Daniel E. Groszewski: Improwizacje czas zacząć [FELIETON]

Cykl teatralnych spotkań w reżyserii Agaty Dudy-Gracz zbliża się wielkimi krokami. Początek już w najbliższy poniedziałek w Capitolu, a potem w każdy kolejny ostatni poniedziałek miesiąca przybyli widzowie zostaną zabrani w podróż. Pytanie brzmi: dokąd?

Obsadę pierwszego spotkania już znamy. Kolejne będziemy poznawali co miesiąc. Na Scenie Ciśnień zobaczymy aktorów w niezwykłej roli. Przygotowywać się do niej będą zaledwie godzinę. IMPROWIZACJE mają to do siebie, że zdarzyć się może wszystko!

Nie sposób w tym momencie nie przypomnieć sytuacji, która wydarzyła się, gdy Operetka Wrocławska zmieniała się w Teatr Muzyczny Capitol. Według zasłyszanej historii wystawiana wtedy było „Operetka” Gombrowicza w reżyserii Michała Zadary. Nieświadomi zbieżności nazw widzowie chcieli pójść na operetkę, a przychodzili na „Operetkę”. Po latach to nieporozumienie można uznać za wyjątkowo zabawne. Jak myślenie, że miast „Moskwa-Pietuszki” jest „Moskwa”… tego Pietuszki.

Tym razem IMPROWIZACJE to nie nazwa spektaklu. To zadanie aktorskie… które ma to do siebie, że czasami wychodzą z niego rzeczy genialne, a czasami… wychodzi różnie. Spotkania nie będą nagrywane, więc przeżyć, doświadczyć je będzie można tylko jeden jedyny raz. (Trudno więc będzie się na nie dostać. Na poniedziałkowe nie ma już biletów). Będą różniły się nie tylko składem, ale też skalą trudności zadań. W najbliższy poniedziałek ma być dość klasycznie… o ile przy improwizacjach można mówić o jakiejkolwiek klasyczności. Trudno też przewidzieć ile to pierwsze spotkanie improwizacyjne będzie trwało. Skończy się… gdy Agata Duda-Gracz wyłączy światło.

Z niepokojem i drżeniem serca czekam na tę pierwszą podróż. Dokąd? No właśnie. Przyznam, że nie mam zielonego pojęcia, co z tego wyjdzie. Co może stworzyć zespół grający w składzie: Dorota Pomykała, Agnieszka Grochowska, Dominika Bednarczyk, Anna Smołowik, Mirosław Baka i Piotr Dziubek. Po takim gronie można się spodziewać wszystkiego. Absolutnie wszystkiego. Zresztą dobierani byli ze względu na predyspozycje. Różne predyspozycje. Pozostaje więc odliczanie czasu, a przezornym radzą już teraz zaopatrzyć się w bilet na lutowe IMPROWIZACJE, bo jak we wtorek ogłoszony zostanie nowy skład, to mogą znów rozejść się błyskawicznie.

Autor | Daniel E. Groszewski

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułEwelina Zambrzycka-Kościelnicka: Pigułka na życie [FELIETON]
Następny artykułSportowy raport #19 [23.01.2015]
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.