W sobotę 13 kwietnia o godzinie 16:00, na Stadionie Olimpijskim mieszczącym się przy Al. Paderewskiego 35 we Wrocławiu zostanie rozegrany mecz trzeciej kolejki Topligi. Naprzeciwko siebie staną Devils Wrocław oraz Warsaw Spartans.

Gospodarz: Devils Wrocław (0-0)

Gość: Warsaw Spartans (0-2)

Data i godzina: 13 kwietnia, 16:00

Stadion: Stadion Olimpijski, Al. Paderewskiego 35
Liga: Topliga

 

Pogoda w ostatnich tygodniach skutecznie ogrywała futbolistów w naszym kraju. Sobotni mecz we Wrocławiu będzie więc pierwszym dla Devils w tej edycji Topligi. Trzecia drużyna poprzedniego sezonu na inaugurację podejmie Warsaw Spartans. Beniaminek ze stolicy co prawda nie miał do tej pory większych problemów ani z murawą, ani z pogodą, jednak mimo sprzyjających warunków atmosferycznych nie zdołał wygrać jeszcze żadnego meczu.

 

– W poprzednim roku graliśmy ligę niżej. Udało nam się awansować do wyższej klasy rozgrywkowej, co skutkuje tym, że nie jesteśmy już najlepszą drużyną w stawce. Przez to zmieniła nam się definicja sukcesu i nie odbieramy porażek w meczach ze smutkiem. W tym sezonie zbieramy doświadczenie i cieszymy się, że możemy je zdobywać grając wreszcie z najlepszymi w Polsce – tłumaczy Tomasz Ochnio, prezes Warsaw Spartans.

 

Wrocławskie „Diabły” to dość niewygodny rywal dla Spartan, bo nie ma dostępnych nagrań z ich meczów, ponieważ ci dopiero zadebiutują. Jak przyznają stołeczni futboliści, to stanowi pewien problem, jednak kilka początkowych akcji meczu powinno wystarczyć, by rozszyfrować przeciwnika i spróbować pokrzyżować mu plany.

 

Warszawianie mają twardy orzech do zgryzienia szczególnie w kwestii formacji ofensywnej. Ta jeszcze nie zdobyła w trwającym sezonie żadnego punktu. Dimos Spiropoulos, koordynator ofensywy zapowiada sporo zmian, bo nie zamierza tolerować takiego stanu rzeczy. Główną bolączką jest słaba gra podaniami, która znacznie skraca czas przebywania formacji atakującej na murawie. To daje wymierne korzyści przeciwnikom, o czym mogliśmy się przekonać w meczu przeciwko Zagłębiu Steelers Interpromex.

 

– Musimy też skupić się na wyeliminowaniu indywidualnych błędów. Te popełniają praktycznie wszyscy, a ich zmniejszenie automatycznie sprawi, że gra całej drużyny będzie zdecydowanie lepsza. Co prawda w pojedynkę meczu się nie wygra, ale jedno słabsze ogniwo może zaważyć na sytuacji ogółu – dodaje Ochnio.

 

Futboliści z Wrocławia już nie mogą się doczekać debiutu. Po odwołanych meczach przeciwko Steelers i Warsaw Eagles wreszcie przyszedł czas na ich inaugurację. Jak mówią, pełni optymizmu i z niecierpliwością wyczekują pierwszego gwizdka, trybun szczelnie wypełnionych kibicami oraz meczu na boisku z prawdziwymi bramkami do futbolu amerykańskiego.

 

– Przed nami starcie z jedną ze słabszych drużyn Topligi. Skłamałbym mówiąc, że nie czujemy się faworytami. Musimy wygrać! Żaden inny wynik nas nie satysfakcjonuje. Oczywiście szanujemy rywala. Nikt z nas nie pozwoli sobie na zlekceważenie przeciwnika, bo może to się źle skończyć, ale znamy swoją wartość, jesteśmy silni i gotowi by znów zacząć wygrywać – mówi prezes Devils, Seweryn Plotan.

 

Choć w historii Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego nie doszło jeszcze do oficjalnych pojedynków między obiema drużynami to „Diabły” mniej więcej wiedzą, czego mogą się spodziewać po rywalu. Koordynatorem ofensywy Spartans jest bowiem Dimos Spiropoulos pracujący wcześniej właśnie z wrocławianami.

 

­– Dobrze znamy metody pracy ich koordynatora (ofensywy – przyp. red.), więc w pewnym sensie mamy ułatwione zadanie. Z drugiej jednak strony mogą nas czymś zaskoczyć i takiego scenariusza również się spodziewamy. Wszystko zweryfikuje boisko. Obyśmy byli świadkami emocjonującego widowiska – dodaje Plotan.

 

W obu drużynach zabraknie po jednym zawodniku. Spartanie będą musieli sobie radzić bez doświadczonego, 28-letniego skrzydłowego, Dariusza Marczaka, któremu odnowiła się kontuzja kolana. W Devils natomiast do zdrowia wraca Tomasz Tarczyński, który w kolejnych meczach powinien już być zdolny do stawienia czoła rywalom. Ale w sobotę jeszcze nie wystąpi.

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułTurniej Macieja Zielińskiego
Następny artykułWalka zaczyna się od nowa!
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.