczał pewnych granic. Utrzymywał pewną godność. Jeśli ktoś podaje świadomie tandetę jako dzieło sztuki i to działa, i jest to o czymś, to jest to dla mnie wartościowe. Lubię rzeczy klasy B.

 

Rozmawiał | Daniel E. Groszewski
Zdjęcie | Szymon Szcześniak / Teatr Muzyczny Capitol

 

*

O SZTUCE:

Spektakl oparty o biografię Serge’a Gainsbourga, francuskiego kompozytora, piosenkarza, aktora, scenarzysty i reżysera, jednego z najbardziej wpływowych twórców muzyki popularnej na świecie.

Historia życia syna rosyjsko-żydowskich emigrantów, skandalisty, jednego z głównych prowokatorów przemian społecznych lat 60. XX wieku, autora licznych, niezmiernie popularnych utworów fascynuje i intryguje do dziś.

Gainsbourg widziany oczami Studniaka to zmęczony burzliwym życiem prowokator. U schyłku kariery z dystansem wspomina i opowiada swoją historię, aranżując retrospekcje sytuacji, które definiują jego drogę, estetykę i filozofię życia.

Osią spektaklu jest relacja Gainsbourga z kobietami, które w ogromnej liczbie przewinęły się przez jego życie. Interesujące w tych relacjach jest odnalezienie tajemnicy niezwykłego magnetyzmu Gainsbourga, mężczyzny o dość kontrowersyjnym typie urody i wielu kompleksach na tym tle. Jego determinacja w osiągnięciu statusu obiektu pożądania, megagwiazdy, aż wreszcie bohatera narodowego jest wyjątkowo intrygująca.

(Teatr Muzyczny Capitol)

OBSADA:

France Gall: EWELINA ADAMSKA-PORCZYK
Brigitte Bardot: JUSTYNA ANTONIAK
Bambou: AGNIESZKA ORYŃSKA-LESICKA
Jane Birkin: HELENA SUJECKA (gościnnie)
Charlotte Gainsbourg: KLAUDIA WASZAK (gościnnie)
Serge Gainsbourg: CEZARY STUDNIAK

MUZYCY:
KRZYSZTOF NOWIKOW: gitara / band leader
ŁUKASZ BZOWSKI / RAFAŁ KARASIEWICZ: piano
PIOTR MAZUREK / MARCIN SPERA: gitara basowa
MICHAŁ LASOTA / MICHAŁ POLAK: perkusja

PREMIERA: 14 lutego 2014, godz. 19 na Scenie Ciśnień

Kolejne spektakle: 
15.02.2014 (sobota), godz. 19
16.02.2014 (niedziela), godz. 19
25.02.2014 (wtorek), godz. 19
26.02.2014 (środa), godz. 19

BILETY: 30-35 zł