Domowej roboty polimer do walki ze skutkami suszy

Co należy zrobić, aby zostać laureatem Google Science Fair? Niewiele. Wystarczy we własnej kuchni stworzyć naturalny, w pełni biodegradowalny polimer, który może rozwiązać problem suszy na świecie – pisze Ewelina Zambrzycka-Kościelnicka.

Kiara Nirghin, licealistka z Johannesburga, po raz kolejny czytała w prasie informacje o skutkach największej od 1982 roku suszy, jaka nawiedziła Południową Afrykę, kiedy zrozumiała, że w walce z nią pomocny może być każdy pomysł. Długotrwała susza bezpośrednio uderzała w rolnictwo, uniemożliwiając hodowlę roślin będącą podstawą gospodarki. Brak roślin to brak pokarmu dla zwierząt i ludzi, a także dalsza degradacja pozbawionej składników odżywczych gleby. Czyli rozwiązanie problemu leży w dostarczeniu roślinom odpowiedniej ilości wody, by mogły się rozwijać. Jak to jednak uczynić przy braku źródeł wody oraz opadów? W dodatku nie mówimy o nawodnieniu przydomowego ogródka, lecz o wielkich, ciągnących się kilometrami przemysłowych plantacji?
Zrozumiała, że rośliny muszą być wyposażone w coś, co pozwoli im zdobywać wilgoć z gleby i powietrza oraz przede wszystkim utrzymywać ją, co umożliwi stałe dostarczanie roślinom wody. Swój eksperyment rozpoczęła od ugotowania skórki z pomarańczy w niewielkiej ilości wody, co dało płyn bogaty w pektyny będące wysoko absorbującymi węglowodanami. Następnie połączyła płyn z wysuszoną i rozdrobnioną skórką z awokado oraz z pomarańczy. Całą miksturę upiekła, by pozbyć się płynu, a następnie pokruszyła na proszek, który ponownie połączyła z rozdrobnionymi, suchymi skórkami awokado i pomarańczy. Postępując w ten sposób stworzyła naturalny polimer, mogący zmagazynować 300-krotnie więcej wody niż sam waży. Proszek połączony z glebą, w której zasadzono rośliny, nie pozwalał wodzie wyparować i utrzymywał rośliny w stanie ciągłego nawilżenia. Tak uprawiane rośliny wyrastały na wyższe i miały więcej kwiatów niż te uprawiane w tradycyjny sposób.
kiara
Stworzony przez Kiarę Nirghin polimer jest tani w produkcji i – co równie istotne – w pełni biodegradowalny. Za ten wyjątkowy projekt licealistka została uhonorowana prestiżową nagrodą Google Science Fair oraz przyznano jej opiewające na 50 tysięcy dolarów stypendium naukowe. Sama laureatka ma nadzieję, że jej pomysł będzie rozwiązaniem dla zmagających się ze skutkami suszy rolników na całym świecie.
Z mojej strony chętnie dodam, że to naprawdę poruszające i napawające nadzieją, że wyjątkowi młodzi ludzie z całego świata rozwiązują problemy, na które nie mają rozwiązań dorośli.