Brązowe medalistki Energa Basket Ligi Kobiet poprzedniego sezonu zagrają z mistrzyniami Polski – CCC Polkowice. Ślęza Wrocław w ostatnim spotkaniu zanotowała drugą porażkę z rzędu, natomiast lokalne rywalki pozostają niepokonane. Czy koszykarką uda się przerwać dobrą passę Pomarańczowych?

Ślęza Wrocław ma szansę zakończyć ten rok z wielkim hukiem. Przed zespołem mecz z niepokonanymi dotąd zawodniczkami CCC Polkowice. Rywalki nie przegrały w polskiej ekstraklasie, w ostatnim meczu odniosły jednak porażkę w Eurolidze, przegrywając z ZVVZ USK Praga. Mimo tego, wciąż są na dobrej drodze, aby awansować z grupy A.

Mistrzowski skład

Po zdobyciu mistrzostwa Polski, w Polkowicach zaczęto marzyć o czymś więcej. Przebudowano skład z myślą o walce w europejskich pucharach. W CCC zostały tylko trzy zawodniczki z poprzedniego sezonu –  Weronika Gajda, Temi Fagbenle oraz Karolina Puss. Do zespołu dołączyły utytułowane i doświadczone Amerykanki – Tiffany Hayes, Lynetta Kizer oraz Jasmine Thomas. Oprócz nich skład wzmocniły Styliani Kaltsidou, oraz Johannah Leedham-Warner. Dla fanów Ślęzy znaną zawodniczką mistrzyń Polski jest Agnieszka Kaczmarczyk, która spędziła we Wrocławiu trzy ostatnie sezony.

Spotkanie z Pragą pokazało, że CCC jest w stanie samo się pokonać. Zobaczymy, które zawodniczki będą w słabszej dyspozycji w sobotę i skupimy się wtedy na tych, które zaprezentują lepszą formę. Mamy trzy lub cztery nazwiska, na których się przede wszystkim koncentrujemy. Wiadomo, że Tiffany Hayes to groźny zawodnik, ale nam zawsze w tym sezonie kłopoty sprawiają wysokie koszykarki. Trzeba będzie powstrzymać Lynettę Kizer i Temi Fagbenle – mówi Arkadiusz Rusin, trener Ślęzy Wrocław.

Ślęza musi poprawić przede wszystkim własną grę. W ostatnich dwóch meczach wygrana była na wyciągnięcie ręki, jednak błędy w defensywie sprawiły, że wrocławianki kończyły mecze zaledwie z punktem. We wcześniejszych spotkaniach udowodniły jednak, że potrafią wygrać nawet na trudnym terenie. W Gdyni dopiero po dwóch dogrywkach wyrwały punkty Arce. Czy tym razem zawodniczki Ślęzy sprawią niespodziankę i świąteczny prezent swoim kibicom?

Na pewno odczuwamy, że nasza gra nie wygląda tak, jak powinna, tym bardziej, że w obu meczach zwycięstwa były na wyciągnięcie ręki. Dużo zależy od naszej gry, to my popełniamy błędy, których nie powinnyśmy popełniać, co potem przekłada się na dyspozycję na parkiecie. W nadchodzącym meczy trzeba będzie walczyć z przeciwnikiem. Nie jest tak, że z góry zostałyśmy skazane na porażkę. Jeżeli wyjdziemy zmobilizowane, będziemy grały swój basket i zagramy razem, tak, jak pokazałyśmy to w wielu meczach tego sezonu to na pewno dużo będzie zależało od nas i może w końcu ktoś pokona CCC – mówi Monika Naczk, zawodniczka Ślęzy Wrocław.

Hit kolejki już w sobotę 22 grudnia o godz. 18:00. Transmisję obejrzeć można będzie w TVP3 Wrocław.


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcie: Ślęza Wrocław