Euro 2016: Walia – Słowacja

W pierwszym spotkaniu grupy B Mistrzostw Europy 2016, Walia wygrała ze Słowacją 2:1 (1:0).



KOMENTUJEMY DLA WAS KAŻDY MECZ

Tabele, terminarz, składy i relacje znajdziecie TUTAJ


 

*

OKIEM WALIJCZYKA

Trener Chris Coleman dosyć niespodziewanie w bramce postawił na Danny’ego Warda, natomiast w ataku, koło Bale’a, na Jonathana Williamsa. Siłą reprezentacji miały być stałe fragmenty gry. I choć to rajd Hamsika rozpoczął emocje w tym spotkaniu, to jednak Walia wykonała plan skuteczniej. Najpierw w 8. minucie po rzucie wolnym w polu karnym Słowaków zrobiło się gorąco, chwilę później znowu do rzutu wolnego podszedł Bale. Mocnym i płaskim strzałem zaskoczył bramkarza i uszczęśliwił całą Walię. Gol dodał pewności siebie ekipie Colemana. Przez całą pierwszą połowę świetnie defensywą dyrygował Ashley Williams, nie pozwalając na konstruowanie akcji Słowakom. W 32. minucie na stadionie zawrzało. W polu karnym rywali Williams przepychał się ze Skrtelem i jak wykazały powtórki, łokieć Słowaka był zdecydowanie zbyt blisko twarzy Walijczyka. Gwizdek sędziego jednak milczał.

W drugiej połowie mecz był nadal wyrównany. Dużo walki w środku pola, ale sytuacji nie brakowało. Najpierw w 57. minucie Kozacik ledwo obronił główkę Bale’a po dośrodkowaniu Allena. Potem przebudziła się Słowacja. W 61. minucie świetny rajd Roberta Maka i wykończenie Ondreja Dudy dały Słowakom wyrównanie. Walia dała się zepchnąć do defensywy, parę razy bardzo dobrze interweniował Ward. Ostatecznie to Walijczycy jednak zadali ostateczny cios. W 81. minucie świetne otwierające podanie Ledleya dało trochę miejsca Ramseyowi. Ten zwodem podprowadził piłkę Robsonowi-Kanu, a ten sprytnie umieścił piłkę w bramce. 2:1, niespodziewane zwycięstwo Walii na początek Mistrzostw.

*

OKIEM SŁOWAKA

Słowacy przegrali swój pierwszy mecz na mistrzostwach z Walią 1:2. Jest to pewna mała niespodzianka, ponieważ przed turniejem spisywali się bardzo dobrze i dla wielu byli faworytem przed dzisiejszym spotkaniem. Słowacy zaczęli mecz od mocnego uderzenia. W 3. minucie Bale stracił piłkę na rzecz Hamsika, a ten pomknął w stronę bramki, ograł trzech rywali, jednak Ben Davis uratował Walię przed stratą bramki i wybił piłkę niemal z linii bramkowej. To była pierwsza, a zarazem ostatnia tak groźna akcja podopiecznych Jana Kozaka w pierwszej połowie. W dziesiątej minucie Słowacy przegrywali już z Walią po fantastycznym strzale Bale’a z rzutu wolnego. Jednak spory błąd w tej sytuacji popełnił bramkarz, który był źle ustawiony do tego strzału. Słowakom nie wychodziło za bardzo konstruowanie okazji, stąd też mało okazji podbramkowych. Dopiero pod koniec połowy trochę się przebudzili, jednak nic groźnego z tego nie wynikło.

W drugiej części spotkania gra wyglądała tak samo, więc trener widząc nieporadność swoich podopiecznych dokonał podwójnej zmiany. Jak się okazało był to strzał w dziesiątkę, ponieważ wprowadzony na boisko kilkadziesiąt sekund wcześniej Andrej Duda wyrównał na 1:1 po płaskim strzale z dwunastego metra. Po tym golu Słowacy przejęli inicjatywę na boisku. Akcje były bardzo składne i groźne, co jakiś czas kończąc groźnym strzałem. Kiedy wydawało się, że to Słowacy zdobędą zwycięską bramkę, w jednym momencie Walijczycy przeprowadzili akcję na wagę trzech punktów. Na linii pola karnego Ramsey w ostatniej chwili dograł do Robsona-Kanu. Ten źle trafił w piłkę, lecz ta i tak wtoczyła się do bramki. Podopieczni Jana Kozaka walczyli do końca i po jednej akcji mogli po raz kolejny doprowadzić do wyrównania. Po mocnym dośrodkowaniu Adam Nemec trafił w słupek! Wynik się już nie zmienił i ostatecznie przegrali pierwszy pojedynek w turnieju, co stawia ich w trudnej sytuacji przed kolejnymi meczami.

*

Walia – Słowacja 2:1 (1:0)

1:0 Bale 10′
1:1 Duda 61′
2:1 Robson-Kanu 81′

Walia: Danny Ward – Ben Davies, Ashley Williams, James Chester – Neil Taylor, Aaron Ramsey (88′ Jazz Richards), David Edwards (69′ Joe Ledley), Joe Allen, Chris Gunter – Gareth Bale, Jonathan Williams (71′ Hal Robson-Kanu)

Słowacja: Matus Kozacik – Dusan Svento, Jan Durica, Martin Skrtel, Peter Pekarik – Vladimir Weiss (83′ Miroslav Stoch), Marek Hamsik, Patrik Hrosovsky (60′ Ondrej Duda), Juraj Kucka, Robert Mak – Michal Duris (60′ Adam Nemec)

Sędziował: Svein Moen (Norwegia)

Żółte kartki: Hrosovsky, Mak, Weiss, Kucka, Skrtel

Widzów: 40 000

fot. Polsat Sport

Autorzy | Wojciech Klich i Marcin Małyszka