Euro 2016: Islandia – Węgry

Islandia zremisowała z Węgrami 1:1 w meczu 2. kolejki grupy F. Węgrzy zdołali wyszarpać jeden punkt zdobywając wyrównującą bramkę w 88. minucie.


KOMENTUJEMY DLA WAS KAŻDY MECZ

Tabele, terminarz, składy i relacje znajdziecie TUTAJ


*

OKIEM ISLANDCZYKA

W pierwszej połowi Islandia wyraźnie postawiła na defensywę. Konsekwentnie bronili dostępu do swojego pola karnego opierając swoją grę na kontratakach. W 38. minucie nie najlepiej zachował się węgierski obrońca Richard Guzmics, który wybił piłkę prosto pod nogi Kolbeinna Sigthorssona. Guzmics zdołał jednak naprawić swój błąd i zablokował strzał Sigthorssona. Po rzucie rożnym w polu karnym Węgrów powstał chaos, w którym sędzia dopatrzył się faulu. Jedenastkę na bramkę pewnie zamienił Gylfi Sigurdsson w 39. minucie. Po golu tak jak wcześniej gra toczyła się głównie w środku boiska.

Druga połowa wyglądała podobnie do pierwszej. Rywale nacierali a dobrze zorganizowana obrona Islandczyków broniła dostępu do własnej bramki. W 60. minucie prowadzenie podwyższyć mógł Sigthorsson, który spudłował głową z bliska po dośrodkowaniu Sigurdssona. Na dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry żelazna obrona Islandii pękła. Z prawej strony w pole karne zagrał Nemanja Nikolic, a piłkę do własnej siatki wpakował Birkir Saevarsson. Po stracie bramki podopieczni Larsa Lagerbacka zaatakowali i zdołali wywalczyć rzut wolny z 16 metrów w samej końcówce spotkania. Jednak Sigurdsson trafił prosto w mur, a sędzia zakończył spotkanie.

*

OKIEM WĘGRA

Węgrzy po niespodziewanym zwycięstwie nad Austrią stali przed szansą dokonania po latach przerwy czegoś wyjątkowego: zapewnienia sobie już w drugim meczu fazy grupowej awansu do 1/8 mistrzostw Europy. Potrzebowali do tego wygranej z Islandią i od początku spotkania było widać, że podopieczni Bernda Storcka walczą o trzy punkty. Zaangażowanie Madziarów nie przekładało się, jednak na sytuacje bramkowe. Przez 30 minut pierwszej połowy z boiska wiało nudą. Wtedy to szansę na objęcie prowadzenia mieli Islandczycy. Po szybkim kontrataku gola zdobyć mógł Jóhann Berg Gudmundsson, ale w sytuacji sam na sam z Gaborem Kiraly’em górą okazał się ten drugi. Kontry zespołu Larsa Lagerbacka przyniosły skutek w 39 minucie. Błąd bramkarza Węgier, który wypuścił piłkę z rąk próbował naprawić Tamas Kadar, ale sędzia w jego poczynaniach dopatrzył się faulu i odgwizdał rzut karny. Na bramkę zamienił go Gylfi Sigurdsson.

W drugiej połowie Węgrzy, aby odwrócić losy rywalizacji musieli podjąć większe ryzyko. I rzeczywiście atakowali zaciekle Islandczyków, jednak klarownych sytuacji było jak na lekarstwo. Obrona ustawiona przez trenera Larsa Lagerbacka spisywała się bez zarzutu. W 66 minucie meczu Bernd Storck dokonał podwójnej zmiany. Na boisku zameldowali się Dániel Böde i Nemanja Nikolić. I to właśnie podanie tego ostatniego na samobójczego gola zamienił islandzki obrońca Birkir Sævarsson. Węgrzy po doprowadzeniu do remisu cofnęli się, prokurując tym samym w doliczonym czasie gry groźną sytuację pod własną bramką. Po faulu Adama Langa zwycięstwo Islandii strzałem z rzutu wolnego próbował zapewnić Sigurdsson, trafił jednak prosto w mur. Końcowy rezultat 1:1 dla Węgrów oznaczał wykonanie planu minimum.

*

IslandiaWęgry 1:1 (1:0)

1:0 – Gylfi Sigurdsson 39′ (karny)
1:1 – Birkir Saevarsson  88′ (samobójczy)

 

Islandia: Hannes Halldorsson – Birkir Mar Saevarsson, Ragnar Sigurdsson, Kari Arnason, Ari Freyr Skulason – Johann Berg Gudmundsson, Gylfi Sigurdsson, Aron Gunnarsson (65. Emil Hallfredsson), Birkir Bjarnason – Jon Dadi Bodvarsson (69. Alfren Finnbogason), Kolbeinn Sigthorsson (84. Eidur Gudjohnsen)

Węgry: Gabor Kiraly – Adam Lang, Richard Guzmics, Roland Juhasz (84. Adam Szalai), Tamas Kadar –  Laszlo Kleinheisler, Zoltan Gera, Adam Nagy – Zoltan Stieber ( 66. Nemanja Nikolić), Tamas Priskin (66. Daniel Bode), Balazs Dzsudzsak

Żółte kartki: Johann Berg Gudmundsson, Alfred Finnbogason, Birkira Saevarssona – Tamas Kadar, Laszlo Kleinheisler, Adam Nagy

Sędzia: Sergey Karasev (Rosja)

Widzów: 61 000

fot. mightytips.com

Autorzy | Rafał Molenda i Rafał Skórski