Euro 2016: Irlandia – Szwecja

W pierwszym meczu grupy E Szwecja zremisowała 1:1 z Irlandią. Przed spotkaniem w roli faworyta stawiano piłkarzy Erika Hamrena, ale przebieg meczu wskazywał na Irlandię. Bramkę dla podopiecznych Martina O’Neilla zdobył Wes Hoolahan, a w odpowiedzi po składnej akcji Szwedów i dośrodkowaniu Zlatana Ibrahimovicia piłkę do własnej bramki wpakował Ciaran Clark. 


KOMENTUJEMY DLA WAS KAŻDY MECZ

Tabele, terminarz, składy i relacje znajdziecie TUTAJ


*

OKIEM IRLANDCZYKA

Przed tym meczem nikt nie stawiał nas w roli faworytów i na początku, rzeczywiście grę prowadzili Szwedzi, ale nie trwało to długo. Pierwszą dogodną okazję miał Jeff Hendrick, ale jego strzał instynktownie odbił Isaksson. W 16. minucie znów mogliśmy objąć prowadzenie, ale tuż przed bramką, O’Shea minął się z piłką. Po upływie pierwszych 30 minut Szwedzi oddali tylko jeden strzał i w dodatku niecelny. Długo wymieniali piłkę w środku pola, ale nic z tego nie wynikało. My byliśmy konkretni. Oprócz wspomnianych już sytuacji, blisko był Brady, ale w swój strzał zza pola karnego włożył odrobinę za dużo siły. W 32. minucie było jeszcze groźniej. Ponownie przypomniał o sobie Hendrick, który obił poprzeczkę. Do końca pierwszej połowy nie działo się już nic godnego uwagi i trzeba uczciwie powiedzieć, że wynik bezbramkowy był dla Szwedów niczym zbawienie.

Po przerwie znów zaczęliśmy od mocnego uderzenia. Wyróżniający się Hendrick znów próbował z dystansu, ale przegrał pojedynek z Isakssonem. W 48. minucie było już 1:0. W polu karnym świetnie odnalazł się Hoolahan i golkiper Szwecji nie miał żadnych szans. Reprezentanci Trzech Koron wzięli się do odrabiania strat, ale im, tak jak nam na początku, również brakowało szczęścia. Najpierw instynktownie odbił piłkę Randolph, a później w bardzo dogodnej sytuacji chybił Forsberg. W 59. minucie mogło być 1:1, ale strzał Ibrahimovicia minął prawy słupek bramki Randolpha. Odpowiedzieliśmy w 70. minucie. McClean uderzył piłkę głową, lecz tym razem ponad poprzeczką. W 71. minucie remis. Piłka jak po sznurku powędrowała między naszymi obrońcami i z najbliższej odległości własnego bramkarza pokonał rozpaczliwie interweniujący Clark. Chwilę później mogliśmy znów prowadzić, ale strzał Hendricka po raz kolejny w tym meczu odbił Isaksson. Do końca meczu wynik już nie uległ zmianie i ostatecznie w spotkaniu, w którym skazywano nas na porażkę, zdobywamy jeden punkt, po dobrej grze.

*

OKIEM SZWEDA

Selekcjoner reprezentacji Szwecji Erik Hamren ustawił drużynę w systemie 4-4-2. Mimo tak ofensywnej taktyki, zespół Trzech Koron nie dochodził do zbyt wielu sytuacji strzeleckich. Nie pomagał słabo dysponowany skrzydłowy Forsberg. Osamotniony i pieczołowicie pilnowany Ibrahimovic, nie miał łatwego życia. Pozbawiony podań, często musiał cofać się po piłkę aż na własną połowę. Trudno, więc wymagać w tym układzie od niego cudów. Słabą postawę Szwedów próbowali wykorzystać Irlandczycy, co mogło przynieść powodzenie już w 9. minucie. Strzał z dystansu Hendricka kapitalnie obronił Isaksson. Pomocnik angielskiego Derby County ten wyczyn powtórzył w 33. minucie, tym razem trafiając w poprzeczkę. Wcześniej w podobnej sytuacji nad bramką strzelał Brady. W końcówce pierwszej części swój występ przedwcześnie zakończył Mikael Lustig. Kontuzjowanego obrońcę zmienił Erik Johansson.

Druga połowa znakomicie rozpoczęła się dla Irlandii. Dośrodkowanie Colemana z prawej strony wykończył finezyjnym uderzeniem z woleja Hoolahan. Szwedzi od 48. minuty przegrywali 0:1. Chwilę później przypomniał o sobie Forsberg, skrzydłowy fatalnie przestrzelił z najbliższej odległości. W 59. minucie Hamren dokonał drugiej zmiany personalnej. Za Berga wszedł Guidetti. Skandynawowie, mając przed oczami widmo porażki zaczęli atakować śmielej, co przyniosło skutek w 71. minucie. Dogranie Ibrahomovicia z lewej strony „wykorzystał”… irlandzki stoper Clark, pakując głową futbolówkę do własnej bramki. W końcówce na boisku pojawił się Ekdal, zastępując Lewickiego. Gola na wagę trzech punktów mógł zdobyć Zlatan, któremu próbował dograć Olsson. Szwed minął się, jednak z piłką. Wynik już nie uległ zmianie i podział punktów stał się faktem.

*

IrlandiaSzwecja 1:1 (0:0)
1:0 – Hoolahan 47′
1:1 – Clark (OG) 71′

Irlandia: Randolph – Coleman, O’Shea, Clark, Brady – McCarthy (85. McGeady), Whelan, Hendrick – Hoolahan (78. Keane) – Walters (64. McClean), Long

Szwecja: Isaksson – Lustig (45. Johansson), Nilsson-Lindelof, Granqvist, Olsson – Larsson, Lewicki (86. Ekdal), Kallstrom, Forsberg – Berg (59. Guidetti), Ibrahimović

Sędziował: Milorad Mazić (Serbia)
Żółte kartki: McCarthy, Whelan – Nilsson-Lindelof
Stadion: Stade de France
Widzów: 81 000

 

Autorzy | Damian Serwicki i Marcin Paluch