„Czystka” napisana przez Przemysława Wojcieszka i wyreżyserowana przez Pawła Palcata powstawała z potrzeby mówienia o ludzkich krzywdach. Kiedy rozmawialiśmy kilka miesięcy temu o „sprawie tureckiej” przerażały nie tylko akty przemocy i statystyki. Przerażało, że to się wydarzyło w kraju, który miał stać się członkiem Uniii. Przerażało, z jaką łatwością można odebrać wolność tysiącom ludzi, zamykać szkoły i redakcje, zwalniać za poglądy, że w cywilizowanym świecie, w pięknym kraju policja wchodzi do domów a ludzie giną w niewyjaśnionych okolicznościach.  

Spektakl „Czystka” powstał w kolektywie Wojcieszek, Palcat, Jendroszek, Surówka i Dąbrowski. Ta grupa lubi ze sobą pracować i na Scenie Restauracja w Capitolu robi to drugi raz. „Czystka” jest ważna i dobrze, że powstała. Owszem, można się do niej przyczepiać o rzeczy ważne i drobiazgi. O to, że tekst zbyt wprost, że młodzi aktorzy być może za młodzi na powierzone im role, że spektakl, jakby ze szkolnego kółka teatralnego robiony w tajemnicy przed nauczycielami. Jasne. Oprócz tych zarzutów jest jednak coś, w co wierzę: pasja. Oddanie z jakim ci ludzie zrobili ten spektakl. Ważność sprawy, która jest i powinna być nam bliska. Nie, nie mieszkamy w Turcji, ale lada chwila w Polsce może być jak w Turcji.  Właśnie z tego powodu wierzę w przekaz tego spektaklu. Już doświadczamy represji w naszym kraju, coraz częściej boimy się, że nasze dzieci mogą być okłamywane w szkołach, że historia jest zakłamywana, że zwalniani są z pracy dobrzy dziennikarze, że za moment policja zacznie wchodzić nam do domów, bo jesteśmy gorszego sortu. A przecież tego nie chcemy. Chcemy wolności, nie tylko słowa, ale też poglądów, wyznania, prawa do decydowania o sobie. O tym jest „Czystka”.

Spektakl jest kameralnym spotkaniem. Dzieje się bardzo blisko widza, on sam jest związany ze sprawą od momentu wejścia do sali. Od progu rzucają się w oczy tysiące książek stanowiących scenografię i fragment sceny ogrodzony biało czerwoną taśmą, taką taśmą jakiej używa policja przy zdarzeniach. W środku tej wydzielonej strefy stoi osoba ubrana w biały żakiet i majtki. Ma jedną stopę w czerwonej szpilce, druga bosa stara się jednak dotrzymać kroku tej pierwszej. Postać ma ciało białe, sypie się z niego jakiś proch a może popiół. To narrator opowieści Hande Kader (Paweł Palcat znakomity zresztą). Turecka działaczka LGBT, seksworkerka, jak o sobie mówi. Jest duchem, zjawą, zginęła w niewyjaśnionych okolicznościach, jej ciało znaleziono na obrzeżach Stambułu z dziurą w głowie, spalone. Sprawca nie został zidentyfikowany. Ta dziewczyna, Hande Kader wprowadza nas w świat „Czystki”, w świat Erdogana, w którym nie wolno być innym niż pozwala rząd, nie wolno mieć innych poglądów niż te poprawne politycznie, nie wolno czuć się wolnym.

Bohaterowie spektaklu to młodzi ludzie. Małżeństwo w separacji (Adrianna Jendroszek konsekwentnie goni starszego kolegę aktora i reżysera oraz Michał Surówka, też na dobrej drodze). Ona – socjolożka pracująca na uniwersytecie. On również wykształcony posiadacz antykwariatu. Karierę naukową zamienił na stragan z bakłażanami, chyba ze strachu. Oboje stają się członkami opozycji przez przypadek. No bo przecież podpisanie listu na znak solidarności z uciskanymi kolegami, to nie jest walka z rządem. A czy walką jest udostępnianie swojego antykwariatu na spotkania opozycjonistów? Ona nie chce żyć w strachu w takim świecie, w świecie jaki stworzył Erdogan. On już sam nie wie, co robić. Nie zostawi przecież tysięcy książek, które odziedziczył po dziadku i ojcu. Właściwie młodych Turków nic już nie łączy oprócz sentymentu, dzieci i inwigilującego ich policjanta (Sylwester Dąbrowski), który nie jest ani dobry, ani zły. Po prostu ma dar dopasowywania się do sytuacji. Bez względu na fakt, kto jest u sterów on stara się być dobry w tym, co robi. Losy całej czwórki są związane silną więzią. Jest nią nie tylko kraj, który kochają. To coś jeszcze: nadzieja, że pamięć o nich będzie żyć, że przyjdą spokojniejsze czasy.

Spektakl ma lepsze i gorsze momenty. Bez wątpienia jednak należy go grać, należy o nim mówić, przyprowadzać młodzież, niech wie, co się dzieje w kraju, do którego być może polecą na wakacje. A tak na koniec pragnę poinformować, iż „Czystka” bierze udział w Ogólnopolskim Konkursie na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej. Trzymajmy kciuki!


Autor:Sabina Misakiewicz
Zdjęcia: Teatr Muzyczny Capitol