Kiedy słyszymy „azbest”, to aż ciarki przechodzą nam po plecach. Ta nazwa kojarzy się jednoznacznie: z toksycznością i ze śmiercią. Nic w tym dziwnego, media często informują o wysokiej szkodliwości azbestu dla zdrowia człowieka. Dawniej jednak azbest był bardzo ceniony i szeroko stosowany.  Bo jest to materiał prawie doskonały!

Co to jest azbest?

Azbest to nazwa pewnej grupy włókien mineralnych. Włókna te mogą różnić się składem chemicznym, ponieważ produkowano je z różnych minerałów. Ich wspólną cechą jest stosunek średnicy do długości włókna, wynoszący minimum 1:100.

Azbest ma doskonałe cechy konstrukcyjne – jego włókna są mocne, elastyczne, odporne na ścieranie i wysoką temperaturę, dobrze izolują ciepło i są neutralne chemicznie. Co bardzo istotne – produkcja azbestu była tania. Stąd jego ogromna popularność w państwach byłego bloku wschodniego. Niestety również i w Polsce…

 

Szkodliwość azbestu

Wszyscy wiemy, że azbest szkodzi zdrowiu. Wiemy to jednak od niedawna. Uwagę lekarzy zwróciły masowo pojawiające się zachorowania na nowotwory płuc związane z pylicą azbestową. Gdyby zagrożenie zdrowotne ze strony tego taniego i technicznie dobrego materiału było znane wcześniej, azbest nie rozpowszechniłby się aż tak bardzo.

Azbest nie jest chemicznie toksyczny dla człowieka. To przede wszystkim niegroźna krzemionka. Działanie rakotwórcze azbestu polega na wniknięciu jego drobnych włókienek do płuc człowieka i wywołanie nowotworu poprzez wieloletnie podrażnianianie tkanek. Jest to typowa „bomba z opóźnionym zapłonem”, ponieważ efekty wdychania włókien azbestu nie pojawiają się natychmiast. Rak ujawnia się dopiero po wielu latach.

Niestety, każdy z nas miał kontakt z azbestem. Oczywiście im ten kontakt krótszy, tym lepiej. Pamiętajmy również, że niebezpieczny jest jedynie azbest pylący, czyli taki, który podlega ścieraniu lub erozji. Gdzie możemy znaleźć azbest w naszym otoczeniu? Praktycznie wszędzie!

 

Azbest w domu

Najbardziej rozpowszechnionym zastosowaniem azbestu w naszym otoczeniu jest eternit – czyli betonowa dachówka wzmacniana azbestowymi włóknami. W krajach „demoludu”, tanim i dostępnym eternitem, kryto dachy domów, szkół, fabryk a nawet stodół i szpitali. Eternit był niegroźny do momentu, kiedy erozja uszkadzała beton a wiatr wywiewał z niego drobne włókienka azbestu.

Azbest w budynkach z PRL-u można znaleźć również w termicznych izolacjach ścian. Na szczęście izolacje budynków zamknięte są z reguły pod tynkami i w tej formie nie stanowią większego zagrożenia. Z azbestu produkowano też termiczne podstawki pod czajnik czy żelazko. Jednak te podstawki nie pylą więc nie są bardzo groźne a większość z nich i tak wylądowała już w śmietniku.

 

Azbest w pracy

W zakładach pracy azbest powszechnie stosowano jako ochronę  termiczną – w formie osłon, tygli lub płyt izolacyjnych. Ze względu na jego dużą wytrzymałość na wysokie temperatury i ścieranie, robiono z azbestu różnego rodzaju hamulce i sprzęgła przemysłowe – do zatrzymywania wind w kopalniach czy sterowania dźwigów budowlanych.

Azbest miał służyć również ochronie indywidualnej pracowników. Jego splątane, drobne włókna działały jak filtr. Z tego powodu, przy braku świadomości zagrożenia zdrowia, w kowarskiej kopalni uranu chroniono górników przed pylicą uranową, wyposażając ich w maski wykonane z azbestu…

 

Azbest na ulicy

Podobnie jak w przemyśle, również w motoryzacji szeroko stosowano azbest do produkcji sprzęgieł samochodowych, klocków i okładzin hamulcowych. Takie elementy były bardzo odporne na ścieranie i trudno je było „spalić”.

Azbestowe klocki hamulcowe i sprzęgła, pod względem właściwości były lepsze od współcześnie produkowanych. Jednak przy każdym hamowaniu w powietrze leciały drobne włókienka, wciągane do płuc przechodniów jak i samych kierowców. Na utratę zdrowia narażeni byli również mechanicy, wymieniający elementy cierne hamulców. Pamiętajmy, że do lat 90 XX wieku, praktycznie każdy samochód był „rozpylaczem” azbestu na ulicy. Niestety zdarzało się, że i same drogi powstawały w wyniku utwardzania ich odpadami eternitu. Można sobie wyobrazić, co zawierał kurz podnoszony z takiej drogi przez przejeżdżający samochód.

 

Co zrobić z azbestem?

Praktycznie w każdej gminie są programy usuwania azbestu z dachów naszych domów. Rodzaje wsparcia są różne – od możliwości bezpłatnego oddania do utylizacji zdjętego z dachu eternitu po dofinansowanie wymiany pokrycia dachu. Pomocy finansowej powinniśmy więc szukać w gminie lub w Wojewódzkim i Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Prawo mówi, że całkowicie należy się pozbyć azbestu z dachów do 2032 roku.

Odpady azbestu składuje się, przysypując je ziemią. W tej formie nie jest on groźny dla ludzi i środowiska. Pojawiają się również metody termicznego unieszkodliwiania azbestu. Są jednak stosunkowo drogie i mało rozpowszechnione.

Kiedy zdecydujemy się wymienić dach, nie usuwajmy eternitu sami. Podczas jego zrywania z dachu powstaje bardzo niebezpieczny dla zdrowia pył. Pracownik wykonujący tego typu pracę musi być specjalistycznie zabezpieczony przed drobinami azbestu. Nie czekajmy też z wymianą dachu aż do 2032 roku. Bo może okazać się, że eternit, bynajmniej nie ze względu na jego trwałość, będzie ostatnim pokryciem dachowym w naszym życiu…

 

Autor: Paweł Karpiński