Powraca jeden z najlepszych filmów walki opowiadający o życiu i nauczaniu legendarnego Ip Mana, chińskiego mistrza Wing Chun, jednego ze stylów wushu.

Na Instagramie Donnie Yen, odtwórca głównej roli, opublikował oświadczenie wraz z materiałem wideo, w którym otrzymaliśmy potwierdzenie, że Ip Man 4 nadchodzi i, co całkiem możliwe, trafi do kin jeszcze w tym roku.

„Wierzę, że filmy o Ip Manie zainspirowały miliony nie dlatego, że stworzyliśmy bohatera, tylko dlatego, że były o duchu i uczciwości człowieka, człowieka, który kocha swoją rodzinę i kraj. (…) Ponownie jestem w trakcie, czwartej, prawdopodobnie ostatniej, podróży misyjnej.”

Tłumaczenie bardzo pobieżne, ponieważ komunikat został opublikowany w języku chińskim, jednak sens pozostaje jasny, Donnie powrócił na plan filmowy by po raz ostatni wcielić się w rolę Ip Mana, chińskiego mistrza wushu Wing Chun, nauczyciela sławnego Bruce’a Lee.

W czwartej odsłonie najprawdopodobniej podążymy śladami Ip Mana aż do Stanów Zjednoczonych, gdzie mistrz uda się, by trenować wraz ze swoim uczniem Brucem Lee w otworzonej przez niego szkole w Seattle.

Poprzednie trzy filmy z serii, w których Donnie Yen wcielał się w Ip Mana, nie tylko są niezwykłym widowiskiem, pokazem umiejętności z zakresu sztuk walki, ale także dobrymi i dopracowanymi obrazami, docenionymi zarówno przez krytyków, jak i widzów.

Niestety, poprzednie odsłony serii nie miały polskiej premiery kinowej i zapewne w przypadku części czwartej także się jej nie doczekamy. Obrazy wyświetlane były przez kina niezależne, jest więc możliwość, że i tym razem dojdzie do takich pokazów, na co szczerze bardzo mocno liczę. W innym przypadku pozostaje czekać na premierę telewizyjną (ew. blu-ray) i seans na małym ekranie.