Euro 2016: Belgia – Irlandia

W meczy 2. kolejki grupy E Belgia w pełni zasłużenie pokonała Irlandię 3:0, odnosząc swoje pierwsze zwycięstwo na Euro 2016. 


KOMENTUJEMY DLA WAS KAŻDY MECZ

Tabele, terminarz, składy i relacje znajdziecie TUTAJ


*

OKIEM BELGA

Belgowie nieudanie rozpoczęli Euro 2016 przegrywając 0:2 z Włochami. Stąd też trener Marc Wilmots zdecydował się na aż trzy zmiany w podstawowym składzie. Od 1. minuty zagrali Thomas Meunier, Moussa Dembele oraz Yannick Ferreira Carrasco, którzy zastąpili Laurenta Cimana, Marouane’a Fellainiego i Radję Nainggolana. Czerwone Diabły przystępowały do tego meczu z nożem na gardle, gdyż kolejna porażka mogłaby mocno skomplikować ich sytuację.

Początek spotkania mógł się podobać, mimo że nie oglądaliśmy klarownych sytuacji. Tak jak mogliśmy się spodziewać, Belgowie przejęli kontrolę nad spotkaniem, mając dużą przewagę w posiadaniu piłki. Po raz pierwszy zagrozili bramce Irlandczyków w 21. minucie, kiedy to Eden Hazard huknął parę centymetrów nad poprzeczką. Kilka chwil później strzelili gola po ładnej akcji, jednak sędzia słusznie dopatrzył się spalonego. Do końca pierwszej części gry Belgowie wywierali sporą presję na podopiecznych Martina O’Neilla, atakując niemal nieustannie, ale do przerwy wynik był remisowy.

Druga połowa zaczęła się dla Belgów wyśmienicie. Już w 48. minucie objęli prowadzenie po golu mocno krytykowanego ostatnio Romelu Lukaku. Kibice Czerwonych Diabłów mogli odetchnąć z ulgą, gdyż w końcu potwierdzili swoją dominację w tym meczu. Irlandczycy musieli zaatakować i tak też zrobili, jednak defensywa Belgów spisywała się bez zarzutu. Kilkanaście minut później było już 2:0. Podopieczni Marca Wilmotsa spokojnie rozgrywali akcję, aż w końcu Meunier świetnie dośrodkował na główkę Axela Witsela, który zdołał uciec obrońcom i bez problemu skierował piłkę do bramki. Irlandczycy, którzy po tym golu rzucili wszystko na szalę, zostali bezlitośnie skontrowani i stracili kolejną bramkę. Belgowie wyszli 3 na 1 i nie mieli prawa tego nie wykorzystać. Swoją drugą bramkę strzelił Lukaku, a asystował mu Hazard.

Załamani Irlandczycy czekali już na końcowy gwizdek, a pewni swego podopieczni Wilmotsa próbowali zdobyć kolejne bramki. Wynik się już jednak nie zmienił i w pełni zasłużenie zdobyli trzy punkty, chociaż warto wspomnieć, że sędzia popełnił kilka znaczących pomyłek na korzyść Belgów, które mogły zadecydować o przebiegu spotkania.

*

OKIEM IRLANDCZYKA

Od pierwszych minut Belgia próbowała zdominować ten mecz. Wymieniali sporo podań, z których wynikało niewiele. Irlandia nastawiona na kontry szukała swoich szans głównie poprzez grę długą piłką na Shane’a Longa. Napastnik Southampton na początku spotkania był niezwykle aktywny i często dochodził do piłek, jednak brakowało wsparcia. Belgowie co jakiś czas próbowali postraszyć długimi zagraniami w pole karne. Po jednym z nich Carrasco trafił do siatki, ale gol słusznie nie został uznany, z powodu pozycji spalonej. W 28. minucie groźne uderzenie w kierunku bramki pewnie złapał Darren Randolph. Irlandzki bramkarz w pierwszej części meczu był pewnym punktem drużyny. Wyspiarze byli najbliżej powodzenia w 32. minucie, ale Ciaran Clark oddał niecelny strzał głową.

Wszystko co najgorsze nadeszło dla Irlandii w drugiej połowie meczu. Chwilę po wznowieniu gry Belgowie przeprowadzili wzorową kontrę i Lukaku z 16 metrów pokonał Randolpha. Od tego momentu podopieczni Wilmotsa jeszcze dłużej utrzymywali się przy piłce i momentami usypiali defensywę Irlandii. Kolejny cios Belgowie wyprowadzili w 61. minucie, kiedy w polu karnym niepilnowany był Witsel. Pomocnik Zenitu uprzedził Jamesa McCarthy’ego i było 2:0. Irlandia mogła odpowiedzieć dwie minuty później, ale Robbie Brady przestrzelił. Gwóźdź do trumny Belgowie wbili na 20 minut przed końcem. Na listę strzelców ponownie wpisał się Lukaku, który wykorzystał dobre podanie Hazarda. Wyspiarze przez całe spotkanie nie stworzyli ani jednej klarownej sytuacji strzeleckiej. Pod koniec szczęścia próbowali: James McClean z rzutu wolnego, Stephen Ward z dystansu i Aiden McGeady po uderzeniu głową. Żaden z tych strzałów nie zagroził, jednak belgijskiej bramce. Czerwone Diabły zasłużenie zgarnęły pełną pulę za to spotkanie.

BelgiaIrlandia  3:0 (0:0)

1:0 – Romelu Lukaku 48′
2:0 – Axel Witsel 61′
3:0 – Romelu Lukaku 70′

Belgia: Thibaut Courtois – Thomas Meunier, Toby Alderweireld, Thomas Vermaelen, Jan Vertonghen, Axel Witsel, Moussa Dembele (57′ Radja Nainggolan), Yannick Ferreira Carrasco (64′ Dries Mertens), Kevin de Bruyne, Eden Hazard, Romelu Lukaku (82′ Christian Benteke).

Irlandia
: Darren Randolph – Seamus Coleman, John O’Shea, Ciaran Clark, Stephen Ward, Jeff Hendrick, Glenn Whelan, James McCarthy (62′ James McClean), Robbie Brady, Wes Hoolahan (71′ Aiden McGeady), Shane Long (78′ Robbie Keane).

Żółte kartki: Thomas Vermaelen (Belgia) oraz Jeff Hendrick (Irlandia).

Sędzia: Cuneyt Cakir (Turcja).

Widzów: 42 000.

Autorzy: Marcin Małyszka i Damian Serwicki