Euro 2016: Islandia – Austria

W ostatnim meczu grupy F Islandia pokonała Austrię 2:1, choć zwycięstwo zapewniła sobie dopiero w ostatnich sekundach spotkania. Podopieczni Larsa Lagerbacka zajęli drugie miejsce w grupie i niespodziewanie awansowali do 1/8 finału. Austriacy wracają do domu.


KOMENTUJEMY DLA WAS KAŻDY MECZ

Tabele, terminarz i składy znajdziecie TUTAJ


*

OKIEM ISLANDCZYKA

Przed meczem w lepszej sytuacji byli Islandczycy, którym do awansu wystarczał remis, gdyż mieliby lepszy bilans niż Albania i Turcja – trzecie drużyny w swoich grupach. Austriaków przed powrotem do kraju ratowało tylko zwycięstwo. O dziwo od początku spotkania na wygranej bardziej zależało podopiecznym Lagerbacka. Nie dosyć, że ruszyli odważnie na rywala, to jeszcze ich znacznie postraszyli. Już w 2. minucie piłka po strzale Johanna Gudmundssona odbiła się od poprzeczki. Siedemnaście minut później Islandczycy postawili na swoim. Po dalekim wrzucie z autu Gudmundssona futbolówka trafiła do Jon Dadi Bodvarssona, a ten ulokował ją w siatce. W następnych minutach inicjatywę przejęli Austriacy. W 36. minucie Hannesa Halldorssona uratował słupek po uderzeniu Aleksandara Dragovicia z rzutu karnego. Chwilę później Birkir Bjarnasson wprawił w szał Islandczyków, ale tylko na chwilę, bo sędzia nie uznał jego gola, odgwizdując spalonego.

Po przerwie Austriacy zdecydowanie przycisnęli, co przyniosło efekt już w 60. minucie. Alessandro Schopf po indywidualnej akcji wyrównał wynik pojedynku. Ekipa Marcela Kollera osiągnęła dużą przewagę, jednak nie potrafiła zamienić swoich świetnych okazji na bramkę. To zemściło się na nich w doliczonym czasie gry, kiedy Arnor Igvi  Traustason zakończył kontrę swojego zespołu zwycięskim trafieniem.

*

OKIEM AUSTRIAKA

Pierwsza połowa pechowa dla reprezentacji Austrii. Podopieczni Marcela Kollera zostali zepchnięci do obrony przez Islandię na początku spotkania i przez pierwsze minuty meczu nie potrafili się z niej wydostać. Austriacy obudzili się dopiero w 19. minucie, kiedy Islandia zdobyła gola po strzale Jon Dadi Bodvardsona. Ruszyli na przeciwników, którzy po zdobyciu prowadzenia cofnęli się na własną połowę broniąc wyniku. Wydawało się, że Austria wyrówna w tym spotkaniu, kiedy sędzia podyktował rzut karny – w 36. minucie faulowany był David Alaba. Aleksandar Dragović jednak uderzył piłkę w słupek i wynik pozostał bez zmian. Dwie minuty później Birkir Bjarnasson umieścił piłkę w siatce… lecz był na pozycji spalonej. Austria przejęła kontrola nad meczem, lecz do końca pierwszej połowy nie udało jej się wyrównać. Wynik po pierwszej połowie 1:0.

Austriacy drugą połowę spotkania rozpoczęli agresywnie. Zamknęli Islandczyków na ich połowie i za wszelką cenę chcieli wygrać ten mecz. Świetna gra Austrii przyniosła skutek w 60. minucie, kiedy drużyna Kollera zdobyła wyrównującego gola po doskonałym strzale Alessandro Schopfa. Austria pomimo wielu klarownych sytuacji – jak chociażby w 72. minucie, kiedy Shopf nie wykorzystał sytuacji sam na sam z Halldorssonem – nie wyszła z tego spotkania zwycięsko. W doliczonym czasie gry zamknięci Islandczycy w swoim polu karnym wyszli z kontrą i po znakomicie przeprowadzonym kontrataku Arnor Igvi  Traustason wepchnął piłkę do bramki. Wynik spotkania 2:1 oznacza pożegnanie się Austrii z Euro 2016.

*

Islandia Austria 2:1 (1:0)

1:0 – Bodvarsson (18′)
1:1 – Schopf (60′)
2:1 – Traustason (90+4′)

Islandia: Hannes Halldorsson – Birkir Saevarsson, Kari Arnason, Ragnar Sigurdsson, Ari Skulason – Johann Gudmundsson (86. Sverrir Ingason), Aron Gunnarsson, Gylfi Sigurdsson, Birkir Bjarnasson – Jon Dadi Bodvarsson (71. Elmar Bjarnason), Kolbeinn Sigthorsson (80. Arnor Traustason).

Austria: Robert Almer – Aleksandar Dragović, Sebastian Proedl (46. Alessandro Schoepf), Martin Hinteregger, Christian Fuchs – Florian Klein, Stefan Ilsanker (46. Marc Janko), David Alaba, Julian Baumgartlinger, Marko Arnautović – Marcel Sabitzer (78. Jakob Jantscher).

Żółte kartki: Ari Skulason, Sigthorsson, Arnason, Halldorsson – Marc Janko.

Sędzia: Szymon Marciniak.

Fot. Polsat Sport

Autorzy| Adam Matysiak i Bartek Konieckiewicz