Euro 2016: Szwajcaria – Polska. Mamy awans!

Historyczny awans Polski po karnych. Jeszcze nigdy na mistrzostwach nie było nam dane walczyć w ten sposób. W pierwszym meczu 1/8 finału, po dogrywce zakończonej remisem 1:1 i rzutach karnych wynikiem 5:4 Polacy wygrywali,. Bez zwątpienia był to dotychczasowo najbardziej emocjonujący mecz tego turnieju, po którym reprezentacja Polski awansuje do ćwierćfinału.


KOMENTUJEMY DLA WAS KAŻDY MECZ

Tabele grupowe, składy znajdziecie TUTAJ

TERMINARZ


 *

OKIEM SZWAJCARA

Szwajcarzy rozpoczęli zachowawczo, ostrożnie, odrobinę nieporadnie, bo już od pierwszych sekund Polacy skutecznie zagrażali helweckiej bramce. Pierwsza połowa upłynęła pod znakiem polskiej dominacji w ataku, podopieczni Vladimira Petkovica nie potrafili lub nie chcieli przebić się poza swoją połowę. Gwoździem do trumny w 39 minucie był gol Jakuba Błaszczykowskiego. Do końca połowy Helweci nie mogli złożyć żadnej konkretnej akcji. Druga część meczu zaczęła się dla Helwetów lepiej, zaczęli mądrzej rozgrywać piłkę i myśleć w trakcie gry. Przez cały mecz prawdziwa rola kapitana przypadała raczej Xerdanowi Shaqiriemu, który przez całe spotkanie narzucał tempo gry swojej drużyny. Później, w 82 minucie, po monumentalnej wręcz przewrotce piłka wylądowała w siatce Polaków, dając Helwetom remis i nadzieje na dalszą grę. Do końca regulaminowego czasu gry żadna z drużyn nie wypracowała sobie prowadzenia.

W dogrywce Szwajcarzy starali się zakończyć spotkanie możliwie jak najszybciej zdobywając kolejną bramkę. Polacy grali jakby na utrzymanie, licząc na to, że uda im się zwyciężyć poprzez rzuty karne. Na nieszczęście Helwetów bramki nie udało się zdobyć, a w rzutach karnych musieli oni ulec podopiecznym Adama Nawałki. W taki sposób po pięknym meczu w 1/8 finału żegnają się oni z turniejem.

*

OKIEM POLAKA

Pierwsze sekundy, a Polacy już pod bramką Helwetów. Arkadiusz Milik miał możliwość zapewnić prowadzenie naszej reprezentacji już w pierwszej minucie. Graliśmy rozważnie, rozgrywając piłkę i rozciągając szwajcarską obronę. Wtem w 39. minucie, po dośrodkowaniu „Grosika” Kuba Błaszczykowski umieszcza piłkę prosto w bramce przeciwnika, sprawiając, że ćwierćfinał stał się realny. Do końca połowy wynik pozostał bez zmian, a nasi chłopcy zeszli do szatni pełni entuzjazmu. Po przerwie odrobinę spuściliśmy z tonu, pozwoliliśmy kilkukrotnie podejść się Szwajcarom, co w 82. minucie Shaqiri przekuł w bramkę na wyrównanie. Grunt to zachować spokój. Nie dać się ponieść i zagrać swoje. W taki sposób wytrwaliśmy przez dogrywkę utrzymując remis. O wszystkim zadecydować miały karne. Kolejno Lewandowski, Milik, Glik, Błaszczykowski i Krychowiak przyczynili się do spełnienia marzeń wszystkich kibiców, u Szwajcarów chybił Xhaka.

*

Szwajcaria – Polska 1:1 (0:1) Rzuty karne: 4:5

0:1 Błaszczykowski 39′
1:1 Shaqiri 82′

Szwajcaria: Sommer – Lichtsteiner, Schaer, Djourou, Rodriguez – Shaqiri, Behrami (Fernandes 77′), Dzemaili (Emboro 58′), Xhaka, Mehmedi – Seferović

Polska: Fabiański – Piszczek, Glik, Pazdan, Jędrzejczyk – Błaszczykowski, Krychowiak, Mączyński (Jodłowiec 101′), Grosicki (Peszko 104′) – Milik, Lewandowski

Żółte kartki: Schaer, Djourou, Jędrzejczyk, Pazdan

Sędzia: Mark Clattenburg (Anglia)

Autorzy| Patryk Rudnicki i Bartosz Marchewka