Miłość romantyczna umiejscowiona jest w najbardziej pierwotnej części mózgu, tej samej, która odpowiada za łaknienie. Czyli miłość jest dla ludzi taką samą potrzebą, jak jedzenie – twierdzi Helen Fisher, profesor antropologii związana z Instytutem Kinsey’a i osoba, która o miłości wie niemal wszystko.

Helen Fisher bada fenomen miłości przez większość swojej kariery. Bada go na wszelkie sposoby – od wertowania dzieł literackich poświęconych zakochaniu, poprzez analizy statystyczne i kwestionariusze, które wypełniają dziesiątki tysięcy ankietowanych, po badanie mózgów zakochanych osób funkcyjnym rezonansem magnetycznym. Książka „Anatomia miłości” jej autorstwa to już klasyczna pozycja z zakresu socjobiologii, a nowe, zaktualizowane wydanie tytułu daje jeszcze bardziej szczegółowy obraz tego, dlaczego się zakochujemy, z jakiego powodu wybieramy tę a nie inną osobę, a nawet dlaczego nie umiemy żyć w związkach  poliamorycznych (z wieloma partnerami), lecz wybieramy pozorną monogamię. Pozorną, bo nie dość, że jest to monogamia czasowa, to w dodatku usiana skokami w bok. Gdyż, jak zaznacza autorka, niezależnie jakie kary grożą cudzołożnikom: ostracyzm społeczny, przypalanie żelazem, ucinanie członków, utopienia lub spalenie – do zdrad dochodziło zawsze i to się nie zmieni.

Tym, co mnie urzekło w książce, jest lekkie i oczywiste połączenie dwóch światów: stricte biologicznego, skupionego na znalezieniu jak najlepszego partnera o możliwie dobrych genach i dołożeniu swojej cegiełki do przetrwania gatunku oraz wyrosłego na tej potrzebie świata głębokich emocji, skrajnych, często dramatycznych stanów uczuciowych, które są uniwersalne dla całej ludzkości. To te emocje, nawet jeśli wywołane wyrzutami neuroprzekaźników takich, jak dopamina, endorfiny czy adrenalina, stworzyły całą ogromną kulturę zalotów, gry pożądania, tęsknoty i niezaspokojonego łaknienia drugiego człowieka. Helen Fisher pisze o tym wszystkich z lekkością, której nie szkodzą ogromne ilości twardych danych, oraz z niewątpliwą fascynacją.

Kiedyś zapytano mnie, czy niekończące się badanie miłości sprawiło, że straciła ona dla mnie swoją magię – mówiła autorka Helen Fisher podczas jednego ze swoich wystąpień w ramach cyklu TED Talks. – Odpowiedziałam, że nie. Bo mogę świetnie wiedzieć, z jakich składników zrobiono tort czekoladowy, jak długo go pieczono, mieć o nim pełną wiedzę, ale nadal delektować się jego wspaniałym smakiem – podsumowała.

Taka jest też ta książka. Chociaż daje precyzyjny opis tego, skąd wzięła się miłość i jak działa, to nie zniechęca do niej, a raczej zaostrza apetyt na miłosną przygodę.

Helen Fisher, Anatomia miłości – nowe spojrzenie. Opowieść o dobieraniu się w pary, małżeństwie i skokach w bok, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2017


Autorka: Ewelina Zambrzycka-Kościelnicka