- REKLAMA -
Eleven Bike Fest

Na przepięknych kortach hotelu Gem we Wrocławiu w dniach 16-17 lipca rozegrane zostało II Grand Prix dziennikarzy w tenisie ziemnym.

W każdej z trzech kategorii triumfowali faworyci – Katarzyna Błaszczyk wśród kobiet, Tomasz Barański w najliczniejszej kategorii open i Zbigniew Iciaszek w kategorii „50+”. Wszyscy powiększyli swoją przewagę nad rywalami w klasyfikacji generalnej Grand Prix.

Rozgrywki tenisowe dziennikarzy powróciły do Wrocławia po blisko dekadzie / fot. Tomasz Barański, Setpress

Najwięcej uczestników stanęło na starcie rozgrywek kategorii open wśród mężczyzn. I to jakich uczestników! Dość powiedzieć, że o wyjście z dwóch pięcioosobowych grup walczyło kilku medalistów czerwcowych Mistrzostw Polski Dziennikarzy. Wrocławskie GP było więc okazją do wzięcia rewanżu za niepowodzenia w tamtych zawodach.

Najlepiej udało się to wielokrotnemu mistrzowi Polski Tomaszowi Barańskiemu, który miesiąc wcześniej przegrał w ćwierćfinale MP z Jerzym Wasowskim, a tym razem nie dał mu szans w rozgrywkach grupowych wygrywając 6:3 6:3. Obaj panowie znaleźli się jednak w półfinałach (awansowało do nich po dwóch najlepszych zawodników z obu grup).

Z drugiej grupy awansowali Grzegorz Święcicki, który wygrał wszystkie cztery mecze, oraz Marcin Kwiatkowski, który zanotował o jedną wygraną mniej. Z rywalizacji o podium odpadli więc m.in. aktualny mistrz Polski w kategorii 45+ Janusz Ansion i wracający do rozgrywek po kilkunastomiesięcznej przerwie Tomasz Plata.

Półfinałowe mecze rozegrane zostały na pełnym – trzysetowym dystansie. Święcicki pokonał Wasowskiego najmniejszą możliwą różnicą dwóch punktów(!) 6:4 2:6 11:9, a mający w nogach wielogodzinne górskie przechadzki sprzed dwóch dni Barański wykrzesał resztki sił w meczu z Marcinem Kwiatkowskim i triumfował 6:4 4:6 10:4.

Jak się okazało – dwa dni spędzone z rodziną w górach, znakomicie przygotowały Barańskiego do trudów dwudniowego turnieju. W rozgrywanym kilka godzin później finale nie dał bowiem szans Święcickiemu fundując mu tzw. kanara (tak w języku czeskim nazywa się sytuację, gdy jeden z setów wygrany zostanie do zera). Barański wygrał 6:0 7:5 i trudno wyobrazić sobie, aby roztrwonił 50-punktową przewagę, jaką ma w klasyfikacji generalnej po turnieju we Wrocławiu.

W rozgrywkach Pań nie było mocnych na Katarzynę Błaszczyk. Liderka ogólnej punktacji wśród kobiet w pięciu turniejowych spotkaniach straciła zaledwie…dwa gemy. Sięgając ponownie do słownika czesko-polskiego, odprawiła wszystkie rywalki „kanarami”. Ten rekord z pewnością zapisze się na stałe w kartach historii dziennikarskich rozgrywek.

Swoją dominację w grupie 50+ ponownie potwierdził Zbigniew Iciaszek. Triumfator zawstydzał na korcie kolejnych rywali, a jedynym, który nawiązał z nim walkę był Piotr Iwiński. Po przegraniu pierwszego seta w tie breaku, Iwiński poddał jednak mecz.

Na koniec rozgrywek wręczona została nagroda fair play, którą otrzymała mieszkanka czeskiej Pragi – Iwona Burska. Finalistka turnieju pań otrzymała ją za wyjątkową postawę poza kortem, czyli pomoc kontuzjowanemu koledze w dotarciu do szpitala i opiekę nad nim. Z rąk fundatora pucharu, Radnego Rady Miejskiej Wrocławia – Rafała Czepila, odebrał go mąż pani Iwony – Tadeusz (obaj na zdjęciu).

Fundatorem Nagrody Fair Play był radny Rafał Czepil (z prawej) / fot. Tomasz Barański, Setpress

Gościem specjalnym był też znany wrocławski działacz i aktywista – Bartłomiej „Skrzynia” Skrzyński.

Głównym sponsorem turnieju był tradycyjnie Totalizator Sportowy, imprezę zasponsorowała też Coca-Cola HBC Polska, natomiast nagrody rzeczowe ufundowali: Urząd Miasta Wrocławia, Instytut Kultury Wrocław 2016 oraz jedna z uczestniczek – Urszula Kisło (zajęła 4. miejsce w kategorii pań), która dla wszystkich „kortowych” koleżanek przygotowała zestawy kosmetyczne firmy „Oriflame”.

Patronem medialnym turnieju był portal DzielniceWroclawia.pl, a jego Honorowym Patronem Prezydent Miasta Wrocław – Rafał Dutkiewicz.

Ostatni turniej z cyklu „Grand Prix Dziennikarzy w Tenisie 2011” odbędzie się w drugiej połowie października na jednym z warszawskich obiektów.

 

(Marek Furjan)

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułVarius Manx zagra w Magnolia Park
Następny artykułME Mężczyzn U18 – wygraj bilet od Arkad Wrocławskich
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.