Daniel E. Groszewski: Studniak zaczyna z hukiem

Do rozpoczęcia Przeglądu Piosenki Aktorskiej pozostało już naprawdę niewiele czasu. Maleją też szanse na zdobycie biletów na tegoroczny festiwal.

Do obiegu mogą trafić jeszcze te, które nie zostaną odebrane. Za pomocą systemu na stronie ppa.wroclaw.pl można też wykupić ostatnie miejsca chociażby na uroczystą galę. Nie są one tanie, ale coś mi się zdaje, że o tym spektaklu długo się będzie mówiło. I o ile telewizja publiczna w przedziwny sposób szybko nie dojrzeje do swojej misji, raczej możemy zapomnieć, że spektakl finałowy niebawem zobaczymy na ekranach odbiorników. Dość przypomnieć, że na ubiegłoroczną galę trzeba było czekać aż… do ubiegłego miesiąca! Ale nie o zeszłej gali chciałem dzisiaj mówić a o przyszłej. O tym, że reżyseruje ją Monika Strzępka wiem od kilku tygodni. I tak sobie myślę, że informacja o jej pracy przy gali i przy spektaklu dyplomowanym na PWST dotarła do mnie już po fejsbukowych bluzgach reżyserki skierowanych do Barbary Zdrojewskiej i wrocławskiego grajdołka. Część osób swoim prywatnym wpisem uraziła, zraziła lub co najmniej zniechęciła. Inni ucieszyli się, że ktoś wreszcie wygarnął co się dzieje w tej naszej Europejskiej Stolicy Kultury. No, i co trzeba zaznaczyć, było to jedne z najbardziej oryginalnych ogłoszeń na rynku nieruchomości, jakie kiedykolwiek czytałem. Bo w końcu wpis dotyczył tego, że Strzępka wyjeżdża i chce sprzedać mieszkanie. A że tuż przed tym swoim wyjazdem rozpętała wojnę polsko-polską pod sztandarami Dolnego Śląska, Wrocławia i ESK to sprawiała, że mimo upływu czasu wciąż jest gorącymi tematem. I chyba właśnie dlatego spierają się o jej postawę nawet koledzy i koleżanki dziennikarze. Przyznam, że często nie wiem co myśleć o niektórych tekstach. Widzę jednak, że służą one pewnej dyskusji dotyczącej kondycji społeczeństwa, kultury, a ostatnio też cenzury Przeglądu Piosenki Aktorskiej. I to chyba PPA najbardziej na tym zyskuje, bo nagle znów stało się nasze wspólne, wrocławskie. O jego kształcie często wypowiadają się nawet ci, którzy do teatru nie zwykli uczęszczać. Ale Strzępka w tym teatrze ich dotyka. Choć pewnie nie słyszeli o jej „Courtney Love” i „Tęczowej Trybunie” to teraz wiedzą, że podczas PPA rozpęta kolejną wojnę. I mówią o tym. To wszystko zbiegło się z objęciem prowadzenia Przeglądu przez Cezarego Studniaka. Choć nie mieliśmy jeszcze okazji nic zobaczyć, to działanie dyrektora sprawiło, że o PPA już teraz rozmawiamy i się spieramy. Nie wiem czy Cezi zrobił to świadomie, czy nie. Wiem za to, że po wielu dyskusjach o przyszłości festiwalu i jego istnienia w sferze społecznej, jemu udało się oddać go miastu. Nam, wrocławianom. Swoje rządy rozpoczął z hukiem! Choć na razie to chyba jedynie salwa armatnia, ale już pod koniec marca „Proszę Państwa, będzie wojna!”.

Autor | Daniel E. Groszewski

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułEwelina Zambrzycka-Kościelnicka: Miłość jak narkotyk
Następny artykułSportowy raport #25 (13.02.2015)
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.