Muzeum Narodowe we Wrocławiu przygotowało ekspozycję poświęconą jednemu z najwybitniejszych polskich malarzy XX wieku. Wystawa „Tu strzyka, tam łupie, ale rży. A Sumienie kąsa. Tadeusz Brzozowski –  inspiracje, konteksty, ślady.” będzie zawierać blisko 250 dzieł.

Minimalistyczna scenografia i wielkie, przestronne wnętrza Pawilonu Czterech Kopuł – w takich okolicznościach wrocławianie mogą od soboty podziwiać zarówno twórczość Brzozowskiego, jak i dzieła związane z nim w nieco mniej oczywisty sposób. Przykładem może być ikona z XVIII wieku, którą sam konserwował.

– Twórczość Tadeusza Brzozowskiego ma w sobie wszelkie znamiona czegoś wyjątkowego – mówił Piotr Oszczanowski, dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu.

Wystawa zostanie zaprezentowana w trzech kontekstach. Pierwszy z nich to jego inspiracje – twórczość Tadeusza Makowskiego, Stanisława Ignacego Witkiewicza czy Albrechta Durera. Drugi kontekst to dzieła jego kolegów: Aliny Szapocznikow, Magdaleny Abakanowicz czy Tadeusza Kantora. Ostatnia część wystawy to twórczość Doroty Kuczmy, Wojciecha Ćwiertniewicza czy Piotra Janasa, których z Brzozowskim łączy podobne widzenie świata oraz niekiedy nieoczywiste związki formalne

– Pokazujemy Brzozowskiego jako artystę wybitnego i bardzo wszechstronnego – powiedziała kurator wystawy, Anna Chmielarz.

Dzieła, które pojawią się na wystawie, pochodzą z wielu instytucji – m.in. z Muzeum Narodowego w Warszawie, Muzeum Jacka Malczewskiego w Radomiu czy Muzeum Tatrzańskiego w Zakopanem. Część zbiorów pochodzi również z kolekcji rodziny Brzozowskiego. Są to dzieła zarówno z jego lat świetności, jak i z lat dziecięcych. Zwiedzający mogą więc doświadczyć ewolucji stylu malarza. To pierwsza tak obszerna wystawa, poświęcona twórczości artysty.

Twórcy wystawy podkreślali, że „Tu strzyka, tam łupie, ale rży” można połączyć z setną rocznicą urodzenia Tadeusza Brzozowskiego oraz odzyskania przez Polskę niepodległości.

Wernisaż wystawy rozpocznie się w sobotę, o godzinie 17:00.


Tekst i zdjęcia: Marcin Obłoza