Służbie zdrowia daleko do ideału. Doskonale wiedzą o tym także wrocławianie. Minister Ewa Kopacz w rozmowie z portalem Money.pl ujawniła szczegóły kolejnych zmian w służbie zdrowia.

Podczas XXI Forum Ekonomicznego w Krynicy, szefowa resortu zdrowia tłumaczy, jak zamierza rozbić monopol Narodowego Funduszu Zdrowia, jako jedynego płatnika za usługi medyczne.

 

Ewa Kopacz / fot. wikipedia

Andrzej Zwoliński, Money.pl: Pani minister, co z obietnicami uzdrowienia sytuacji w służbie zdrowia sprzed czterech lat? Komercjalizacja, która jak Pani przekonuje służy lepszemu wydawaniu naszych składek na leczenie, to zdaniem opozycji najprostsza droga do likwidacji placówek służby zdrowia.

 Ewa Kopacz, minister zdrowia: Szpitale, które zostały przekształcone po 2008 roku wcale nie zostały zlikwidowane czy przekształcone w inne instytucje i dalej leczą. Przekształciliśmy 117 szpitali i teraz w wielu przypadkach radzą sobie znacznie lepiej niż te publiczne.

Zarzuty opozycji to nieprawda. Co więcej, będziemy to kontynuować na coraz większą skalę. W kolejce jest kolejnych 40 placówek, gotowych na przekształcenia. Oznaczać to będzie już prawie 160 skomercjalizowanych szpitali, czyli blisko jedną trzecią wszystkich istniejących.

Czyli wybór nadal ten sam. Komercjalizacja, albo samorządy będą musiały spłacać długi?

Tak. Nas już nie stać na oddłużanie. Wydaliśmy na to ponad 20 mld złotych. Niech teraz płacą ci, którzy nie potrafią gospodarować. Nikt mnie nie namówi na kolejne oddłużanie. To wyrzucanie pieniędzy w błoto.

Czeka nas wstrząs w służbie zdrowia?

Nie będzie wstrząsu, ale początek wielu bardzo istotnych zmian dla Polaków. Chcemy doprowadzić do sytuacji, w której pracodawcą jest pacjent, i że pieniądze, które powierzamy NFZ, trafią do tych placówek, które sobie wyznaczy. Czyli tam, gdzie będziemy się chcieli leczyć, tam mają pójść nasze składki na leczenie.

Co z marnotrawieniem pieniędzy? Nagminne jest przetrzymywanie przez szpitale pacjentów, którzy mogliby być wypisani do domu, po to by wycisnąć z NFZ dodatkowe pieniądze.

Na to też mamy już sposób. To współczynnik efektywności, dokładne liczenie kosztów i prawidłowa wycena świadczeń, którą zajmie się agencja taryfikacji. Zamierzamy ją utworzyć już w 2012 roku. System kontroli jakości ma premiować te lecznice, które będą wykonywały świadczenia na ustalonym poziomie. Obecnie wycenę świadczeń wskazuje NFZ. W przyszłości taryfę ma ustalać agencja w oparciu o zestawienie gwarantowanych świadczeń zdrowotnych oraz wykaz przypisanych im stawek. Przy kontraktowaniu świadczeń NFZ będzie musiał uwzględniać wytyczne agencji.

Jednak to Narodowy Fundusz Zdrowia, będzie płatnikiem-monopolistą i wciąż będzie dyktował warunki.

Dlatego chcemy stworzyć konkurencję . W 1999 roku Kasy Chorych zamieniono na NFZ. Teraz wracanie do nich byłoby stratą czasu. Nie chcemy likwidować Funduszu. Ta instytucja, tak krytykowana jednak funkcjonuje przy bardzo niskich kosztach własnych, stanowiących zaledwie jeden procent tego co wydajemy na leczenie.

Poza tym dopracowała się skutecznych procedur kontraktowania i szkoda to burzyć. Niech raczej pojawią się konkurenci dla NFZ, którzy go zmuszą do podniesienia jakości świadczonych usług. Zarządzający ZOZ-ami będą mogli wybierać wśród kilku płatników, którzy mają między sobą konkurować, podnosząc jakość.

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułSkanska wyremontuje Pułaskiego
Następny artykułIII Festyn Parafialny na Strachocinie
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.