EURO 2016: Francja – Albania

Mecz grupy A mistrzostw Europy na Stade Vélodrome w Marsylii zakończył się zwycięstwem gospodarzy – Francji nad Albanią 2:0 po bardzo dramatycznej końcówce.


KOMENTUJEMY DLA WAS KAŻDY MECZ

Tabele, terminarz, składy i relacje znajdziecie TUTAJ


*

OKIEM FRANCUZA

Do sporej sensacji doszło jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. Selekcjoner Didier Deschamps posadził na ławce rezerwowych niekwestionowane gwiazdy zespołu – Paula Pogbę i Antoine Griezmanna.

Jak pokazało spotkanie, nie było to najrozsądniejsze posunięcie. Francja bez swoich dwóch motorów napędowych wyraźnie męczyła się z Albańczykami. Pierwsza połowa, mimo dominacji w liczbie podań i posiadania piłki po stronie gospodarzy, nie przyniosła żadnej groźnej sytuacji podbramkowej dla żadnej z drużyn.

Powoli zaczęło się to zmieniać w drugich 45 minutach. Sygnał tuż po wyjściu na boisko dał Kingsley Coman, niestety jego strzał minął bramkę z prawej strony. Niedługo później swoją najlepszą sytuację w meczu mieli goście. Ledian Memushaj przejął podanie w polu karnym i uderzył piłkę prosto w słupek bramki strzeżonej przez Hugo Llorisa. I to było na tyle jeśli chodzi o możliwości ofensywne ekipy Gianniego De Biasi.

Słupek Albańczyków doprowadził to wybudzenia Francuzów z otępienia. Swoją szansę uderzeniem z woleja miał Paul Pogba, dwukrotnie głową strzelał Olivier Giroud i za każdym razem brakowało bardzo niewiele.

Po 90 minutach gry, kiedy już pewnie ponad połowa świata liczyła, że heroicznym Albańczykom uda się utrzymać wynik, Antoine Griezmann zrobił to, czego nie udało się jego o wiele wyższym kolegom – z najbliższej odległości umieścił piłkę w siatce strzałem głową. Stadion eksplodował radością, ale tylko po to, by kilka minut później chyba z niedowierzaniem uczynić to ponownie. W 96 minucie, w ostatniej akcji, wynik spotkania po solowym rajdzie ustalił ten, który dał zwycięstwo w pierwszym meczu ze Szwajcarią – Dimitri Payet. Francja pierwszą drużyną grupy A, która awansuje do kolejnej fazy turnieju.

*

OKIEM ALBAŃCZYKA

Jeśli mielibyśmy dwoma słowami opowiedzieć to, co działo się w pierwszej połowie spotkania, to można byłoby ją nazwać piłkarskimi szachami. Obserwowaliśmy niewiele sytuacji podbramkowych. Solidna i niezwykle szczelna albańska obrona nie pozwalała na zbyt wiele. W 20 minucie jak profesor w defensywie zachował się Arlind Ajeti, powstrzymując szarżującego Anthony’ego Martiala.

Obrońca Frosinone godnie zastąpił Lorika Canę, którego z tego meczu wykluczyła czerwona kartka. Albańczycy próbowali swoich sił najczęściej w kontrataku, jednak bezskutecznie. W końcówce pierwszej połowy zagrozili jeszcze po stałych fragmentach, ale Francuzi wyszli bez szwanku. Do przerwy sensacyjne 0:0, po wyrównanej grze.

W pierwszych sekundach drugiej części francuską publiczność mógł uszczęśliwić Kingsley Coman. Jego „główka” nieznacznie minęła bramkę Etrita Berisha. W 52 minucie przed znakomitą szansą pokonania Hugo Llorisa stanął Ledian Memushaj, który musnął piłkę nogą po dośrodkowaniu w taki sposób, że ta obiła słupek. Tyle, jeśli chodzi o poczynania ofensywne czerwono-czarnych w tym meczu.

Im bliżej końca spotkania, tym bardziej defensywnie ustawiali się podopieczni Gianniego de Biasi. Taka taktyka pozwalała na stwarzanie Trójkolorowym coraz lepszych okazji strzeleckich. Dwie z nich zmarnował m. in. Olivier Giroud, uderzając piłkę głową najpierw obok bramki, a potem w słupek.

Kiedy sensacja już wisiała w powietrzu, swoje zrobił rezerwowy Antoine Griezmann, który strzelił gola wykorzystując świetne dogranie Ramiego. Na zegarze widniała wtedy 90 minuta. Już w doliczonym czasie na 2:0 po kontrataku podwyższył Dimitri Payet, po czym sędzia gwizdnął po raz ostatni. Albania po dwóch meczach pozostaje bez punktów i z marną szansą na awans do fazy pucharowej.

*

Francja – Albania 2:0 (0:0)

1:0 – Antoine Griezmann 90′
2:0 – Dimitri Payet 96′

Francja: Hugo Lloris – Bacary Sagna, Adil Rami, Laurent Koscielny, Patrice Evra – N’Golo Kante, Blaise Matuidi – Kingsley Coman (68′ Antoine Griezmann), Dimitri Payet, Anthony Martial (46′ Paul Pogba) – Olivier Giroud (77′ Andre-Pierre Gignac).

Albania: Etrit Berisha – Elseid Hysaj, Arlind Ajeti (85′ Frederic Veseli), Mërgim Mavraj, Ansi Agolli – Burim Kukeli (74′ Taulant Xhaka), Armir Abrashi, Ledjan Memushaj – Andi Lila (71′ Odise Roshi), Ermir Lenjani – Armando Sadiku.

Sędziował: William Collum (Szkocja).
Żółte kartki: N’Golo Kante – Burim Kukeli, Armir Abrashi.
Widzów: 63 670

fot. Polsat Sport

Autorzy | Radosław Sikora i Marcin Paluch