Euro 2016: Rumunia – Szwajcaria

W kolejnym mecz grupy A Rumunia odzieliła się punktami ze Szwajcarią remisując 1:1. Rumunii kolejny raz zaskakują swoją grą, natomiast Szwajcarzy pierwszą część spotkania całkowicie odpuszczają. 


KOMENTUJEMY DLA WAS KAŻDY MECZ

Tabele, terminarz, składy i relacje znajdziecie TUTAJ 


*

OKIEM RUMUNA

Reprezentacja Rumunii, podobnie jak w meczu otwarcia, już od pierwszy minut starała się atakować. Szwajcarzy potraktowani jak Francuzi początkowo wydawali się zagubieni, mecz obserwowali przez mgłę. Po niespełna dwudziestu minutach Stephan Lichtsteiner fauluje Alexandru Chipciu i mamy kolejny rzut karny dla Rumunii na tych mistrzostwach. Do piłki podchodzi Bogdan Stancu i strzałem przy słupku spokojnie umieszcza piłkę w bramce Szwajcarów.

Rumunii zadowoleni z takiego obrotu wydarzeń uspakajają swoją grę, widać, że taki wynik im odpowiada. Ponownie nazbyt szybko zwalniają tempo. Jednak to oni schodzą do szatni z lepszymi humorami.

Podopieczni Anghela Iordanescu w drugiej części spotkania trochę się pogubili, nie potrafili odnaleźć swojego miejsca na boisku. Dalej starali się dzielnie bronić, jednak ich ataki straciły na sile. Szybko wykorzystał to Admir Mehmedi, pięknym strzałem pokonując Cipriana Tatarusanu i tym samym wyrównując wynik, który aż do samego końca nie uległ zmianie. Rumunii bronią się, nieudolnie starając przenieść grę do ataku, jednak efektów nie widać. Coraz więcej błędów w podaniach, po utracie bramki całkowity brak zapału do dalszej walki.

*

OKIEM SZWAJCARA

Szwajcarzy po wygranej z Albanią albo zbyt bardzo popuścili cugle, albo na swoje pierwsze zwycięstwo nie zasłużyli. Rumuni już po rozpoczęciu spotkania podprowadzili piłkę w pole karne Helwetów. Zarówno jedna, jak i druga drużyna grała agresywnie, fauli było sporo, a sędzia – Siergiej Karasiew nie szczędził kartek. Agresywna gra Szwajcarów zemściła się na nich, gdy Stephan Lichtsteiner w szesnastej minucie faulował we własnym polu karnym Alexandru Chipciu. Arbiter podyktował rzut karny, który za sprawą Bogdana Stancu zapewnił Rumunii prowadzenie. Szwajcarzy do końca połowy nieudolnie próbowali stratę odrobić, niestety niedokładne podania i ewidentny brak porozumienia w grze skutkował marnymi rezultatami starań Helwetów. Pierwsza połowa upłynęła więc pod znakiem rozkojarzenia i tej głupiej straty bramki.

Druga część spotkania, na początku nie różniła się znacząco od pierwszej. Apogeum rozkojarzenia pokazał w pięćdziesiątej drugiej minucie Johan Djourou, który chyba zapomniał o zmianie połów i o mały włos nie wpakował piłki we własną bramkę. Otrzeźwiło to Szwajcarów, którzy w końcu wyprowadzać zaczęli bardziej składne i dokładne akcje. Helwetów z opresji wyratował Admir Mehmedi, który w pięćdziesiątej siódmej minucie uderzył z woleja prosto górny róg bramki. Później pomimo wyraźnych starań i ogromnego zapału Szwajcarzy pomimo kilku rozegrań zagrażających bramce Rumunów nie doprowadzili do prowadzenia i zakończyli mecz zdobywając jeden punkt.


*
Rumunia – Szwajcaria 1:1 (1:0)

1-0 – STANCU (18′)

1-1 – MEHMEDI (57′)

Rumunia: Ciprian Tatarusanu – Cristian Sapunaru, Vlad Chiriches, Dragos Grigore,  Razvan Rat (62. Steliano Filip) -Gabriel Torje, Andrei Perpelita, Mihai Pintilii (46. Ovidiu Hoban) , Bogdan Stancu (84. Florin Andone),  Alexandru Chipciu – Claudiu Keseru.

Szwajcaria: Yann Sommer – Stephan Lichtsteiner, Fabian Schaer,  Johan Djourou,  Ricardo Rodriguez – Xherdan Shaqiri, Valon Behrami, Blerim Dzemaili (83. Michael Lang), Granit Xhaka,  Admir Mehmedi  –  Haris Seferovic (64. Breel Embolo).

Żółte kartkiRumunia: Andrei Prepelita, Alexandru Chipciu, Claudiu Keseru, Dragos Grigore. Szwajcaria:Granit Xhaka, Breel Embolo.

Sędzia: Sergei Karasev (Rosja)

fot. Polsat Sport

Autorzy | Patryk Wolny i Patryk Rudnicki