Euro 2016: Polska – Portugalia. Przegraliśmy w karnych, ale możemy być dumni

Portugalia zagra w półfinale mistrzostw Europy po zwycięstwie w rzutach karnych 5:3. W regulaminowym czasie gry padł remis 1:1. Jako pierwszy na listę strzelców już w 2. minucie wpisał się Robert Lewandowski. W 33. minucie wyrównał Renato Sanches. Biało-Czerwoni odpadli, ale pokazali, że w najbliższym czasie trzeba się będzie z naszą reprezentacją liczyć.

*

OKIEM POLAKA

Adam Nawałka przed najważniejszym meczem XXI wieku nie kombinował. Wystawił ten skład, który dawał sukcesy w poprzednich rywalizacjach.

Zaczęło się fenomenalnie. W 2. minucie Łukasz Piszczek świetnie dograł do Kamila Grosickiego, fantastyczna akcja naszego skrzydłowego i dogranie do Roberta Lewandowskiego dało bramkę! Nasza największa gwiazda ukłuła Portugalczyków.

Od tej pory Polska umiejętnie cofnęła się i przyjmowała rywala na własnej połowie. Były co prawda zrywy Ronaldo czy Renato Sanchesa, ale nie przekładały się na klarowne sytuacje. Aż w końcu przyszła 33. minuta i szybka akcja Naniego i Renato Sancheza, który świetnym strzałem z lewej nogi pokonał Łukasza Fabiańskiego. Choć trzeba uczciwie przyznać, że rykoszet Grzegorza Krychowiaka znacznie utrudnił interwencję naszemu bramkarzowi.

Polska do straty tej bramki grała dobry mecz. Zabrakło udokumentowania drugą.

Reszta meczu to klincz. Żadna ze stron nie przejęła na tyle piłki, aby tworzyć czyste sytuacje do strzelenia bramki. Szarpał Ronaldo, ale szarpał Błaszczykowski. Świetny mecz zagrał Grzegorz Krychowiak, który w środku pola pełnił rolę prawdziwego generała.

Karne to loteria. Piłkarski, wyświechtany, frazes. Możemy deliberować nad tym, że nie pomógł Fabiański, że źle strzelił Kuba… Ale przede wszystkim musimy naszym piłkarzom za ten turniej głośno klaskać. A jedyną emocją, jaka powinna się nasuwać to duma.

*

OKIEM PORTUGALCZYKA

Spotkanie rozpoczęło się dość niespodziewanie dla podopiecznych Fernando Santos. W 2. minucie, po celnym strzale Roberta Lewandowskiego, Portugalia musiała gonić wynik. Zaskoczeni, długo nie mogli wyjść z niedowierzania. Przez pierwsze kilkanaście minut gra toczyła się pod dyktando Polaków. W 11. minucie Cristiano Ronaldo uderzał, jednak został zablokowany, Nani próbował ponownie ataku na bramkę Łukasza Fabiańskiego — bezskutecznie.

Portugalczycy nie dali po sobie poznać, że stracili bramkę, ich atakom brakowało agresji i zacięcia. Stwarzali coraz więcej sytuacji, jednak rozgrywali piłkę bardzo spokojnie. Opłaciło się to w 33. minucie, kiedy Renato Sanches strzałem ze środka pola pokonał Fabiańskiego, po tym jak piłka rykoszetem odbiła się od Grzegorza Krychowiaka.

W drugiej połowie, w 60. minucie Silva blisko był zdobycia bramki, jednak strzał zablokował Krychowiak. Portugalia bezskutecznie starała się przebić przez mur obrońców. W 64. minucie groźny strzał zza pola karnego oddał Cedric, piłka minęła bramkę zaledwie o kilka centymetrów. Kolejną szansę miał Ronaldo w 85. minucie: stanął sam na sam z bramkarzem, jednak nie dosięgnął piłki, mecz zdecydowanie nie należał do jego najlepszych wystąpień.

Bramka Rui Patrício kilkukrotnie była zagrożona, jednak taktyka blokowania kontrataków Polaków, zmuszając ich do ataku pozycyjnego, zdawała się działać. Po wyrównanej, bezbramkowej, drugiej połowie przyszedł czas na dogrywkę. Drugą już dla Portugalczyków w tym turnieju.

Ronaldo stanął przed kolejną szansą, jednak piłka zaplątała mu się między nogami tuż pod bramką rywali. Portugalczycy zdominowali grę, stwarzając zdecydowanie więcej okazji do zdobycia bramki, jednak aż do ostatniej minuty nie udało się umieścić piłki w bramce Fabiańskiego. Po wyrównanych 120. minutach o zwycięstwie zdecydowały rzuty karne, w których lepsi okazali się Portugalczycy. Byli bezbłędni.

*

Polska – Portugalia 1:1 (1:1, 1:1), 3:5 w karnych

1:0 – Lewandowski 2′
1:1 – Sanches 33′

Polska: Łukasz Fabiański – Łukasz Piszczek, Kamil Glik, Michał Pazdan, Artur Jędrzejczyk – Jakub Błaszczykowski, Grzegorz Krychowiak, Krzysztof Mączyński (98′ Tomasz Jodłowiec), Kamil Grosicki (82′ Bartosz Kapustka) – Robert Lewandowski, Arkadiusz Milik.

Portugalia: Rui Patrício – Cédric, Pepe, José Fonte, Eliseu – William Carvalho (96′ Danilo), Adrien Silva (74′ Joao Muthino), João Mário (80′ Quaresma), Renato Sanches – Nani, Cristiano Ronaldo.

Żółte kartki: Jędrzejczyk, Kapustka – Carvalho

Autorzy | Bartosz Marchewka i Patryk Wolny

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułByły Sobie Gry#10: Transistor
Następny artykułEuro2016: KKN #3: Ćwierćfinał w Marsylii [FOTO]
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.