Euro 2016: Francja – Islandia

Reprezentacja Francji w ramach 1/4 finału EURO 2016 rozbiła Islandię 5:2. Le Bleus spotkanie rozstrzygnęli już w pierwszej połowie, strzelając przeciwnikom aż cztery bramki. Islandczycy walczyli dzielnie do samego końca, czego efektem były gole zdobyte w drugiej odsłonie meczu.


KOMENTUJEMY DLA WAS KAŻDY MECZ

Tabele grupowe, składy znajdziecie TUTAJ

TERMINARZ


*

OKIEM FRANCUZA

Podopieczni Didiera Deschampsa zdominowali spotkanie z Islandczykami od samego początku. W 6. minucie dobrze rozpocząć mógł Dimitri Payet, ale piłka posłana w sam środek bramki nie mogła stanowić zagrożenia dla bramkarza gości. Co nie udało się zawodnikowi West Ham United, sprawdziło się w przypadku Oliviera Giroud. Napastnik Arsenalu Londyn skorzystał ze świetnego dogrania pomocnika PSG i płaskim strzałem rozwiązał worek z bramkami. Islandczycy próbowali nieśmiało kontratakować, jednak w ich próbach brakowało pełnego zaangażowania i tego, co było widoczne w spotkaniu z Anglikami. W 20. minucie na 2:0 strzałem głową podwyższył Paul Pogba, który wykorzystał dobre dośrodkowanie z rzutu wolnego Antoine’a Griezmanna. Zawodnik Juventusu Turyn przeskoczył pilnującego go Jona Dadi Bodvarssona i umieścił piłkę w samym rogu bramki.

Tuż przed końcem pierwszej połowy Francuzi pozbawili swoich przeciwników jakichkolwiek złudzeń. W 43. minucie gry, po dośrodkowaniu Bacary’ego Sagny i zgraniu piłki przez Griezmanna, strzałem w długi róg sprzed pola karnego popisał się Dimitri Payet. Nim kibice na trybunach zdążyli usiąść, w 45. minucie bramkarza Islandii pokonał Antoine Griezmann. Napastnik Atletico Madryt wykorzystał fantastyczne podanie obrońcy Tricolores i wbiegając na pełnej szybkości w pole karne przelobował lewą nogą Hannesa Halldorssona.

Rozluźnieni Francuzi pozwolili w drugiej połowie swoim przeciwnikom na wiele więcej. Sygnał do walki dał Kolbeinn Sigthorsson pewnie pokonując Hugo Llorisa. Islandzki piłkarz w polu karnym gospodarzy zachował się najlepiej jak tylko mógł i po dośrodkowaniu kolegi z najbliższej odległości zmieścił piłkę w siatce. Radość piłkarzy Larsa Lagerbäcka nie trwała długo. Trzy minuty później swoją drugą bramkę w spotkaniu zdobył Olivier Giroud. Francuzi próbowali atakować dalej, choć ewidentnie widać było, że w głowach mają już czwartkowe spotkanie z Niemcami. Najwięcej rozprężenia w swoich poczynaniach prezentował Patrice Evra i to jego stroną Islandczycy kontratakowali najgroźniej. Goście byli w stanie strzelić w tym meczu jeszcze jedną bramkę. Dośrodkowanie z lewej strony boiska wykorzystał Birkir Bjarnason i ładnym strzałem głową umieścił piłkę przy prawym słupku.

Islandczycy po fantastycznych bojach odpadają z Euro 2016, a na Francuzów w półfinale czekają reprezentanci Niemiec.

*

OKIEM ISLANDCZYKA

Początek spotkania był bardzo otwarty, obie strony atakowały i stwarzały sobie szanse na zdobycie bramki. Za swoje ofensywne usposobienie Islandczycy zostali ukarani w 12. minucie. Olivier Giroud umieścił piłkę w bramce po dośrodkowaniu, które głęboko w pole karne posłał Blaise Matudi. Osiem minut później przegrywali już 0:2. Po rzucie rożnym wykonanym przez Antoine’a Griezmanna, strzałem głową z około 5 metrów bramkarza pokonał Paul Pogba. W 24. minucie świetną okazję mieli podopieczni Larsa Lagerbäcka. Aron Gunnarsson z autu wrzucił futbolówkę w pole karne, która po przedłużeniu głową znalazła się pod nogami Jona Dadi Bodvarssona, a ten minimalnie przestrzelił. Przez ostatnie pięć minut przed przerwą Islandczycy byli bezsilni. Najpierw w 43. minucie  Dimitri Payet podwyższył prowadzenie gospodarzy strzałem z krawędzi pola karnego a chwilę później Griezmann przelobował bramkarza i ustalił wynik pierwszej połowy na 4:0.

Od początku drugiej części Francuzi kontrolowali przebieg gry. Islandczycy pokazali jednak charakter i w 56. minucie zdobyli bramkę na 4:1. Z prawej strony boiska dośrodkował Gylfi Sigurdsson, a tam piłkę do siatki skierował Kolbein Sigthorsson. Jednak ich radość nie trwała długo. Francuzi odpowiedzieli już trzy minuty później. Payet precyzyjnie dośrodkował z rzutu wolnego a Giroud wyskoczył wyżej niż Hannes Halldorsson i po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Islandczycy mimo czterobramkowej straty nie stracili chęci do gry. W 84. minucie Ari Skulason górą posłał piłkę w jedenastkę, w którym znajdował się Birkir Bjarnason, wyskoczył wysoko i uderzył głową. Wynik… 5:2. Obie drużyny stworzyły fantastyczne widowisko.

*

FrancjaIslandia 5:2 (4:0)

1:0 – Olivier Giroud 12′
2:0 – Paul Pogba 20′
3:0 – Dimitri Payet 43′
4:0 – Antoine Griezmann 45′
4:1 – Kolbeinn Sigthorsson 56′
5:1 – Olivier Giroud 59′
5:2 – Birkir Bjarnason 84′

Francja: Hugo Lloris – Bacary Sagna, Samuel Umtiti, Laurent Koscielny (72′ Eliaquim Mangala), Patrice Evra – Blaise Matuidi, Moussa Sissoko, Paul Pogba – Olivier Giroud (60′ Andre-Pierre Gignac), Dimitri Payet (80′ Kingsley Coman), Antoine Griezmann

Islandia: Hannes Halldorsson – Birkir Saevarsson, Ari Skulason, Ragnar Sigurdsson, Kari Arnason (46′ Sverrir Ingi Ingason) – Aron Gunnarsson, Gylfi Sigurdsson, Johann Gudmundsson, Birkir Bjarnason – Kolbeinn Sigthorsson (83′ Eidur Gudjohnsen), Jon Dadi Bodvarsson (46′ Alfred Finnbogason)

Sędzia: Björn Kuipers (Holandia)
Stadion: Stade de France, Saint-Denis
Żółte kartki: Samuel Umtiti – Birkir Bjarnason
Widzów: 76 833

Autorzy | Radosław Sikora i Rafał Molenda