- REKLAMA -

Street photo potrafi przysporzyć nam wielu problemów. Jako dyscyplina z pogranicza, nie jest zarówno reportażem, jak i aktem czystego artyzmu. Dodatkowo dla początkujących może okazać się odrzucająca. W końcu nikt nie chce być nachalnym w robieniu zdjęć przypadkowo spotkanym ludziom. 

Fotografem ulicznym może zostać podobno każdy. W dobie obecnej technologii wszyscy mamy okazję utrwalić dowolny moment w jakimkolwiek miejscu. Warto jednak wiedzieć, jakie zasady rządzą tym, co powszechnie nazywamy street photo. Definicję i założenia tego nurtu w ramach cyklu WroFoto starała się przybliżyć Magdalena Orylska, finalistka Miami Street Photography Festival 2017.

Do rozpoczęcia swojej przygody z robieniem zdjęć nie musimy posiadać drogiej lustrzanki. Wystarczy zwykły smartfon, czy aparat kompaktowy – zachęca Magdalena Orylska w rozmowie z Dzielnice Magazine.

Same chęci mimo to nie wystarczą. Musimy wiedzieć, że fotografia uliczna znacząco różni się od fotoreportażu. Street photo to zdjęcia rejestrujące chwile, szukające niezwykłego w codzienności, zapisujące decydujący moment, w którym z jakiegoś powodu wszystkie elementy kadru na ułamek sekundy zgrały się ze sobą, tworząc interesującą kompozycję. To wszystko wymaga praktyki, cierpliwości i przede wszystkim odwagi. Zazwyczaj należy podejść bardzo blisko przechodniów, by móc uwiecznić w obiektywie upragniony kadr.

Street photo, jak podkreślała Orylska, to sztuka naciśnięcia migawki w zaplanowanym ujęciu, a nie odnalezienie upragnionej kompozycji wśród setek zdjęć wykonanych w trybie seryjnym. Pod tym względem można mówić o pewnym powiązaniu z fotoreportażem, ale w przeciwieństwie do niego, fotografia uliczna nie relacjonuje jednego konkretnego wydarzenia. Jej zadaniem jest utrwalić „niewydarzenia” oraz tworzyć indywidualny przekaz bez konieczności zestawienia z innymi zdjęciami.

Lubię minimalizm i spokój jaki towarzyszy refleksji nad zdjęciami. Dobrze jest się na chwilę zatrzymać. To nie znaczy, że nie można sobie pozwolić na chwilę dynamizmu. Wszystko zależy od nastroju jaki nam towarzyszy – opowiada fotograf.

Od nas zależy tylko jaką drogę wybierzemy, decydując się na street photo. Otwarty kierunek oferuje nam spore możliwości, dlatego ważne jest, by wiedzieć do czego dążymy, gdy wyjdziemy na ulicę z naszym aparatem.

Prezentujemy kilka przykładów street photo wykonanych przez Magdalenę Orylską.


Autor: Wojciech Kosek
Zdjęcia: Magdalena Orylska, Wojciech Kosek