Porażką 32:34 z Brazylią turniej olimpijski zainaugurowali polscy piłkarze ręczni. Najlepiej w ekipie gospodarzy spisał się zdobywca sześciu goli de Toledo. Na wyróżnienie w polskiej drużynie zasłużyli: Michał Daszek i Karol Bielecki – odpowiednio osiem i siedem trafień.

Ledwo mecz się rozpoczął a Biało-Czerwoni już musieli gonić wynik. Pierwszego gola rzuciliśmy dopiero po czwartym trafieniu Brazylijczyków. Polacy starali się odrobić straty, jednak Canarinhos cały czas utrzymywali trzy-, czterobramkową przewagę. Mizernie w pierwszej połowie wyglądał atak pozycyjny, często gubiliśmy piłkę, przez co nadziewaliśmy się na kontry. Wyraźnie brakowało środka pola. Do przerwy 16:13 dla gospodarzy.

Po zmianie stron nie wyglądało to lepiej. Wprawdzie był taki moment, że Polacy przegrywali już tylko 19-21, ale szybko swój dorobek roztrwonili, tracąc pięć bramek z rzędu. Kiepsko spisująca się defensywa Biało-Czerwonych nie potrafiła poradzić sobie ze znakomicie dysponowanymi Petrusem i de Toledo. Mimo wielu prób i świetnej postawy w końcówce podopieczni Talanta Dujszebajewa nie dogonili rywali i sensacyjnie przegrali 32:34. Za dwa dni czeka ich arcyważne spotkanie z Niemcami, w którym na wpadkę pozwolić już sobie nie mogą.

*

Polska – Brazylia 32:34 (13:16)

Polska: Sławomir Szmal, Piotr Wyszomirski – Krzysztof Lijewski, Mateusz Jachlewski 3, Przemysław Krajewski 3, Karol Bielecki 7, Adam Wiśniewski 1, Bartosz Jurecki 1, Michał Jurecki 5, Kamil Syprzak 2, Michał Daszek 8, Mateusz Kus, Łukasz Gierak 2, Michał Szyba.

Brazylia: Maik dos Santos 1, Cesar Augusto Almeida 1 – Henrique Teixeira 4, Joao da Silva 4, Lucas Candido 1, Jose Guilherme de Toledo 7, Diogo Kent Hubner, Thiagus dos Santos 5, Alexandro Pozzer 3, Fabio Chiuffa 3, Oswaldo dos Santos Guimaraes 1, Leonardo Santos 2, Andre Soares 1, Haniel Langaro 1.

Autor | Marcin Paluch

  • Zdjęcie | rio2016.com