Euro2016: Turcja – Chorwacja

Zwycięstwem Chorwatów nas Turkami 1:0 zakończył się pierwszy mecz grupy D. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył w 41. minucie Luka Modrić. Do podwyższenia zabrakło szczęścia.

 


KOMENTUJEMY DLA WAS KAŻDY MECZ

Tabele, terminarz, składy i relacje znajdziecie TUTAJ


*

OKIEM TURKA

Pierwsza połowa upłynęła pod dyktando Chorwatów, choć mimo widocznej przewagi Volkan Babacan nie był zbyt zajętym bramkarzem. W 30. minucie zrobiło się za to groźnie pod drugą bramkę. Gokhan Gonul dośrodkował na głowę Ozana Tufana, którego strzał z dużym problemem zatrzymał Danijel Subašić. Niestety to był jedyny przebłysk w tej części gry. A w 41. minucie po strzel Luki Modricia Turcy przegrywali 0:1.

Po zmianie stron trener Faith Terim w 25 minut wykorzystał wszystkie przysługujące mu zmiany. Jako pierwszy na boisku pojawił Volkan Şen, który w 49. minucie pięknie złożył się do strzału i wyrównanie było naprawdę blisko. Po 20. minutach boisko opuścił Arda Turan (gwiazda Barcelony zagrała znacznie poniżej oczekiwań). Ostatnia zmiana została wykorzystana już w 70. minucie. Niewiele to jednak zmieniło. Dobrą sytuację Turcy mieli w jeszcze 81. minucie, ale uderzenie ze strzału wolnego Canera Erkina pewnie obronił Danijel Subašić. W końcówce meczu ambitni zawodnicy zamknęli Chorwatów na ich połowie, ale nie mieli pomysłu jak pokonać świetnie spisującą się obronę piłkarzy znad Adriatyku.

*

OKIEM CHORWATA

Pierwsza połowa meczu nie była przyjemna dla oka. Dużo fauli, gwizdków sędziego i przerw w meczu. Wysoki poziom mimo dużej brutalności. Chorwacja prezentowała się lepiej od początku, piłkarze starali się, byli bardzie ruchliwi, bramkarz oponentów – Volkan Babacan musiał się napracować. W 2. minucie Darijo Srna zacentrował do Ivana Rakiticia, jednak jego strzał minął się z bramką. W 17. minucie Mario Madzukić głową próbował zdobyć prowadzenie, lecz jego strzał zablokował Hakan Balta. Turcy pomimo znacznej przewagi Chorwatów na boisku próbowali walczyć – choćby sytuacja z w 29. minuty – w dośrodkowaniu z prawego skrzydła do Ozana Tufana, który wygrał pojedynek główkowy z Domagajem Vidą. Strzał rywala na szczęście wychwycił Danijel Subasić. Mimo braku skuteczności obu drużyn w 41 min. Chorwaci, a dokładnie Luca Modrić potężnym uderzeniem z dystansu zdobył prowadzenie dla drużyny, która do przerwy utrzymała wynik 1:0.

Druga połowa wizualnie była o wiele lepsza. Mniej fauli, więcej finezji i strzałów na bramkę, lecz tylko Chorwacja poprawiła swoją jakość gry. Z każdą minutą wydawało się, że Turcja słabła, a Chorwaci przybierali na sile. Kreowali sobie coraz więcej sytuacji strzeleckich takich jak w 52. minucie, kiedy Darijo Srna huknął  z dwudziestu metrów w poprzeczkę rywali. Nie był to niestety dzień Marcelo Brozovicia, który nie wykorzystał wielu sytuacji, jak tej z 67. minuty, kiedy zabrakło mu dosłownie centymetrów, by skierować piłkę do pustej bramki po podaniu Ivana Perisicia z lewego skrzydła. Chorwaci prowadzili całą druga połowę i nic nie wskazywało na to, że Turcja wywalczy remis. Mimo wygranej spodziewaliśmy się nieco innej Chorwacji. Brak skuteczności jaki zaprezentowali w dzisiejszym meczu nie wróży im wysokiej pozycji w turnieju.

Turcja – Chorwacja 0:1 (0:1)
0:1 – Luka Modrić 41′

 

Turcja: Volkan Babacan – Gokhan Gonul, Mehmet Topal, Hakan Balta, Caner Erkin, Selcuk Inan, Oguzhan Ozyakup (46′ Volkan Sen), Ozan Tufan, Arda Turan (65′ Burak Yilmaz), Hakan Calhanoglu, Cenk Tosun (69′ Emre Mor).

Chorwacja: Danijel Subasić – Darijo Srna, Vedran Corluka, Domagoj Vida, Ivan Strinić, Luka Modrić, Milan Badelj, Ivan Perisić (87′ Andrej Kramarić), Ivan Rakitić (89′ Gordon Schildenfeld), Marcelo Brozović, Mario Mandzukić (90+3′ Marko Pjaca).

Żółte kartki: Cenk Tosun, Hakan Balta, Volkan Sen (Turcja) oraz Ivan Strinić (Chorwacja).

Sędzia: Jonas Eriksson (Szwecja).

fot. Polsat Sport

Autorzy | Daniel E. Groszewski i Bartłomiej Konieckiewicz