W  meczu drugiej kolejki Topligi obecny wicemistrz ligi, Devils Wrocław pokonał AZS Silesia Rebels 59:0.

Silny wiatr, padający deszcz i przez chwilę również śnieg zmusił obie drużyny do, przede wszystkim, akcji biegowych. Już w pierwszej serii Devils przyłożenie w ten sposób zdobył Niles Mittasch. Rebels nie odpowiedzieli ani jedną pierwszą próbą, a do tego po zablokowanej próbie odkopnięcia zostali ponownie zepchnięci do obrony na własnej połowie. Wystarczyła jednak tylko jedna próba, żeby Mittasch podwoił przewagę gospodarzy.

 

Dwa szybkie ciosy nie obudziły gości, którzy po złym wprowadzeniu piłki do gry przy próbie punta oddali rywalom dwa darmowe punkty za safety. Po odkopnięciu piłki wreszcie popisała się jednak defensywa Rebels przejmując podanie Krzysztofa Wydrowskiego. Nie zdało się to jednak na wiele, bo zespół z Katowic znów nie zdobył pierwszej próby, a po kolejnym odkopnięciu running back wrocławian znów jednym biegiem zapewnił swojej drużynie kolejne 6 punktów. Kolejne safety przeciw Rebels i kopnięcie z pola Devils ustaliło wynik do przerwy na 27:0.

 

Po zmianie stron obraz spotkanie nie uległ zmianie. Wystarczy powiedzieć, że goście na swoją jedyną w tym meczu pierwszą próbę czekali aż do czwartej kwarty, po drodze tracąc punkty jeszcze dwukrotnie po powaleniu jednego ze swoich graczy we własnym w polu punktowym i pozwalając na dodatkowe cztery przyłożenia. Ostatecznie zdobyli więc o 40 punktów mniej i stracili o 53 więcej niż tydzień temu, gdy udało im się pokonać Dom-Bud Kraków Tigers. Diabły natomiast świetnie zrehabilitowały się po porażce z Seahawks.


Przez cały tydzień bardzo dokładnie śledziłem prognozy pogody, przygotowując nasz plan gry na to spotkanie – mówił uśmiechnięty trener Devils, Kenneth Poole, odnosząc się głównie do biegowego ataku swojego zespołu. – Żaden trener nie jest nigdy w pełni zadowolony ze swojego zespołu, ale myślę, że dzisiaj nadaliśmy właściwy ton na resztę sezonu dodał.

 

– To nie był nasz dzień, nic nam nie wychodziło. Jakiś wpływ na wynik miała też murawa, bo jesteśmy przyzwyczajeni do sztucznej nawierzchni, gdzie nie ma problemów z deszczem lub błotem. Zdziwiła nas też aż tak drastyczna poprawa w grze Nilesa Mittacha szukał powodów porażki niezadowolony Zbigniew Szrejber, skrzydłowy Rebels. – Po meczu powiedzieliśmy sobie, że to jednak dopiero początek sezonu, drugi mecz i na pewno postaramy się poprawić w następnych tygodniach – zapewnił.

 

Na miano gracza meczu zdecydowanie zasłużył Mittasch, który z pomocą torującej mu drogę linii ofensywnej zdobył aż pięć przyłożeń po akcjach biegowych. W defensywie prym wiedli Szymon Adamczyk i Michał Różycki, nie pozwalając gościom na akcje biegowe i naciskając ich rozgrywającego.

 

W szeregach Rebels o honor formacji ofensywnej najdłużej walczył Paweł Szmandra, który pod nieobecność kontuzjowanego Jana Musila, ciężko walczył o jardy w każdej kolejnej akcji biegowej. W defensywie katowiczan przechwytem popisał się Rafał Niewiadomski.

 

Swój kolejny mecz ligowy Devils rozegrają 14 kwietnia. W Poznaniu zmierzą się z tamtejszymi Kozłami. Dzień później, 15 kwietnia Rebelianci podejmą na własnym terenie Seahawks Gdynia.


Devils Wrocław – AZS Silesia Rebels 59:0 (16:0, 11:0, 22:0, 10:0)

 

I kwarta

6:0 przyłożenie Nilesa Mittascha po 24-jardowej akcji biegowej

14:0 przyłożenie Nilesa Mittascha po 30-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za dwa punkty Tomasz Tarczyński)

16:0 dwa punkty dla Devils za powalenie zawodnika Rebels w jego polu punktowym

 

II kwarta

22:0 przyłożenie Nilesa Mittascha po 35-jardowej akcji biegowej

24:0 dwa punkty dla Devils za powalenie zawodnika Rebels w jego polu punktowym

27:0 28-jardowe kopnięcie z pola Krzysztofa Wisa

 

III kwarta

33:0 przyłożenie Nilesa Mittascha po 25-jardowej akcji biegowej

35:0 dwa punkty dla Devils za powalenie zawodnika Rebels w jego polu punktowym

42:0 przyłożenie Grzegorza Mazura po 24-jardowej akcji po podaniu Krzysztofa Wydrowskiego (podwyższenie za jeden punkt Krzysztof Wis)

49:0 przyłożenie Tomasza Tarczyńskiego po 1-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Krzysztof Wis)

 

IV kwarta

51:0 dwa punkty dla Devils za powalenie zawodnika Rebels w jego polu punktowym

59:0 przyłożenie Nilesa Mittascha po 18-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za dwa punkty Tomasz Tarczyński)

 

(plfa)

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułŚląsk wysoko przegrywa przy Konwiktorskiej
Następny artykułFotoradary na wrocławskich ulicach
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.