Euro 2016: Austria – Węgry

cropW pierwszym meczu grupy F Austria przegrała z Węgrami 0:2.  Po dynamicznym, lecz mało ciekawym meczu, dzięki trafieniom Adama Szalai  i Zoltana Stiebera, Węgrzy zeszli ze stadionu z trzema cennymi punktami.


KOMENTUJEMY DLA WAS KAŻDY MECZ

Tabele, terminarz, składy i relacje znajdziecie TUTAJ


*

OKIEM AUSTRIAKA 

Pierwsza połowa była bardzo dynamiczna i wyrównana, lecz nieciekawa. Oglądający odczuli brak pomysłu na grę zarówno ze strony austriackich, jak i węgierskich piłkarzy. Austriacy świetnie się bronili, nie popełniali błędów w defensywie i tym sposobem nie dopuścili Węgrów do swojej bramki, ale ofensywnie Austria kulała. Nie licząc strzału w słupek Davida Alaby w pierwszej minucie oraz uderzenia z dystansu Zlatko Junuzovića w 35 minucie z linii pola karnego, nie doszło do wielu groźnych sytuacji.  Po 45 minutach nie doczekaliśmy się żadnej bramki.

Pierwsze dwadzieścia minut drugiej części spotkania to kontynuacja pierwszej połowy- brak ciekawych akcji i pomysłu na grę. Przełomem okazała się 62 minuta, w której padła bramka dla Węgrów strzelona przez Adama Szalai. Kilka minut później czerwoną kartkę otrzymał Aleksandar Dragović i Austria grała w osłabieniu. Próby wyrównania spowodowały zbytnie luki w obronie, które wykorzystali Węgrzy zdobywając drugiego gola w 88 minucie. Na listę strzelców wpisał się Zoltan Stieber. Mecz zakończył się rezultatem 0:2.

*

OKIEM WĘGRA

Pierwsza połowa meczu nie zapowiadała, że Węgry mogą wyjść zwycięsko ze starcia z Austrią. Wprost przeciwnie, spotkanie jeszcze nie zdążyło się na dobre rozpocząć gdy doskonałą szansę na objęcie prowadzenia mieli zawodnicy Marcela Kollera. W 31 sekundzie David Alaba oddał kapitalny strzał, po którym piłka odbiła się od słupka bramki bronionej tego dnia przez najstarszego piłkarza w historii Mistrzostw Europy Gabora Kiraly’a (w dniu spotkania miał on 40 lat i 74 dni). Pierwsze celne uderzenie dla drużyny węgierskiej zanotował w trzeciej minucie pomocnik Werderu Brema Laszlo Kleinheisler. I to on do przerwy najlepiej sobie radził w drużynie trenera Bernda Storcka. Do szatni piłkarze obu drużyn schodzili przy wyniku 0:0. Losy spotkania rozstrzygnęły się w ciągu pięciu minut drugiej połowy. Najpierw w 62 minucie wspomniany Laszlo Kleinheisler i reprezentujący barwy Hannoveru 96 Adam Szalai rozpracowali austriacką obronę, po czym ten drugi pokonał bezradnego Roberta Almera. Chwilę później Austriacy stracili obrońcę Aleksandara Dragovića, który za faul dostał drugą żółtą kartkę. Madziarzy od tego momentu kontrolowali przebieg meczu, by w 87 minucie zadać ostateczny cios. Podcinka pomocnika 1.FC Nurnberg Zoltana Stiebera rozstrzygnęła wynik spotkania. Tym samym sensacja stała się faktem.

*

Austria – Węgry 0:2 (0:0)

0:1 – Adam Szalai 62′
0:2 – Zoltan Stieber 88′

Austria: Robert Almer – Florian Klein, Aleksandar Dragović, Martin Hinteregger, Christian Fuchs (C) – Martin Harnik, (Alessandro Schoepf 65′), Julian Baumgartlinger, David Alaba, Marko Arnautović – Zlatko Junuzović(Marcel Sabitzer 65′), Marc Janko(Rubin Okotie 65′)

Węgry: Gabor Kiraly – Attila Fiola, Richárd Guzmics, Adam Lang, Tamas Kadar – Krisztián Németh, Ádám Nagy, László Kleinheisler(Zoltan Stieber 79′) , Balázs Dzsudzsák (C) – Ádám Szalai(Tamas Priskin 69′)

Żółte kartki: Dragović 2 (Austria) oraz Nemeth (Węgry).

Czerwona kartka: Dragović (Austria) /66′, za dwie żółte/.

Sędziował: Clément Turpin(FRA)

Stadion: Stade de Bordeaux

Widzów: 38 000

Autorzy: Bartłomiej Konieckiewicz i Rafał Skórski