Euro 2016: Portugalia – Austria

W ostatnim meczu 2. kolejki Euro 2016 Portugalczycy zremisowali z Austrią 0:0. Dla podopiecznych Fernando Santosa był to już drugi remis na tych mistrzostwach i w ostatnim meczu muszą zwyciężyć, aby awansować do kolejnej rundy. 


KOMENTUJEMY DLA WAS KAŻDY MECZ

Tabele, terminarz, składy i relacje znajdziecie TUTAJ


*

OKIEM PORTUGALCZYKA

W pierwszym meczu na tych mistrzostwach Portugalczycy zawiedli, zaledwie remisując z Islandią 1:1. Aby myśleć o bezpiecznym awansie i uniknąć potęg w 1/8 finału musieli ten mecz wygrać. Mało brakowało, a w trzeciej minucie mogli już przegrywać. Florian Klein dośrodkował z prawej strony na głowę Martina Harnika, a ten minimalnie chybił. Podopieczni Fernando Santosa utrzymywali się przy piłce i dochodzili do sytuacji bramkowych. Najpierw Cristiano Ronaldo chybił minimalnie, a później Nani główkował w słupek. Warto dodać, że zawodnik Realu Madryt rozegrał swój 128 mecz dla swojego kraju, wyprzedając rekordzistę pod tym względem Luisa Figo.

Druga połowa spotkania wyglądała bardzo podobnie jak pierwsza. Portugalczycy prowadzili grę, stwarzając czasami groźne sytuacje. Szczególnie bardziej aktywny był Ronaldo, który kilka razy zagroził bramce Roberta Almera, jednak Austriak spisywał się bardzo dobrze tego dnia. Taka sytuacja utrzymywała się przez większość połowy, aż w końcu nadeszła 78. minuta, kiedy Ronaldo wbiegając w pole karny został sfaulowany i sędzia słusznie podyktował rzut karny. Sam poszkodowany do niego podszedł, ale strzelił w słupek! W ostatnich dziesięciu minutach meczu Portugalczycy próbowali jeszcze zaatakować bramkę rywala. Wyraźnie, jednak brakowało im już wiary w zwycięstwo i po raz drugi zremisowali na tych mistrzostwach Europy, tym samym komplikując sobie sytuację w grupie F.

*

OKIEM AUSTRIAKA

Podopieczni Marcela Kollera w pierwszej połowie meczu próbowali zdobyć prowadzanie z Portugalią już na początku spotkania. Reprezentacja Austrii zaczęła agresywnie. W trzeciej minucie Florian Klein dośrodkował z prawej strony na głowę Martina Harnika, a ten minimalnie chybił. W dalszej części zmagań podopieczni Fernando Santosa dominowali, byli częściej przy piłce, lecz nie potrafili zdobyć prowadzenia dzięki umiejętnej grze podopiecznych Kollera w defensywnie. Broniąca Austria wypracowała kolejną groźną akcje dopiero w 41. minucie, kiedy David Alaba uderzył z ostrego kąta z rzutu wolnego i Vieirinha głową wybił piłkę z linii bramkowej. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowych remisem.

W drugiej połowie Austria nie potrafiła znaleźć pomysłu na grę. Zatrzymywała naciskających piłkarzy z Portugalii do końca. Pomimo wprowadzenia kilku nowych graczy pod koniec spotkania, nadal nie wzniosła do swojej gry żadnej świeżości, która mogłaby zagrozić rywalom. Austriacy mogą mówić o szczęściu w tym spotkaniu, ponieważ rywale mieli wiele klarownych sytuacji do uzyskania prowadzenia tak jak w 79. minucie, kiedy Cristiano Ronaldo nie wykorzystał rzutu karnego, strzelając w słupek. Niski poziom gry Austriaków i brak skuteczności Portugalczyków doprowadził do bezbramkowego remisu w tym spotkaniu.

PortugaliaAustria 0:0

Portugalia: Rui Patricio – Vieirinha, Pepe, Ricardo Carvalho, Raphael Guerreiro, Ricardo Quaresma (71′ Joao Mario), William Carvalho, Joao Moutinho, Andre Gomes (83′ Eder), Nani (89′ Rafa Silva), Cristiano Ronaldo.

Austria: Robert Almer – Florian Klein, Sebastian Proedl, Martin Hinteregger, Christian Fuchs, Stefan Ilsanker (87′ Kevin Wimmer), Julian Baumgartlinger, Martin Harnik, David Alaba (65′ Alessandro Schoepf), Marko Arnautović, Marcel Sabitzer (85′ Lukas Hinterseer).

Żółte kartki: Ricardo Quaresma, Pepe (Portugalia) oraz Martin Harnik, Christian Fuchs, Martin Hinteregger, Alessandro Schoepf (Austria)

Sędzia: Nicola Rizzoli (Włochy).

Widzów: 48.500

Autorzy: Marcin Małyszka i Bartłomiej Konieckiewicz