Euro 2016: Czechy – Turcja

W ostatnim swoim meczu grupowym Turcy zdobyli wreszcie upragnioną bramkę (a nawet dwie), pokonali Czechów 2:0 i ostateczne zakończyli rywalizację na 3. miejscu w grupie D.

 


KOMENTUJEMY DLA WAS KAŻDY MECZ

Tabele, terminarz, składy i relacje znajdziecie TUTAJ


*

OKIEM TURKA

Ten mecz był dla reprezentacji Turcji spotkaniem o wszystko. Podopieczni Fatiha Terima potrzebowali zwycięstwa i kilku dogodnych rezultatów w innych grupach. Pierwszą groźną akcję przeprowadzili jednak Czesi, ale Jaroslav Plasil trafił w boczną siatkę. Turcja odpowiedziała 6 minut później. Arda Turan podał do Emre Mora, ten zagrał wzdłuż pola karnego do wbiegającego Buraka Yilmaza i było 1:0. W 16. minucie Czesi mogli wyrównać. Po zamieszaniu w polu karnym strzał oddał Tomas Sivok, ale futbolówka zatrzymała się na słupku. Oblężenie Czechów trwało. W 38. minucie fenomenalnym strzałem popisał się Jaroslav Plasil, ale jeszcze lepszą interwencję zanotował Volkan Babacan.

Pierwsze 10 minut drugiej połowy to dużo walki w środku pola i mało sytuacji podbramkowych, choć bliżej bramki rywala grę prowadzili Czesi. Pierwszą groźną akcję stworzyli jednak Turcy. Młody Emre Mor popisał się indywidualną akcją, minął trzech rywali, ale fatalnie przestrzelił. Parę minut później znów było ciekawie. Najpierw z niewiadomych przyczyn sędzia odgwizdał spalonego, jednak wrócił jednocześnie do faulu. Turcja miała rzut wolny. Selcuk Inan zagrał w pole karne, piłka spadła pod nogi Mehmeta Topala, ten przytomnie odegrał do wbiegającego Ozana Tufana, który huknął jak z armaty i podwyższył na 2:0. W 80. minucie odpowiedzieli Czesi. Strzał z dystansu oddał Darida, ale fenomenalną interwencją popisał się Volkan Babacan. Odpowiedź nadeszła trzy minuty później, ale  pecha miał Olcay Sahan, który włożył za dużo siły w swój strzał. Czesi rozpaczliwie próbowali zdobyć bramkę, ale długie piłki zagrywane w tureckie pole karne nie przynosiły oczekiwanych rezultatów. Ostatecznie Turcja pokonała Czechów 2:0 i zachowuje szansę na awans do 1/8 finału mistrzostw Europy.

*

OKIEM CZECHA

Po dwóch kolejkach Czechy miały na swoim koncie tylko punkt, a Turcja żadnego. Obie drużyny zachowały natomiast szanse na awans.

Pierwszy gol w meczy padł w 10. minucie, gdy Emre Mor przeprowadził imponujący rajd prawą stroną boiska i podał na bliski słupek do Buraka Yilmaza, który świetnym strzałem pod poprzeczkę pokonał Petra Cecha. Było 1:0 dla Turcji.

Jednak to Czesi, jako pierwsi mieli dobrą okazję do strzelenia gola. Bardzo blisko wyrównania było w 18. minucie. Po rzucie rożnym Tomas Sivok wyskoczył najwyżej w polu karnym i mocno uderzył głową, a piłka trafiła w poprzeczkę. Po 30. minutach mecz się zaostrzył – sędzia pokazał trzy żółte kartki. W pierwszej połowie więcej goli jednak nie padło.

Kolejnego gola strzelił Tufan – potężnym strzałem w okienko bramki Petra Cecha podwyższył prowadzenie Turcji. Kontrowersja było jedna – sędzia nie zauważył minimalnego spalonego w tej akcji i uznał gola. Spotkanie zakończyło się wynikiem 2:0. Czesi odpadają z turnieju.

*

TurcjaCzechy 2:0 (1:0)

1:0 – Yilmaz (10′)
2:0 – Tufan (66′)

Czechy: Cech – Kaderabek, Sivok, Hubnik, Pudil – Pavelka (59′ Skoda), Plasil (89′ Kolar) – Dockal (72′ Sural), Darida, Krejci – Necid

Turcja: Babacan – Gonul, Topal, Balta, Koybasi – Mor (70′ Sahan), Tufan, Arda Turan, Inan, Sen (61′ Ozyakup) – Yilmaz (90′ Tosun)

Żółte kartki: Pavelka, Sural – Koybasi, Balta

 

Autorzy | Damian Serwicki i Wojciech Węgiel