Bez wątpienia największą wartością Festiwalu Aktorstwa Filmowego jest możliwość spotkania się zarówno z żywymi legendami polskiego kina, jak i aktorami będącymi na dorobku, ale nieprzeciętnie utalentowanymi. Pierwsze dni trzeciej edycji poświęconej pamięci Tadeusza Szymkowa imprezy obfitowały w nieszablonowe rozmowy o filmach i pracy z kamerą.

Najpierw wręczono jednak Platynowe Szczeniaki, nagrody przyznawane w uznaniu bogatego dorobku aktorskiego. W tym roku otrzymały je dwie bardzo różne, także pod względem wieku, osobowości, mogące jednak pochwalić się równie imponującymi karierami. Beata Tyszkiewicz, wielka diwa polskiego kina i synonim kobiecej klasy, oraz Marek Kondrat, jeden z niewielu tak uniwersalnie uwielbianych aktorów w naszym kraju. Odbierając nagrody, bohaterowie sobotniej gali imponowali skromnością i dużym dystansem do siebie, co oczywiście spotkało się z ogromnym aplauzem ze strony publiczności. Jeszcze przed galą uczestniczący w festiwalu widzowie mieli okazję spotkać się z laureatami podczas seansów „Lalki” i „Pułapki”, po których nagrodzeni artyści zdradzali szczegóły aktorskiego fachu.

Artur Żmijewski, Ewa Wiśniewska, Katarzyna Figura, czy Helena Sujecka – to nazwiska tylko kilku aktorów, którzy przybyli do Dolnośląskiego Centrum Filmowego, aby rozmawiać z widzami, udzielać wywiadów, pozować do zdjęć i rozdawać autografy. A to tylko jedna strona Festiwalu Aktorstwa Filmowego, bo chodzi przecież o filmy, w których gwiazdy polskiego kina dają dowód swoich niebywałych umiejętności. Z jednej strony wspaniali „Niewinni czarodzieje” Andrzeja Wajdy z 1960 r., z drugiej tegoroczne „Małe stłuczki” debiutantów Aleksandry Gowin i Ireneusza Grzyba – we Wrocławiu możemy oglądać zarówno dzieła pokoleniowe, jak i dzisiejsze portrety nas samych. Ważne, że w repertuarze znalazło się miejsce zarówno dla klasyki, wielkich hitów, jak i kameralnych, niezależnych historii.

Ale przecież wrocławskie święto kina trwa dalej! Przed nami spotkania m.in. z Jerzym Stuhrem, Sonią Bohosiewicz i Bogusławem Lindą, dyrektorem artystycznym festiwalu. Czy komukolwiek trzeba udowadniać, że w najbliższych dniach to Wrocław będzie stolicą polskiego kina?

Autor | Dawid Myśliwiec
Zdjęcia | BTW photographers Maziarz/Rajter